Milczenie księdza Bonieckiego jest złotem

Ksiądz Adam Boniecki został pozbawiony „przywileju swobodnego wypowiadania się w mediach”. Ponownie. Bo ma odwagę myśleć. Bo analizuje motywy i okoliczności, zaś co do czynów stosuje zasadę przekazaną przez Jezusa w kazaniu na górze:

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni
(Łk 6,37)

Jego wypowiedzi miały rzekomo wprowadzać zamieszanie a nawet zgorszenie. Tak uzasadnił swoją decyzję zakonny przełożony księdza Bonieckiego, którego nazwiska nie udało mi się znaleźć. Preteksty do zabrania tego „przywileju” miały być dwa. Jeden – to brak potępienia człowieka, który w proteście przeciwko sytuacji w Polsce podpalił się na placu Defilad w Warszawie. Drugi – to życzliwość dla osób z Forum LGBT.

Stare polskie przysłowie mówi, że mowa jest srebrem, ale milczenie złotem. Niewątpliwie milczenie księdza Adama jest złotem. Mowa jego przełożonego czy rzecznika prasowego jest raczej jak brzęczenie mis cynowych. Do srebra jej daleko. Wszystkim, którzy nie rozumieją postawy, zachowań czy wypowiedzi księdza Bonieckiego dedykuję poniższy fragment z Ewangelii wg św. Mateusza.

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.
(Mt 9,10-13)

Krytycy dają sobie przywilej sądzenia (zastrzeżony w doktrynie dla Sędziego Sądu Ostatecznego) i uznają, że ksiądz Boniecki zadaje się z grzesznikami. I, wbrew Jezusowi, uznają, że rolą duchownego jest zadawanie się ze świętymi oraz odepchnięcie wszystkich nie pasujących do obrazka.

Ewangelia nie została chrześcijanom dana, żeby się nią okładali, ale żeby ją stosowali we własnym życiu. Bardziej zainteresowanym polecam samodzielną już lekturę nieco dłuższego fragmentu Ewangelii wg św. Jana (J 8,1-11).

Idźcie i starajcie się zrozumieć […]
(Mt 9,13).

Amen.


P.S.
Nie jest moim zamiarem pouczanie kogokolwiek lub ocenianie. Szukam jedynie wytłumaczenia i zrozumienia. Oraz konsekwencji szukam. A znajduję jej brak, więc się dziwię.

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments