Klauzula sumienia obywatela. Kto jest za?

Trybunał Konstytucyjny 8 października 2015 zadecydował, że w Polsce lekarz może odmówić pomocy pacjentowi bez podawania przyczyn, bez rejestrowania tej odmowy i bez wskazania, kto mógłby udzielić oczekiwanej pomocy (zgodnej z prawem i zasadami ubezpieczenia zdrowotnego opłacanego przez pacjenta). W Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe. Niemniej jednak istnieje chyba coś takiego, jak duch prawa…

Czy wyborca lub obywatel musi się stosować do prawa stanowionego przez polityków, z którym się nie zgadza? Nietrudno sobie wyobrazić obywatela, który uzna, że nie będzie płacił podatków, ponieważ z tych podatków finansowane są zabiegi in-vitro. Albo nie zgadza się na budowę autostrad, bo to nieekologiczne, więc nie będzie się do tego dokładał.

Organa państwa inicjują liczne projekty, z którymi wielu obywateli się nie zgadza. Kto za finansowaniem budowy świątyni na Wilanowie z budżetu? Kto za przyjmowaniem uchodźców? Kto za finansowaniem partii politycznych z budżetu państwa? Kto za ujednoliconym podręcznikiem na koszt państwa dla uczniów? Kto za likwidacją gimnazjów? Kto za dofinansowywaniem cudzych dzieci po 500 zł miesięcznie?

To wszystko realne pomysły na wydawanie pieniędzy z budżetu państwa. A co w sprawach innych, niż wydawanie wspólnej kasy? Kto za podpisaniem ACTA? Kto za odrzuceniem TTIP? Kto za protokołami z Kioto?

Ponieważ sumienie ostatnio stało niezwykle modnym organem, dysponującym nie tylko własną klauzulą, ale i dyktującym wyborcom, obok serca, jak głosować (chociażby wbrew własnemu interesowi), uważam, że należy ustawowo uznać je za narodowe dobro i podnieść jego rangę.

Zbieram chętnych do poparcia inicjatywy ustawodawczej (zatwierdzenia jej ostatecznie w ogólnonarodowym referendum) polegającej na uznaniu, że każdy może odmówić przestrzegania jakichkolwiek przepisów prawa ze względu na klauzulę sumienia.

Sądzę, że znalazłoby się wielu, którzy uznają, że przebywanie na koszt podatników w zamkniętych zakładach penitencjarnych jest sprzeczne z ich sumieniem. Albo płacenie mandatów za bardzo szybkie udanie się samochodem z pracy do domu, żeby nie zajmować współobywatelom miejsca na drogach…

Widząc jak poruszamy się po nowo wybudowanych autostradach, można dojść do wniosku, że ruch prawostronny stanowi ograniczenie wolności wielu Polaków i że sumienie nie pozwala im na stosowanie się do tego przepisu.

Zapraszam! Rozpropagujcie tę ideę. W komentarzach zgłaszajcie swój akces. Stwórzmy wielki narodowy ruch Zjednoczenia Wolności i Sumienia (ZWiS). Pokażmy, że cenimy wolność i że nie pozwolimy, aby ktoś narzucał nam prawo, którego nie akceptujemy! Idą ciężkie czasy i to może być jedyny sposób, żeby zachować czyste sumienie…

(tekst pierwotnie opublikowany na portalu naTemat.pl 29.10.2015)

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments