Kiedy rozum śpi…

Mam takie wspomnienie z liceum. Profesor od fizyki, pan Ruta, w czasie jednej lekcji w klasie około 30 osób postawił 50 dwój. Wszystko za odpowiedź, a właściwie jej brak, na jedno pytanie. Zajęło to 10 minut, może mniej. Pytanie było proste, ale po krótkiej chwili już nikt nie myślał i nie szukał odpowiedzi. Wszyscy koncentrowali się na tym, jak się schować pod stołem, zniknąć, teleportować się…

Nie wiedzieli, ale się nie wyrywali. Od razu widać, że to musiało być dawno. Dzisiaj jest inaczej. Nie trzeba wiedzieć, żeby się wypowiadać. Nawet lepiej nie wiedzieć.

Nie umiałbym pisać o trzylatku, który utonął w Morzu Śródziemnym. O ludziach, którzy ryzykują życiem własnym i swoich rodzin, żeby się dostać w bezpieczne miejsce. O rodzicach, którzy bezsilnie patrzą na umieranie swoich dzieci, o dzieciach, które nie doprowadzą do celu swoich rodziców… Nie umiałbym i nie chcę. Zresztą o czym tu pisać? To są sprawy oczywiste. Albo jestem człowiekiem, albo jestem konsumentem. Nie ma nic pomiędzy.

Co się dzieje, kiedy rozum śpi, a budzące się upiory podsuwają nieprawdopodobne wizje?

Kiedy widzę, co wypisują internauci, moi znajomi z realu, jak totalną niewiedzą podpierają swoje lęki i obawy, to mam wrażenie, jakbyśmy się cofnęli o 80-90 lat i przenieśli za zachodnią granicę. Nie interesuje ich jak jest. Nie interesuje ich kim sami są. Mają swoje lęki i będą się ich trzymać. Aż dziw bierze, że jeszcze nikt z moich najbliższych znajomych nie napisał o przerabianiu naszych dzieci na macę…

Co takiego piszą Ci znajomi? Ludzie, których znam, z którymi się spotykałem, z którymi mam wspólne sprawy, rozmawiam, negocjuję, załatwiam?

  • Kiedy wpuścimy uchodźców do Polski, to będą gwałcić nasze kobiety. Bo jak wiadomo wszystkie kobiety są nasze, a uchodźca nie może zjeść śniadania, jeżeli nie zgwałci kilku kobiet.
  • Na zdjęciach 75% to młodzi mężczyźni. To desant wojsk ISIS, a nie żadni uchodźcy. Oczywiście prawda tylko częściowa. Wśród tych, którzy przepłynęli przez morze 75% to młodzi mężczyźni.Wśród tych, którzy przedostają się droga lądową, wręcz przeciwnie. Po pierwsze droga morska to najniebezpieczniejsza droga i jeżeli ktoś może nie ryzykować życiem słabszych, to tego nie robi. Poza tym zawsze na początek, na rekonesans, w nieznane wysyła się tych najsilniejszych, najobrotniejszych, najlepiej dających radę w nieznanym. Gdyby w tych pierwszych grupach większość stanowiły dzieci i kobiety, krzyczelibyśmy, że wysyłają ich na niebezpieczeństwa, że nie szanują najsłabszych, że chowają się za dziećmi i kobietami.
  • Dlaczego nie przyjmą ich najbliżsi sąsiedzi? Arabia Saudyjska jest bogata… A kiedy przychodzi do Was sąsiad po sól, to pytacie, dlaczego nie poszedł piętro wyżej? Przychodzą pewnie tu, gdzie będą się czuć bezpiecznie. Ilu Polaków w stanie wojennym prosiło o azyl w NRD? A ilu w RFN?
  • Przyjmujmy tylko kobiety i dzieci. No tak, podzielmy rodziny, zniszczmy im życie, weźmy sobie na utrzymanie najsłabszych, a tych, którzy mogliby się nimi opiekować, wyrzućmy. Tak jakby to nie byli ludzie, ale jakieś dziwne stwory, nie mające uczuć, nie mające życia osobistego.

Takie i wiele innych koncepcji, zdań czy poglądów, najlepiej pokazuje, że nie wiemy, nie chcemy wiedzieć, że rozmawiamy o ludziach. W tych przypadkach to tylko zamierzona niewiedza i ignorancja podszyte lękami. Ale mamy też szerokie grono ludzi, którzy nie kryją swojej nienawiści. Którzy są z niej dumni. Zdania przez nich wypowiadane tak dobrze wpisują się w retorykę III Rzeszy, że sporządzono dużą kolekcję zdjęć dokumentalnych z pogromów w czasie II WŚ z włożonymi w usta oprawców komentarzami współczesnych polskich internautów. Nie widać żadnego dysonansu. Kiedy matka małego dziecka zaprasza uchodźców do Auschwitz, zalecając im cyklon B, kiedy wysportowany młodzieniec zaleca po 8 gramów ołowiu, kiedy nobliwa starsza pani mówi, żeby do nich strzelać na granicy, a znany profesor filozofii zaleca, aby łodzie uchodźców zatapiać zamiast ich ratować… to faktycznie mundury SS lepiej pasują do tych osób, niż ich współczesne kreacje.

Czy umiemy powstrzymać te upiory? Czy jesteśmy jeszcze gotowi na wiedzę? Czy ta wiedza pomoże rozproszyć ciemnotę i zabobon? Jeżeli patrzeć na tych, którzy są najgłośniejsi, to ręce opadają. Ale może cicha mniejszość przeważy? Właśnie dowiedziałem się o sondażu opinii Polaków, w którym 51% opowiedziało się za przyjęciem uchodźców a 44% było przeciwnych. 5% nie ma zdania. To daje nadzieję, że nie wszystko stracone. Może jeszcze umiemy dołączyć do świadomych społeczeństw takich, jak niewielka Islandia, gdzie zgłosiło się 10 tysięcy rodzin gotowych przyjąć uchodźców?

Nie chciałbym, żeby kiedyś obudził mnie piękny śpiew jasnowłosego młodzieńca „Jutro należy do mnie”. I przyłączających się do tej pieśni sąsiadów, znajomych, przyjaciół…

(tekst pierwotnie opublikowany na portalu StudioOpinii.pl 08.09.2015)

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments