Sumienie do atlasu anatomicznego! Oraz do Konstytucji…

Napisałem ostatnio o klauzuli sumienia i mój tekst spotkał się z żywą reakcją czytelników. Wiele osób komentowało, popierało i przyłączało się do diagnozy. Uznałem zatem, że temat trzeba pociągnąć dalej, żeby nasze lobby na rzecz ogólnonarodowego Zjednoczenia Wolności i Sumienia (ZWiS) zwiększało swój zasięg i dotarło do czynników decyzyjnych naszego pięknego kraju.

Problem nie jest prosty. Bo po pierwsze należałoby zdefiniować, co to właściwie jest sumienie i gdzie go szukać. Jednak szczęśliwym zbiegiem okoliczności o sumieniu najwięcej mówią lekarze. Dlatego poszukiwania sumienia nie powinny być trudne. Na pewno przyszły minister zdrowia z wielkim zaangażowaniem i uważnością sam włączy się w te prace. Wierzę głęboko, że już w najnowszym wydaniu atlasu anatomicznego używanym na podstawowym kursie medycznym uniwersytetów i akademii medycznych w Polsce zostanie precyzyjnie wskazane miejsce, gdzie sumienie się znajduje, z jakimi innymi organami człowieka ma powiązania nerwowe, limfatyczne czy inne oraz w jaki sposób sumienie funkcjonuje.

Kiedy już umiejscowimy sumienie w systemie anatomicznym człowieka, trzeba będzie się zająć nadaniem mu właściwego miejsca w systemie prawnym. I tutaj będziemy apelować do polityków. Konieczne będzie zapewne również szerokie wsparcie różnych organizacji i ruchów społecznych oraz zwykłych ludzi. Dlatego postarajmy się ten projekt nagłośnić i rozpropagować naprawdę szeroko. A co konkretnie chcemy w Konstytucji RP zapisać?

Życzliwy czytelnik i komentator pod moimi ogólnymi rozważaniami o sumieniu zaproponował bardzo konkretne brzmienie zapisu, który w zasadzie załatwiłby krótko i skutecznie cały problem. W istocie mógłby również zastąpić wiele dotychczasowych zapisów w Konstytucji, w kodeksach i ustawach, które niepotrzebnie komplikują nasz system prawny i nadmiernie utrudniają zrozumienie i przestrzeganie wszystkich przepisów.

Otóż Tadek Skop, któremu bardzo serdecznie z tego miejsca dziękuję i obiecuję wysoką pozycję w strukturach tworzącego się ZWiSu, zaproponował wpisanie do Konstytucji następującego zdania:
Każdy obywatel RP ma sumienie i ma prawo postępować zgodnie z nim.

Myślę, że to załatwiłoby problem sumienia ostatecznie i definitywnie. Wszelkie dalsze dyskusje nad intencjami, pobudkami, motywacjami czy uzasadnieniami stałyby się bezcelowe i bezproduktywne.

Warto zaznaczyć, że sytuacja historyczna nam sprzyja. Akurat konstytuuje się nowy Sejm. Każda Posłanka i każdy Poseł chcieliby się wykazać, zrobić coś dla wszystkich obywateli, zapisać złotymi zgłoskami na kartach polskiej historii. Nasz projekt wydaje się być idealną odpowiedzią na te aspiracje.

Dodatkowo sytuacja jest korzystna i z tego powodu, że ugrupowania, które weszły do Sejmu i które będą sprawować władzę, publicznie deklarowały chęć zmiany Konstytucji RP. A ponieważ poprzedni projekt Konstytucji RP, który szeroko propagowała przez wiele lat partia miłościwie nam panująca (do niedawna główna partia opozycyjna), zaginął w nieznanych okolicznościach, wydaje się, że trzeba pilnie dopracować nowe pomysły, założenia i sformułowania. Zaproponowana przez Tadka propozycja powinna zadowolić najwybredniejsze gusta polityczne i spełnić wszelkie wymagania legislacyjne.

Mamy zatem już nie tylko nazwę dla naszego ruchu – ZWiS i najważniejszy projekt do zrealizowania – wskazanie czym jest sumienie, gdzie się ono znajduje i jak działa oraz nadanie mu należnego i godnego miejsca w systemie prawnym, ale mamy też konkretną implementację – sformułowanie, które z czasem może stać się całą Konstytucją RP, bo w zasadzie inne nie będą już potrzebne. Trzeba przystąpić do konkretnej roboty.

Wypożyczamy ze szkół stoliki, które będziemy ustawiać na głównych placach miast i wsi. Umawiamy się z proboszczami, żeby ustawić ławki przed kościołami po nabożeństwach. Negocjujemy z mediami nagłośnienie projektu. I zbieramy miliony (a może damy radę i wyjdą z tego miliardy?) podpisów pod Obywatelskim Projektem Zmiany Konstytucji RP. Do dzieła!

Nie wątpię, że nowa władza, która w odróżnieniu od poprzedniej, od zawsze deklarowała życzliwość dla obywatelskich inicjatyw, a także stale powtarza, że trzeba rozmawiać z Polakami, nie tylko życzliwie spojrzy na naszą działalność, która przecież wychodzi naprzeciw jej pomysłom, ale i wesprze nasze wysiłki. A kiedy tylko dostarczymy zebrane podpisy do Laski Marszałkowskiej, natychmiast rozpocznie procedowanie.

Przyszłość jest nasza! Do boju! Niech żyje sumienie!

(tekst pierwotnie opublikowany na portalu naTemat.pl 31.10.2015)

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments