Arogancja władzy – level master

Kiedy usłyszałem o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego, zatkało mnie. Oczywiście wiedziałem, że PiS jakoś to załatwi i że ten człowiek będzie mógł spokojnie pełnić swoją funkcję w rządzie i dalej realizować polityczne zlecenia swojego pryncypała. Ale myślałem sobie, że może jednak chwilę poczekają, spróbują zachować jakieś pozory przestrzegania procedury i dobrego obyczaju. Że może będą zabiegać o wizerunek. Przecież jeszcze nie było nawet głosowania nad expose nowej premierki…

I nagle przypomniało mi się jedno z głównych haseł, którymi wszystkie partie opozycyjne do niedawna atakowały koalicję PO-PSL. Arogancja władzy. W dużej mierze dzięki temu hasłu PO przegrała wybory. Udało się PiSowi przekonać wyborców, że ostatnia kadencja to rzecz bez precedensu, że to porażające pogwałcenie dobrego obyczaju, że w końcu władza, która ma w nosie obywateli, powinna odejść. To ta narracja, podchwycona i przez .Nowoczesną i przez Razem i trochę przez Zjednoczoną Lewicę w dużej mierze dała PiSowi samodzielną władzę.

Samodzielna władza jednej partii to nie jest nic nieznanego w Europie i świecie. Pozwala uniknąć sporów koalicyjnych, kompromisów programowych i kontrybucji, zwiększa skuteczność. Samodzielna władza szanująca demokrację i dobry obyczaj to dobry pomysł. Ale samodzielna władza jednej partii to również ZSRR czy III Rzesza. Nie bez podstaw profesor Zoll w rozmowie z TVN24 komentując to ułaskawienie mówił o sprawiedliwości ludowej i o totalitaryzmie. A przecież trudno Andrzeja Zolla podejrzewać o nadmierną życzliwość dla konkurencji PiSu albo o polityczne motywacje przy takim komentarzu.

Wpisałem w guglach hasło „arogancja władzy”. Oczywiście nie dałem rady przejrzeć wszystkich 160.000 wyników. Ale na pierwszych stronach przeważały artykuły, blognotki i komentarze na temat zachowań polityków Platformy Obywatelskiej. Odnoszę też wrażenie (chociaż trudno by mi to było poprzeć faktami), ze najwięcej jest wyników z ostatnich 2-3 lat. Chociaż może to tylko moja wyszukiwarka tak pokazuje. Również autorzy na naTemat nie stronili od tego określenia.

No to udało się pozbyć arogancji władzy. Niedługo nikt o niej nie będzie mówił. Bo nie wolno będzie… Świeżo ułaskawiony minister koordynator ds. służb specjalnych na pewno o to zadba.

Na mojej osi na fejsbuku czasu pojawił się dzisiaj adresowany między innymi do mnie wpis:

„Przepraszam za zachowanie Prezydenta RP Andrzeja Dudy na którego głosowałem. Dalej uznaję, że dyskredytuje on religijno-konserwatywną Polskę i wzmacnia obywatelską Polskę, ale na ułaskawienie Kamińskiego liczyłem później. Oznaczam wszystkich, którzy z tego co pamiętam krytykowali to zachowanie.”

To napisał znajomy, który nie słuchał moich przestróg i twierdził przed wyborami prezydenckimi, że Bronisław Komorowski zbyt jest uzależniony od kościoła katolickiego oraz wykazuje się ogromną arogancją, więc trzeba głosować na Andrzeja Dudę. Ta refleksja i przeprosiny cieszą. Liczę, że ta refleksja będzie udziałem wielu, którzy swoim zachowaniem (głosowaniem na PiS, głosowaniem na mniejsze partie, pozostaniem w domu) poparli partię, której nazwa zaczyna powoli brzmieć jak ponure szyderstwo.

Oby nie było za późno… bo na razie mamy do czynienia z arogancją władzy level master.

(tekst pierwotnie opublikowany na portalu naTemat.pl 10.11.2015)

Rating: 1.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Facebook Comments