Zrozumieli, czy się przestraszyli? [PiS a Brexit]

Syed Salah Kamall, przewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, grupy w Parlamencie Europejskim, do której należy oprócz Partii Konserwatywnej z UK i Obywatelskiej Partii Demokratycznej z Czech również nasze polskie Prawo i Sprawiedliwość, zaangażował się mocno w kampanię dla wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Osiągnął stawiany sobie cel, wygrał referendum. Brexit stał się faktem.

Jego koalicjanci z PiSu od dawna podtrzymywali tę samą antyeuropejską retorykę. Realnymi działaniami potwierdzali również swoją dużą rezerwę wobec wspólnoty a także przestrzegania standardów demokratycznego państwa prawnego. A pamiętamy przecież, że Unia Europejska jest wspólnotą państw demokratycznych.

Dzisiaj, po ogłoszeniu wyniku brytyjskiego referendum, liderzy PiSu, przedstawiciele polskiej władzy, nagle zmienili front. Prezes Kaczyński powiedział, że miejsce Polski jest w Europie. Pan Prezydent i pani Premier wyrazili żal z powodu decyzji Brytyjczyków. Minister spraw zagranicznych powiedział nawet, że Polska powinna dołączyć do strefy Euro.

Skąd ta zdrada sojuszników? Skąd nagła zmiana frontu? Zwrot o 180 stopni bez słowa wyjaśnienia? Zrozumieli, czy się przestraszyli?

W jedno raczej nie uwierzę. Od miesięcy pokazują, że zabieganie o poparcie, zrozumienie, życzliwość to nie ich sposób uprawiania polityki. Upokorzenie, złamanie, przekupstwo, to co innego. Twarda ręka i strach. Ale na pewno nie słuchanie nastrojów czy odpowiadanie na emocje lub oczekiwania. Nie słuchanie, dialog, rozmowa. Więc… Czego się przestraszyli?

Realna zmiana w myśleniu naszej rządzącej partii na kierunek proeuropejski byłaby dla Polski niewątpliwie dobra. Polacy chcą być w Europie i Europę rozumieją. Ale kiedy widzimy nagły zwrot bez słowa wytłumaczenia, to rodzą się obawy i niepokój. Trudno uwierzyć w cudowne nawrócenie ukrywane przez nawróconego. Trzeba teraz pilnie obserwować rozwój wypadków i być czujnym jak ważka. Bo wygląda na to, że ktoś chce nami zagrać, podejść nas, oszukać i coś dla siebie załatwić. A naiwność, choć bywa piękna, rzadko daje dobre skutki. Nie bądźmy więc naiwni. Damy radę?

Na razie na Kremlu strzelają korki od szampana. A nasza rządząca partia po raz kolejny się do tego przyczyniła. Tym razem wspierając brytyjskich separatystów. Nie zapomnijmy o tym, kiedy słuchamy dzisiaj ich peanów na cześć Unii. Pamiętajmy, co mówili wczoraj. A w zwrot uwierzymy, kiedy nam go uczciwie wytłumaczą…

(tekst pierwotnie opublikowany na portalu naTemat.pl 24.06.2016)

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments