Gdyby była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił… czyli lubię smród męskiej szatni

Kilka dni temu do sądu wpłynął akt oskarżenia wobec dwóch niezwykle inteligentnych celebrytów. Niektórzy określają ich jako prezenterów, inni jako dziennikarzy, ale być może najlepiej byłoby ich nazwać skandalistami. Nie wiadomo dlaczego postanowili wnieść do życia publicznego coś, z czym większość mniej inteligentnych ludzi się ukrywa. Najczęściej określa się to jako humor męskiej szatni…

No to czym właściwie jest humor męskiej szatni? To takie zawody – kto umie być bardziej niesmaczny, bardziej obleśny, bardziej chamski. Oczywiście, jak w każdych zawodach, inteligencja pomaga wygrywać. Ale… czy mądrość nie powinna podpowiadać, że nie w każdych zawodach warto startować? Inteligencja to nie to samo co mądrość. Z niewiadomych przyczyn w ostatnich czasach znacznie większe uznanie w mediach (czyli u ich odbiorców) znajduje właśnie inteligencja. Mądrość rzadko bywa zauważona.

Media, stawiające na poczytność, oglądalność, słuchalność nie mają poczucia odpowiedzialności za słowo. Liczy się zysk. Jedyne, co możemy zrobić, to wybierać takie media, które nie hołdują prymitywnym gustom. Nie wiem jednak, czy to wystarczy. Zwłaszcza, że w ostatnich czasach coraz częściej można odnieść wrażenie, że męska szatnia stała się koedukacyjna, a ten poziom rozmowy i żartów przestaje być domeną chłopców z gimnazjum czy liceum. Czy umiemy powstrzymać ten zalew wybitnej inteligencji wykorzystywanej zupełnie bez rozumu wyłącznie dla zdobycia popularności i zysków? Czy wartości, kiedyś uznawane za uniwersalne, wrócą jeszcze do łask? Nie chodzi o zwykłą polityczną poprawność, ale o głębokie przekonanie, że wszyscy ludzie zasługują na szacunek. Czy jeszcze zasługują?

Rating: 1.0/5. From 2 votes.
Please wait...

Facebook Comments