Brudna gra ze służbami w tle

Czasami nie można siedzieć cicho. I dzisiaj jest właśnie taki moment. Nie po raz pierwszy zresztą. Bo po raz kolejny można odnieść wrażenie, że się gdzieś zagubiliśmy. I że zaczynamy sami stosować to, z czym walczymy na skalę krajową.

Rządzący łamią nagminnie prawo, łamią konstytucję, uchwalają niekonstytucyjne ustawy. Wielki zryw obywatelski w końcu 2015 roku występował w obronie praworządności i porządku konstytucyjnego. Nie muszę przypominać haseł, które wtedy skandowaliśmy – wszyscy je pamiętają. Czytaj więcej…

Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy…

W wyborach 2015 roku – parlamentarnych do Sejmu – 18,6% uprawnionych do głosowania wybrało nam władzę absolutną. 30,9% uprawnionych do głosowania starało się, ale przegrali. 50,5% nie zabrało głosu (z tego 1,3% próbowało, ale nie umieli oddać ważnego głosu). Takie są fakty. W 2019 roku czekają nas kolejne wybory parlamentarne. To już bliżej, niż dalej. Jakie są prognozy?

Oczywiście nie ma żadnego sondażu, który by na półtora roku przed wyborami mógł w sposób rzetelny prognozować wyniki. Są jednak trendy, są zjawiska społeczne, są zachowania i strategie polityków. Czy coś się w tym obszarze zmieniło w stosunku do okresu sprzed czterech lat – czyli półtora roku przed poprzednimi wyborami? Czytaj więcej…

Nie wiem, nie słyszałem piosenki, ale chciałem powiedzieć parę słów na jej temat…

Wszyscy chyba znamy „Rejs” Marka Piwowskiego. To źródło cytatów i zbiorowe wspomnienie wielu pokoleń. Film, który pokazujemy naszym dzieciom, kiedy chcemy im pokazać klimat czasów słusznie minionych. Okazuje się, że jest nieustającym źródłem inspiracji dla wielu. Właśnie przypomnieli mi scenę rozmowy o piosence. Dla tych, którzy nie pamiętają, pozwolę sobie przypomnieć. Oto link – https://youtu.be/mCajFZcxPEA.

Kiedy wiosną 2017 roku ujawniliśmy z Piotrem Surmaczyńskim, że zamierzamy wydać książkę pod tytułem „Buntownik” pojawiło się wiele recenzji jej książki. Pisali wybitni i mniej wybitni recenzenci literaccy z różnych renomowanych wydawnictw, periodyków i tytułów internetowych. Szczyt osiągnął pewien alpinista, który ogłosił w telewizji, że przeczytał o sobie w tej książce, ale że to wszystko nieprawda. Czytaj więcej…

Trzeba z żywymi naprzód iść – czyli ciszej nad tą trumną

Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
Nic dwa razy się nie zdarza.
Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Rzeka bez powrotów.

Można by bez końca wymieniać cytaty czy wręcz tytuły znanych i wybitnych dzieł, które mówią o tym, jak pozbawione sensu jest życie przeszłością. O tym, że liczy się przyszłość, a na przyszłość mamy wpływ wyłącznie przez teraźniejszość, bo przeszłości zmienić się nie da. Oczywiście propagandziści wszelkiej maści populizmów i totalitaryzmów wierzą, że można wymazać z historii jednych a umieścić w niej na trwałe innych. Pomniki, grobowce, krypty, celebracje, akademie i rauty. To wszystko działa tylko na chwilę. Bo kłamstwa tylko na chwilę mogą przykryć prawdę. „Prawda” Goebbelsa nie jest trwała i wymaga ciągłego podtrzymywania. Czytaj więcej…

Jarosław, chłopie, Twój brak empatii Cię wkopie!

To zdjęcie obiegło już chyba cały internet. Chciałbym, żeby odnotowali je również uczestnicy zgromadzenia parlamentarnego NATO. Bo przecież wystarczy zajrzeć za kotarę, żeby skompromitować Marka Kuchcińskiego oraz popierającą go większość parlamentarną. Trudno sobie wyobrazić, żeby przedstawiciele demokratycznych państw Paktu Północno-Atlantyckiego mogli udawać, tak jak nasza partia rządząca, że nic się nie dzieje.

Można zasłonić oczy, jak dziecko, które myśli że go wtedy nie widać. Można udawać, że się nie widzi problemu. Czytaj więcej…

Nie jestem członkiem Stowarzyszenia KOD

Szanowni Państwo, pisałem o tym już 26 lipca 2017 w tekście KOD – sztandar wyprowadzić! Jednak okazuje się, że do wielu osób ta informacja nie dotarła, więc pozwolę sobie powtórzyć. Tak, dokładnie 26 lipca 2017 roku zrezygnowałem ze wszystkich funkcji w Stowarzyszeniu Komitet Obrony Demokracji oraz z członkostwa w tym stowarzyszeniu. Pozwolę sobie również przypomnieć, że wcześniej, bo 27 maja 2017 roku zrezygnowałem z kandydowania na funkcję Przewodniczącego Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji.

