Europejska Niebieska Linia

Komisja Europejska uruchomiła art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej. Nie wiadomo, czy ostatecznie sankcje zostaną wprowadzone. Ale sam fakt jest ważny. Dlaczego?

Wyobraźcie sobie, drodzy Czytelnicy, rodzinę. Ojciec bije matkę, gwałci córkę, syna gnębi psychicznie. Do tego większość czasu jest pijany. Ale rodzina to podstawowa komórka społeczna. Ojciec jest jedynym żywicielem rodziny. Więc trudno z nim walczyć. No bo pozbawić rodzinę utrzymania, rozbić rodzinę tylko dlatego, że to, co się dzieje w środku jest złe i toksyczne? Nikt się nie skarży, nikt nie wzywa pomocy…

A jednak sąsiedzi nie są w stanie znieść ciągłych odgłosów awantur. Nie chcą też patrzeć na dzieci i żonę w siniakach, ciągle ze spuszczoną głową, wstydliwie przemykających pod ścianami. Zgłaszają sprawę do Niebieskiej Linii. Do akcji wkracza Opieka Społeczna, Policja, Prokuratura… Starają się rozwiązać problem troszcząc się przede wszystkim o osoby stale krzywdzone.

Ale ojciec krzyczy o wartościach rodzinnych, chrześcijańskiej tradycji, braku skarg… Co robić? Jak żyć?

Wielokrotnie rozmawiałem z politykami Unii Europejskiej. Z Fransem Timmermansem, z Martinem Schulzem, z Donaldem Tuskiem, z liderami frakcji parlamentarnych – Rebeccą Harms, Giannim Pitellą, Manfredem Weberem, Guyem Verhofstadtem. Również z politykami krajowymi i z dyplomatami. Zawsze powtarzałem, że dla Polski i dla relacji Polski z Unią Europejską najgorszą perspektywą jest realizacja artykułu 7. Że to będzie kara dla wszystkich, podczas gdy winny jest Rząd. Że to będzie wykorzystywane przez Rząd do budowania antyeuropejskich nastrojów.

Ale jak długo można krzyczeć, że nasza rodzina jest niezależna i że ojciec może gwałcić i bić a innym wara od naszych wewnętrznych spraw?

Partia zrobiła wiele, żeby odwrócić od siebie uwagę. Nawet zdecydowała się zmienić premiera. Nie pomogło. Tłumaczenie po raz kolejny, że te siniaki to od upadku a złamana ręka bo upadł regał z książkami już nie działa. Trzeba to sobie powiedzieć jasno i jednoznacznie.

Rząd Polski szkodzi Polsce.

Widzą to od dawna obywatele. Widzi to od dawna cała społeczność międzynarodowa. Dała wiele możliwości zawrócenia z drogi niszczenia praworządności. Nie pomogło.

No więc wszyscy będziemy cierpieć, żeby ojciec (rząd) mógł zaspokajać swoje żądze i pragnienia. Przynajmniej wiemy, czyja to zasługa.

Oczywiście możemy się pocieszać, że na pewno sankcje ostatecznie nie zostaną wprowadzone. Tatuś może nie pójdzie siedzieć. Ale czy będziemy partnerem do rozmów? Czy nas ktoś zaprosi do współpracy, jak będzie dobry interes do zrobienia albo poprosi matkę na chrzestną?

Rating: 1.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Facebook Comments