Dramat polityka, komfort wyborcy, czy na odwrót?

Wspominałem już kiedyś o egoizmie i wyrachowaniu. Pisałem o tym, czym powinien się kierować wyborca. Starałem się przypominać, że nie jest rolą wyborcy snucie intryg, budowanie wyrafinowanych konstrukcji politycznych ani nawet nagradzanie czy karanie polityków. Teraz proponuję krótką refleksję czym się różni polityk od wyborcy i co z tego wynika. Czytaj dalej…

Kiedy rozum śpi…

Mam takie wspomnienie z liceum. Profesor od fizyki, pan Ruta, w czasie jednej lekcji w klasie około 30 osób postawił 50 dwój. Wszystko za odpowiedź, a właściwie jej brak, na jedno pytanie. Zajęło to 10 minut, może mniej. Pytanie było proste, ale po krótkiej chwili już nikt nie myślał i nie szukał odpowiedzi. Wszyscy koncentrowali się na tym, jak się schować pod stołem, zniknąć, teleportować się… Czytaj dalej…

Chcesz, żeby Cię usłyszeli, to mów!

Nie, Tak, Nieważne…

  • Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?
  • Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?
  • Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

Czytaj dalej…

Nic się nie stało, platfusy nic się nie stało…

Już słyszę ten śpiew ślepych wyznawców Platformy po wczorajszych decyzjach w sprawie list wyborczych. I ten sam śpiew, sarkastyczno ironiczny, jej gorących przeciwników. Zapanowała konsternacja. Mało kto ma odwagę się wyrwać i skomentować, jeżeli nie jest zaprogramowany na krytykę władzy. Wiadomo, władza zawsze zła, my, starzy opozycjoniści, żadnej władzy się nie kłaniamy (od czasu, kiedy nie grożą za to przykre konsekwencje) i krytykować będziemy zawsze i bez skrupułów. Krytyka (a nawet krytykanctwo) to oczywiście święte prawo opozycji. Ale zastanówmy się, ile w tej krytyce jest sensu. Na moje oko Czytaj dalej…