Chciałbym przypomnieć powody moich decyzji. Bo rezygnacja z członkostwa w organizacji, którą od początku budowałem, nie była dla mnie łatwa. Zdecydowałem się jednak w przekonaniu, że to jedyna słuszna decyzja w zaistniałych okolicznościach, zaś kolejne dni, tygodnie i miesiące utwierdzają mnie jedynie, że nie popełniłem błędu. Czytaj więcej…

Łapka na trolla

Tak jest, to tutaj! Serdecznie zapraszam – trollu, hejterze, nienawistniku albo zwykły chamie. Tutaj możesz pisać, bo lubisz. Nie daję żadnego innego tematu, bo przecież temat dla Ciebie i tak nie jest ważny.

Pisz o uchylaniu się od płacenia alimentów – mimo, że prokuratura po zbadaniu sytuacji nie znalazła powodów, żeby postawić zarzuty. A przecież trudno podejrzewać prokuraturę Zbigniewa Ziobry o życzliwość dla mnie. Czytaj więcej…

Narodowa, ale bez jaj…

Poszliśmy wczoraj zrobić raban. Pod siedzibą telewizji narodowej. A dokładnie pod siedzibą jej części, którą kiedyś określało się jako informacyjną a dzisiaj jako wysuniętą placówkę propagandy partii rządzącej. Byliśmy na placu Powstańców Warszawy w Warszawie.

Wszyscy jesteśmy od dwóch i pół roku przyzwyczajeni do obywatelskich akcji ulicznych. Wszyscy też jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że władza i jej sympatycy mają obywateli w głębokim poważaniu i tę swoją pogardę wyrażają na każdym kroku. Czytaj więcej…

Symetria jest pięknem głupców

Synonimem ponadczasowego piękna jest Mona Lisa pędzla Leonarda da Vinci. Jest piękna, bo prawdziwa. Jednak mistrz da Vinci nie zadowoliłby wielu dzisiejszych aktywistów, komentatorów, publicystów, działaczy czy nawet niektórych polityków.

Jak wyglądałaby Mona Lisa, gdyby była symetryczna? Ano – tak jak powyżej. Czytaj więcej…

Idę dla Europy!

Od wielu dni trwają dyskusje i spory – jak świętować 12 maja 2018, Dzień . I im więcej jest tych dyskusji i kłótni, tym bardziej ginie sens tego świętowania. I sens wszelkich publicznych wystąpień tego dnia. Nie chcę się włączać w dyskusje kto jest mądrzejszy, kto ma lepszy plan, kto kogo próbuje oszukać albo strollować, kto z kim nie pójdzie, bo mu nie po drodze i kto pierwszy wymyślił a kto się wkręcił.

Ja idę najpierw do Miasteczka Schumana i na Paradę Schumana, które były organizowane wiele lat przed tym, jak przystąpiliśmy do Unii Europejskiej. Obywatele wyrażają tam swoje przywiązanie do wartości europejskich. Czytaj więcej…

Prowokacja

Szanowni Państwo,

Dotarła do mnie rozsyłana masowo po facebooku wiadomość. Przytaczam w oryginalnym brzmieniu (za słownictwo przepraszam):

Do pilnego i jak najszerszego rozpowszechniania: Pisdzielce szykują 4500 dodatkowych, nieumundurowanych psów. Będą mieli za zadanie wyłapywac demonstrantów, wciągać w jakieś kąty i ciasne ulice, i spuszczać łomot (bez liczenia się, czy ktoś zejdzie…)

Czytaj więcej…

Słowa, które drażnią

Prawo. Swobody obywatelskie. Sprawiedliwość. Prawa człowieka. Uniwersalne wartości. Solidarność. Praworządność. Wolność. Równość. Demokracja. Konstytucja.

Czy można sobie wyobrazić, że komuś te słowa przeszkadzają? Że wartości, które za nimi stoją, są dla złem? Że budzą złość, odrazę, wściekłość, sprzeciw? Trudno to sobie wyobrazić. Ale tak jest. Czytaj więcej…

Europa, Parada Schumana, Marsz Wolności

Szanowni Państwo, są sprawy ważne i ważniejsze. Są też te absolutnie najważniejsze. W 14 lat po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nikt nie może zaprzeczyć, że wykonaliśmy dzięki uczestnictwu w tej wspólnocie wielki skok cywilizacyjny. Nie tylko przez pozyskane fundusze ale również dzięki kontaktom z innymi społeczeństwami, z nowoczesnymi technologiami, z kulturą i cywilizacją najlepiej rozwiniętych państw świata. Nasze członkostwo w tym elitarnym klubie to najwyższa racja stanu. Czy jest tu miejsce na osobiste animozje czy pielęgnowanie uraz? Albo na załatwianie prywatnych porachunków? Czytaj więcej…

Kijowski, zapłać alimenty! Kijowski, oddaj kasę! Kijowski, zniknij!

