Kryzys tożsamości czy rozdwojenie jaźni?

Pisarze do piór!
Studenci do nauki!

Zbliża się 50-ta rocznica wydarzeń, które na zawsze odmieniły losy Polski. Marzec 1968 roku. Zmobilizowany przez partię aktyw robotniczy wiedział wtedy czym kto się powinien zajmować i zdecydował się użyć pałek, armatek wodnych i gazów łzawiących, żeby inteligentom to wytłumaczyć. Wiadomo, czasem siłę argumentów zastępują argumenty siły. Czytaj dalej…

Budujcie arkę przed potopem

Przyjaciel alarmuje – dlaczego piszesz ciągle o sprawach tak odległych, używasz wielkich kwantyfikatorów, odcinasz się od ludzi, od bieżących wydarzeń. Tak nie zawładniesz zbiorową wyobraźnią. Dlaczego nie odpowiesz na ważne dzisiaj pytania?

Po co akurat teraz ten obywatelski projekt [Ratujmy kobiety]?
Po co [Paweł] Kasprzak lansuje ideę prawyborów?
Jak ma się odnaleźć opozycja uliczna wobec całkowitej dewaluacji opozycji parlamentarnej? Czytaj dalej…

Odpowiedzialność elit

Po moim ostatnim tekście Ciemny lud nie kupuje powstała wątpliwość, co to jest elita. Bo z jednej strony dzisiejsza władza jest elitą, jako rozumiejąca i docierająca do wyborców, a z drugiej nie jest, bo dzieli. I druga wątpliwość, to czy można chama nie nazywać chamem a ciemnego ludu ciemnym ludem. Czyż białe nie jest białym, a czarne czarnym?

Obie te kwestie oczywiście wychodzą daleko poza obszar obiektywizmu. Czytaj dalej…

Ciemny lud nie kupuje

Ciemny lud, wzorzec chama, Polacy są głupi… tak mówią Ci, którzy lubią o sobie mówić, że są elitą. Ja tego nie kupuję. Wiem, jestem ciemny. Wiem, jestem zapewne chamem. Wiem, jestem głupi. Ale też wiem, że kto nie lubi swojej pracy i ludzi, z którymi pracuje, nie osiągnie w tej pracy sukcesów.

Naukowiec czy niezależny obserwator nie może używać określeń wartościujących. Obiektywny osąd nie pozwala na określenia typu „cham”, „głupiec”, „ciemny”. Czytaj dalej…

Misja, wizja i… halucynacja

Misja, ale jaka?
Wizja, ale czego?
Halucynacja, ale po co?

Kiedy szykowałem się do matury, w kinach królował film Rolanda Joffé z genialnymi rolami Roberta De Niro i Jeremy’ego Ironsa oraz z kultową muzyką Ennio Morricone. Misja. Dzisiaj często do mnie wraca to słowo. I myśl… co to właściwie jest misja?

Nieodmiennie moje myśli wracają do kapitana Mendozy. Czytaj dalej…