A to Polska właśnie. A może dwie Polski?

Śledziłem obchody niepodległości w telewizji. Oczywiście, to nie to samo, co osobisty udział. Byłem zdany na dobór informacji i obrazów dokonany przez dziennikarzy. Sądzę jednak, że to, co zobaczyłem, było na tyle zbliżone do rzeczywistości, że upoważnia do ogólnego komentarza. Nie wiem, kto jest czemu winny, po czyjej stronie są zasługi. Być może dochodzenia policyjne i postępowania sądowe będą trwać tygodniami. Dla mnie to nie jest najważniejsze. Za cały komentarz chciałbym zaproponować piosenkę, która powstała w 1964 roku. Zapraszam na Upiornego Twista!

Tekst: Jeremi Przybora, Muzyka: Jerzy Wasowski

Rankami zrywam się śliczny –
liryczny i apetyczny.
To musnę coś jak jaskółka,
to usnę w słońcu jak pszczółka –
aż chmurki budzi mnie cień,
bym brzęczał cały dzień.

Lecz gdy spłynie mrok wieczorny –
typem staję się upiornym:
twarz mi blednie, włos mi rzednie –
psują mi się zęby przednie.
A niech tylko wiatr zaśwista –
w piekielnego wpadam twista!
Widząc mnie w piekielnym twiście
zwariowalibylibyście!
Lew by się ze strachu słaniał!
Jestem nie do wytrzymania,
bo – prócz wymienionych cech –
skręca mnie upiorny śmiech:
Cha cha cha!… Cha cha cha!…

A rano znów wstaję śliczny –
liryczny i apetyczny.
To musnę coś jak jaskółka,
to usnę w słońcu jak pszczółka –
aż chmurki budzi mnie cień,
bym brzęczał cały dzień.

Lecz gdy spłynie mrok wieczorny –
typem staję się upiornym:
twarz mi blednie, włos mi rzednie
psują mi się zęby przednie.
Przez upiorność tę niestety
zniechęcają się kobiety.
Dniem kochają mnie po wierzchu,
a rzucają mnie o zmierzchu.
Iluż klęsk ja doznam – zanim
nie napotkam takiej pani,
co – prócz wymienionych cech –
wytrzymałaby ten śmiech:
Cha cha cha!… Cha cha cha!…

Rating: 1.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Facebook Comments