Jak kochać?

Szanowni Państwo!

Mówi się, że miłość przenosi góry. A co takim razie robi nienawiść? Nienawiść burzy. Nienawiść niszczy. Nienawiść rujnuje. Nie nie, nie tego, kogo nienawidzimy. Ten, jeżeli jest mądry, nie zauważa nienawiści. Nie wpływa ona na jego życie. Ale ten, kto nienawidzi, ma poważny kłopot. To go niszczy od środka.

Widzimy wielu ludzi wokół siebie, których nienawiść już sprowadziła na manowce. Widzimy ich na ulicach, widzimy ich w internecie. Widzimy ich też w mediach. Zwłaszcza tych, które zostały ostatnio poświęcone szerzeniu nienawiści.

Mowa nienawiści ma uderzać w nas. W KODerki i KODerów. Jesteśmy atakowani tam, gdzie zbieramy podpisy. Jesteśmy atakowani tam, gdzie się spotykamy. Jesteśmy atakowani tam, gdzie mówimy o wolności, o demokracji, o szacunku do ludzi i o zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Ale nienawiść trafia w tych, którzy ją szerzą, jak wzrok bazyliszka odbity w lusterku. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy nie używali hejtu nawet, kiedy ciśnie się nam na usta w reakcji na agresję. Nie możemy dać się sprowokować.

To, co mówi każdy z nas, świadczy wyłącznie o nim samym. Jeżeli jego mowa jest pełna nienawiści, to mało kto zauważa, co chciał powiedzieć. Może przesadą byłoby używanie tutaj tytułu ostatniej księgi Pana Tadeusza „Kochajmy się”. Ale… życzliwość, troska i uważność na pewno mają moc wielokrotnie większą, niż nienawiść. Jasna strona mocy ostatecznie musi wygrać. Warto być po stronie rycerzy Jedi. Być jak mistrz Yoda.

Coraz więcej hejtu spotyka nas wszystkich. Musimy być odporni. Musimy być twardzi. Musimy wytrzymać. I zmieniać świat na lepsze. Jeszcze przez kilka dni zbieramy podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. To prawdziwa, nie udawana, dobra zmiana. Bądźmy po jasnej stronie nie dając się sprowokować i przedkładając dobre propozycje. Damy radę!

(tekst pierwotnie opublikowany na Facebooku 19.04.2016)

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments