Pięć tygodni

Ostatnie pięć tygodni (tak, dokładnie pięć tygodni) odmieniło całkowicie moje życie. Wcześniej czułem się nieco odosobniony. Pisałem, co myślę, publikowałem, dyskutowałem. Ale to wszystko w świecie wirtualnym, w zasadzie w wąskim kręgu rozmówców. Uważałem, że należę do nielicznych, którzy czuli się zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy jako państwo i jako kraj, oraz całkowicie zawiedziony tym, że jako społeczeństwo w zasadzie nie istniejemy. To już przeszłość. Czytaj więcej…