Nie jest ważne, kto rządzi…

Pod jednym z moich wpisów na Facebooku pewna mądra pani, Władka Zubala, umieściła komentarz (pisownia oryginalna):

Nie ważne kto rządzi, tylko ważne jak! PIS nielegalnie zmienia ustrój Państwa, wbrew obowiązującej Konstytucji! To polska tragedia narodowa ! Kradnie się bezprawnie obywatelom ich prawa i zastrasza tych, co bronią swojej konstytucyjnej wolności!!! Teraz mamy pisowskie bezprawie i rządy autorytarne. Draństwo! Masakra!

Czytaj dalej…

Czego sobie życzę?

W związku z urodzinami otrzymuję w tych dniach wiele ciepłych słów. Odbieram mnóstwo serdeczności i życzliwości. A ostatnio, przy zdmuchiwaniu świeczek, kazano mi pomyśleć jakieś życzenie. No więc pomyślałem. I podzielę się z Państwem tym życzeniem. A kluczem jest nosorożec w ilustracji do tego wpisu.

Ten kamienny zwierz jest ze mną od 14 stycznia 2017 roku. Czytaj dalej…

Trójca w jednym…

Karuzela nazwisk trwa. O rekonstrukcji rządu się nie rozmawia tylko się ją robi powiedziała pani Beata Szydło jeszcze w październiku. No i od tego czasu się o niej rozmawia, ale nie robi… To chyba dowód na nieskuteczność pani Premier. To może ją kosztować stanowisko. Kto za nią?

Morawiecki? A może Kaczyński? A… kogo to obchodzi? Czy ta zmiana cokolwiek zmieni? Czytaj dalej…

Zostanę płatnym agentem

Kiedy pierwszy raz po 19 listopada 2015 zostałem zaproszony do telewizji zapytano mnie, jak mnie przedstawić. Powiedziałem, że jestem wysłannikiem KOD-u. Potem wielokrotnie mówiłem, że jestem wysłannikiem. Bo nim byłem. Wysłannikiem ludzi, którzy myśleli podobnie jak ja i chcieli, żebym mówił w ich imieniu.

Potem były funkcje, potem przestały być. Nadal byłem wysłannikiem. W międzyczasie pojawił się hejt. Najpierw ze strony władzy i posłusznych jej mediów. Później również ze strony zawistnych współpracowników. A także mediów, które co prawda władzy nie popierają, ale chętnie pożywią się sensacją. Ściągnąć kogoś z drabinki – to się dobrze sprzedaje. Poza tym – kiedy ktoś odbiera tym mediom wyłączność na przemawianie do „ciemnego ludu” – bronią się. Czytaj dalej…

Ja cię uczyć każę czyli programowy hejt

Wiele osób ostatnio czuje się w obowiązku skomentować moją sytuację, moje wypowiedzi, moją postawę. Chociaż mnie nigdy nie pociągało grzebanie się w cudzych sprawach, to rozumiem, że niektórzy mają tak nudne swoje życie, że muszą się zajmować cudzym. Mógłbym zrozumieć, gdyby komentowali, oceniali czy dyskutowali. Jak widzowie, którzy przed ekranem komentują to, co na ekranie widzą. Przyzwyczaiłem się, że nie mam prawa do prywatności.

Ale pojawia się od wielu miesięcy coś, co w skrócie można by określić jako próby wychowania mnie. Czytaj dalej…

Dech w piersi zapiera! Dziękuję…

Kochane KOD-erki, kochani KOD-erzy – już dawno nie miałem tak ściśniętego gardła. I jak bardzo infantylnie by to zabrzmiało – jestem wzruszony. Nie spodziewałem się tak wielkiej życzliwości i tak serdecznego zaangażowania. Po wielomiesięcznych atakach i dużej dawce niechęci wczoraj znowu uwierzyłem w ludzi i w prawdę.

Ela zaproponowała, że zorganizuje zrzutkę, żeby mnie zobowiązać Czytaj dalej…

Połącz punkty – odkryj prawdę

  1. Ruch obywatelskiego sprzeciwu został w Polsce przez autorytarną władzę pozbawiony energii.
  2. Rybę się zabija przez obcięcie głowy.
  3. Wystarczy porównać aktywność działań obywatelskich w 2016 roku i w 2017 roku, żeby zrozumieć sposób i cel działania.
  4. Zostałem pozbawiony możliwości życia w Polsce.

Czytaj dalej…

Bez kodu dostępu

  1. PiS buduje dyktaturę.
  2. Obywatelski ruch oporu został pozbawiony pierwotnej siły.
  3. Sprawdzone metody są stosowane wobec kolejnych środowisk.
  4. Mimo, że jeszcze tli się iskierka, to zaangażowanie większości zwykłych obywateli zostało zduszone.

Czytaj dalej…

Twórca czy tworzywo?

Nie mogę być jednocześnie twórcą i tworzywem

mówił poeta w rozmowie z KO-wcem w kultowym filmie Rejs. Wydaje się to, jak mawiał pewien klasyk, oczywistą oczywistością. A jednak nie dla wszystkich.

Kiedy widzę polityków albo działaczy, którzy nie zajmują się swoim działaniem, ale próbują wejść w rolę komentatorów sceny politycznej, to mam wrażenie, że gdzieś się pogubili. Czytaj dalej…

Równowaga i kontrola

Dzisiaj pierwsze czytanie prezydenckich ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym. To dobra okazja do refleksji o trójpodziale władzy.

