Beato, spoczywaj w pokoju!

Beata… Była znajomą z fejsbuka. Pojawiła się w naszym realnym życiu wraz z KOD-em już na samym początku. Od razu zabrała się do pracy. Dbała o media, przygotowywała komunikaty, pomagała opanować kalendarz, robiła bardzo dobrze to, na czym się świetnie znała. Była dziennikarką, pracowała w Sejmie. Jej wiedza i doświadczenie były bezcenne. KOD stał się tym, czym jest w dużej mierze dzięki Niej. Uczyła nas wszystkiego od zera. Nie mieliśmy pojęcia jak funkcjonuje prasa czy telewizja. To Ona przygotowała nas na wszystko złe, co nas czeka z ich strony. Dzięki Niej staliśmy się twardzi i odporni jak skała. Wychowała nas do tego i za to zawsze będziemy Jej wdzięczni. Czytaj dalej…

Kawa na ławę!

Szanowni Państwo!

Być może dla wielu to oczywiste a dla innych nieistotne. Ale ponieważ wielokrotne powtarzanie na rożne sposoby nie dociera do wszystkich i ciągle powtarzane są te same pytania i te same wątpliwości, jestem zmuszony wywalić kawę na lawę.

Dylemat, który dręczy niektórych z nas brzmi: czy my walczymy z PiS-em? Są dwie wersje odpowiedzi na to pytanie. Czytaj dalej…

A gdybym był krogulcem?

Szanowni Państwo!

Lubimy o sobie myśleć, jacy jesteśmy, co umiemy, na czym się znamy, kim jesteśmy. To pewnie ważny element samodoskonalenia i samoświadomości. Jeżeli tylko umiemy na siebie spojrzeć z odrobiną samokrytycyzmu, to refleksja nad sobą jest przydatna i potrzebna. Bo przecież tylko na siebie samego mam wpływ. Jeżeli mogę cokolwiek zmienić w tym świecie, to tylko siebie samego.

Pewien kłopot się pojawia, kiedy autorefleksję zastępujemy analizą innych. Mój szef jest głupi, żona leniwa, pani w sklepie nieuczciwą, listonosz głupi, sąsiadka dociekliwa, taksówkarz gaduła, polityk brzydki i niezadbany, ksiądz zachłanny, tancerka gruba, przyjaciel rozrzutny… Etykiety, obelgi, zarzuty, uwagi zastrzeżenia. One nas usprawiedliwiają. Dzięki nim łatwiej nam znieść samych siebie. Usprawiedliwić własne niedoskonałości i niedociągnięcia. Czytaj dalej…

Spotkałem doktora Judyma i Siłaczkę!

Szanowni Państwo!

W listopadzie powstał KOD. W grudniu zacząłem jeździć po Polsce. 5 grudnia 2015 r. spotkanie założycielskie Regionu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. 20 sierpnia 2016 r. dwa spotkania w Regionie Lubuskim – w Gorzowie Wielkopolskim i w Zielonej Górze. Pomiędzy grudniem a sierpniem byłem we wszystkich pozostałych 14 regionach. To oczywiście nie jest koniec mojego podróżowania. Nie umiem w tej chwili podać liczby spotkań ani wymienić wszystkich miejscowości, gdzie spotykałem KODerki i KODerów, sympatyków, działaczy, aktywistów ale i przeciwników KOD-u. Zresztą nie o raportowanie tutaj chodzi. Ale taki moment skłania do refleksji. Czasami trzeba spojrzeć z pewnej perspektywy, odłożyć na bok bieżące sprawy i problemy. Czytaj dalej…

Dziewięć miesięcy i co dalej?

Szanowni Państwo!

19 listopada 2015 roku, podpuszczony przez Magdę Canty, na podstawie artykułu Krzysztofa Łozińskiego, założyłem na Facebooku grupę Komitet Obrony Demokracji. Myślałem, że spotka się tam może kilkadziesiąt osób, żeby dyskutować o ważnych sprawach publicznych i wymieniać się materiałami czy informacjami. Jednak Wy zadecydowaliście inaczej.

Przychodząc do grupy domagaliście się założenia organizacji, wyjścia na ulice, wyrazistego protestu. I zrobiliście to całkiem licznie. W ciągu pierwszego weekendu przyszło Was ponad trzydzieści tysięcy. Tego nie można było zignorować. Czytaj dalej…

Są ludzie i są sprawy

Szanowni Państwo!

Nie było mnie kilka dni w sieci i w organizacji, więc chciałbym się podzielić drobną refleksją, która mnie naszła zaraz po powrocie, kiedy dopadły mnie znowu różne sprawy bieżące, ludzie, którzy czegoś się domagają, na coś narzekają, o coś zabiegają, z czymś walczą…

Są ludzie i są sprawy. Czytaj dalej…