Znacie ten dowcip? Znacie? To posłuchajcie.

Kijowski, zapłać alimenty!

Słyszę to codziennie na ulicy. Stary żart, odgrzewany kotlet. Dawno zdementowany przez prokuraturę Zbigniewa Ziobry. Wciąż jednak są tacy, którzy mogą ten sam dowcip powtarzać do końca życia, zanudzając rodzinę i przyjaciół – mnie to nie śmieszy.

Dziesięć miesięcy temu – po zaledwie trzymiesięcznym postępowaniu w sprawie – Prokuratura w Pruszkowie umorzyła postępowanie które miało wyjaśnić, czy uchylam się od płacenia alimentów. W postanowieniu prokuratura napisała, że nie znalazła żadnych znamion przestępstwa. Czyli że nie uchylam się od płacenia alimentów. Czytaj więcej…

Knajactwo

Wielki Językoznawca Jarosław Kaczyński odnajduje zaginione słowa i wypełnia je treścią. Tak stało się też ze słowem „knajacki”, które odżyło dzięki Umiłowanemu Przywódcy. Słońce Narodów nie poprzestało jednak na odgrzebaniu tego słowa, ale postanowiło nadać mu nowe znaczenia i nowy wymiar. Otóż nasza Lokomotywa Dziejów nie ograniczyła się do tradycyjnego znaczenia – chuligański, łobuzerski, rozrabiacki czy cwaniacki – dodała zupełnie nowy wymiar, który należałoby określić jako – bez honoru. Nawet bez tego honoru specyficznego, złodziejskiego. To będzie wkład Uniwersalnego Geniusza nie tylko w język polski ale i w historię światowej polityki. Czytaj więcej…

Jaką wartość ma totem?

Na pewno ten totem na zdjęciu powyżej, jako dzieło sztuki ludowej rdzennych mieszkańców Ameryki jest bardzo cenny. My wszelako mamy na co dzień mamy do czynienia z różnymi totemami – dzisiaj nazywa się je markami, znakami graficznymi, czasem sztandarami. Pod jakim sztandarem idę? Czy to najważniejsze? Dla mnie znacznie ważniejsze jest – w jakiej sprawie.

Nikomu nie trzeba chyba dzisiaj przypominać sceny debaty politycznej z kultowego już filmu Dzień świra. Moja racja jest mojsza. A moja racja jest najmojsza. Czytaj więcej…

Czego się Adrian nauczy i co zrozumie?

— Ja się cały czas czegoś uczę – bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę – ja się cały czas czegoś uczę.
— Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć, i wydaje mi się, że warto w związku z tym, więc czytam jakąś książkę. Jeżeli nie to siedzę i uczę się języka, nowe słówka – cały czas się czegoś uczę, bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby, cały czas trzymać się na wysokim „C”.

To oczywiście cytat zabawny, jeżeli nie kompromitujący, bo jego autor pokazuje, że jednego na pewno się jeszcze nie nauczył. Czytaj więcej…

Jak PiS wygra wybory

Żeby wygrać, trzeba poznać zasady gry. I dobrze je wykorzystać. Partia uczyła się tego przez 8 lat dogłębnie i na własnej skórze. Nie po to, żeby teraz oddać rządy.

Mi się wydaje, że wygra drużyna, która strzeli więcej bramek.

Pamiętacie Kazimierza Górskiego? On umiał wygrywać. A epitafium ofiary wypadku drogowego pamiętacie?

Tu leży ten, który miał pierwszeństwo.

Czytaj więcej…

Wybraliśmy większe zło

Jak wygrywają populiści? Zaprzeczając rzeczywistości. To prosty i oczywisty mechanizm. W świecie realnym nie istnieje wybór między dobrem a złem. Nie istnieje, bo jest oczywisty i nikt nie ma wątpliwości. Mój zmarły niedawno Wuj Stach mawiał, że:

Lepiej być młodym, pięknym, zdrowym i bogatym niż starym, brzydkim, chorym i biednym.

Czytaj więcej…

Lincz – nasz sport narodowy

Był zamieszany w kradzież.
Ukradł, czy jemu ukradli… niech posiedzi.
Nie zajmowałaby się nim prokuratura, gdyby nie było powodów.
Niewinnymi wymiar sprawiedliwości się nie interesuje.

Lincz – nasze ulubione zajęcie – stało się dzisiaj sportem narodowym. Dlaczego narodowym? Bo dzisiaj wszystko jest „narodowe”! Czytaj więcej…