W ciągu ostatnich dwóch lat przywrócono w Polsce podporządkowanie władzy ustawodawczej i wykonawczej ośrodkowi politycznemu – tak, jak to było w PRL-u. Nikt nie musiał wiedzieć, kto jest Premierem, Przewodniczącym Rady Państwa czy Marszałkiem Sejmu. Ale każdy wiedział, kto jest pierwszym sekretarzem. Nie udało się jeszcze w pełni podporządkować władzy sądowniczej. Ale przecież Trybunał Konstytucyjny został w pełni przejęty a teraz odbywa się przejmowanie sądów powszechnych. KRS i SN to ostatnie bastiony, które niebawem też zapewne zostaną zawłaszczone. Czytaj dalej…

A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę…

Przyszedł czas rocznic. Wracają wspomnienia, dyskusje, emocje. Poznajemy różne wersje historii. Są różnice zdań i rosną nowe spory. My, Polacy, znamy to dobrze. Spory na emigracji o losy zrywów powstańczych w czasie zaborów, o słuszność Powstania Warszawskiego, dyskusje kto tak naprawdę przeskoczył przez płot… Ustalenie prawdy to zadanie dla historyków. Bo nawet uczestnicy próbują czasem fałszować historię. Czytaj dalej…

Manifest

Demokracja w Polsce jest zagrożona. Działania władzy, jej lekceważenie prawa oraz demokratycznego obyczaju zmuszają nas do wyrażenia stanowczego sprzeciwu. Nie chcemy Polski totalitarnej, zamkniętej dla myślących inaczej niż każe władza, nie chcemy Polski pełnej frustracji i żądzy rewanżu. Czytaj dalej…

Odszedł na oczach ludzi – wielu się podobało…

Jacek Cichoń odezwał się do mnie w czerwcu 2016. Prosił, żebym mu podpisał deklarację członkowską. Organizował KOD w Szwajcarii. Po pewnych perturbacjach się udało. Był lekarzem. Mieszkał i pracował w Bernie. Ponownie się odezwał w styczniu 2017 i gratulował wygranych wyborów. Później się spotkaliśmy – 18 marca 2017 – na marszu Wolne Sądy Wolne Samorządy. W strugach deszczu na placu Zamkowym…

8 listopad jechał w Chorzowie trasą średnicową. Uderzył w filar wiaduktu. Samochód się zapalił. Czytaj dalej…

Milczenie księdza Bonieckiego jest złotem

Ksiądz Adam Boniecki został pozbawiony „przywileju swobodnego wypowiadania się w mediach”. Ponownie. Bo ma odwagę myśleć. Bo analizuje motywy i okoliczności, zaś co do czynów stosuje zasadę przekazaną przez Jezusa w kazaniu na górze:

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni
(Łk 6,37)

Jego wypowiedzi miały rzekomo wprowadzać zamieszanie a nawet zgorszenie. Tak uzasadnił swoją decyzję zakonny przełożony księdza Bonieckiego, którego nazwiska nie udało mi się znaleźć. Czytaj dalej…

Polska w ruinie – PiS spełnia obietnice

Wszyscy pamiętamy niesławną konferencję prasową Beaty Szydło w Nowej Soli z końca lipca 2015. Znalazła wtedy mało reprezentacyjny budynek fabryczny (przeznaczony do rozbiórki) i na jego tle mówiła o „Polsce w ruinie”. To hasło wszyscy chyba pamiętają. I mimo różnych wykrętów czy prób wycofywania się nikt dzisiaj nie może uczciwie powiedzieć, że nie zostało on w czasie kampanii PiS-u w 2015 roku wypromowane. Czytaj dalej…

Czas szarych ludzi

Nikt Ci nie dał srebrzystych szyszaków,
Taki szary i prosty masz strój,
Lecz bez srebra, bez szarż i bez znaków,
Tyś nam Wodzem na życie i bój.

Wielu z nas śpiewało tę pieśń w latach 70-tych i 80-tych zeszłego wieku. Wtedy, kiedy Komendant Józef Piłsudski był wyklęty. Ten szary strój był jakby wyróżnikiem tego, który nie musi się stroić, bo jego czyny go zdobią.

Ale dzisiaj strój już nie wyróżnia. Wszyscy jesteśmy szarymi ludźmi. Czytaj dalej…

Albo na dnie z honorem lec

Chciałbym dzisiaj oddać hołd Marii Skłodowskiej-Curie. A w jej osobie wszystkim, którzy swoim życiem zmieniają świat. Codzienną pracą i wytrwałością, poświęceniem i zaangażowanie służą innym. Tym znanym i tym nieznanym. Niech nasza wybitna uczona i noblistka przypomina wszystkim, że pięknie można nie tylko zginąć, ale i żyć. Że żyjący aktywnie i świadomie zmieniają świat i czynią go lepszym miejscem. Sto lat!

Mamy w Polsce rozległą tradycję romantyczną. Poświęcenie życia rozumiemy jednoznacznie – śmierć za ideały. Najlepiej w walce albo na służbie. Ale jeżeli trzeba, to może być i samobójstwo – byle w słusznej sprawie. Czytaj dalej…