Czy da się zadowolić wiecznie niezadowolonych?

Od kilku tygodni mówi się o przedłużonych urlopach rodzicielskich czy rodzinnych. Dzisiaj rząd przyjął projekt, była konferencja, były pytania i dyskusje. I wracają komentarze. Że kobiety będą miały utrudniony powrót do pracy, Że to nie pomoże i że to tylko wzmocni dyskryminację. I znowu moje zdziwienie nie ma granic…

No bo tak – po pierwsze od zawsze słychać było narzekania, że urlop macierzyński taki krótki i że się dzieckiem zająć nie zdąży. Po drugie wiele matek od dawna bierze urlop wychowawczy – trzy lata bezpłatnego. Po trzecie… nikt nie zauważa, że przecież ani teraz ani po reformie nikt nikogo do takiego urlopu zmusić nie może. No i po czwarte, last but not least… Wygląda na to, że ten urlop będzie znacznie mniej dyskryminujący niż dotychczas. Wszystko wskazuje na to, że rodzice będą w nim traktowani równo. Czyli w rzeczywistości prawo dyskryminujące jedną płeć będzie znacząco złagodzone. Teraz mama będzie mogła pracować a tata wychowywać malucha. I kto będzie miał problem z powrotem do pracy?

Jak możemy niwelować dyskryminację, kiedy na siłę trzymamy się fałszywych stereotypów, utrwalonych przez lata ciemnoty? A może po prostu rośnie w siłę dawno temu powołana przez Jana Tadeusza Stanisławskiego i kabaret Klika Polska Partia Protestująca?

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments