Mam dziecko i nie zawaham się go użyć!

Dostałem na facebooku zaproszenie na wydarzenie. Założyciel sugerował już w nazwie wydarzenia, że należy wykonać lincz na sędzim, który wydał postanowienie o doprowadzeniu do aresztu samotnej matki dwójki dzieci. Im więcej szczegółów na temat zdarzenia poznawałem, tym bardziej podnosiły mi się brwi ze zdziwienia. Chcemy być państwem prawa. Na pewno nie jesteśmy społeczeństwem prawa. Czy społeczeństwo nie uznające prawa, nie liczące się z prawem może się spodziewać, że jego prawa będą przestrzegane?

Pani popełniła wykroczenie. Nie odpowiadała na wezwania sądu. Nie wypełniała postanowienia. Sąd zmienił formę egzekucji. Wydał postanowienie. Przekazał je do egzekucji przez policję. Policjanci zachowali się zgodnie z praktyką w takich wypadkach, ale przyłożyli wyjątkową staranność do tego, aby jak najłagodniej potraktować dzieci i zadbać co ich dobre samopoczucie.

Oczywiście, szczegółowe analizy mogą wykazać, że były jakieś drobne niedociągnięcia z różnych stron. Ale to przecież matka powinna myśleć zawczasu o swoich dzieciach. Jeżeli zdarzyło się jej wejść w konflikt z prawem, powinna się z niego w przewidziany prawem sposób rozliczyć. Unikanie, ukrywanie się i odmawianie kontaktu to formy mataczenia. Państwo prawa nie może sobie pozwolić na takie traktowanie. Ale ta pani uznała, że schowa się za swoimi dziećmi i jakoś to będzie. To ona zgotowała swoim dzieciom tę wątpliwą przyjemność.

Ciekawe, że w przypadku pani, która zamordowała prawdopodobnie 6 ze swojej ósemki dzieci nie podniosły się krzyki, że jak można zatrzymać matkę dzieciom. Kto decyduje, jakie wykroczenia, przestępstwa czy w końcu zbrodnie można ukryć za szczególnym statusem?

Samotna matka, funkcjonariusz na służbie, prokurator czy sędzia z immunitetem, polityk, celebryta… Czy ich nie obowiązuje prawo? Czy im wolno więcej?

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments