Budujcie arkę przed potopem

Przyjaciel alarmuje – dlaczego piszesz ciągle o sprawach tak odległych, używasz wielkich kwantyfikatorów, odcinasz się od ludzi, od bieżących wydarzeń. Tak nie zawładniesz zbiorową wyobraźnią. Dlaczego nie odpowiesz na ważne dzisiaj pytania?

Po co akurat teraz ten obywatelski projekt [Ratujmy kobiety]?
Po co [Paweł] Kasprzak lansuje ideę prawyborów?
Jak ma się odnaleźć opozycja uliczna wobec całkowitej dewaluacji opozycji parlamentarnej?
Czy w imię pojednania i koalicji całej opozycji można rezygnować z przekonań, idąc na „zgniłe” kompromisy?
Czy wzmacniamy tylko władzę dzieląc się, a może nie tylko? Czy jednocząc się ponad podziałami aktywizujemy elektorat?

I pomyślałem sobie, że trzeba by założyć codziennie aktualizowaną listę pytań nieistotnych. Listę, z którą ganiają po korytarzach sejmowych i po ulicach reporterzy wszystkich telewizji, stacji radiowych, gazet i tygodników. Listę pytań, na które udzielane są całkowicie przypadkowe odpowiedzi, co nikomu w niczym nie przeszkadza, bo za dwa dni i tak nikt ich nie pamięta. Ale napędzają emocje.

Wyobraźcie sobie fotografa, który chodzi po ulicach i łapie twarze ludzi. Z zaskoczenia. Z ukrycia. Bez uprzedzenia. A później organizuje wystawę ludzkich twarzy. Emocji. Przeżyć i wzruszeń. Ciekawy projekt artystyczny. Ale czy wpłynie na losy świata? A czy zebranie wszystkich możliwych odpowiedzi na wymienione wyżej pytania wpłynie na nasze losy? Czy goniąc za wypuszczanym codziennie przez media i przez partię rządzącą króliczkiem będziemy żyć mądrzej? Bardziej świadomie? Osiągniemy lepsze rezultaty i zrealizujemy nasze marzenia?

Nie sądzę. To co ważne, rzadko odbywa się w pędzie i w świetle kamer. Muzycy orkiestry, która grała, kiedy tonął Titanic, po prostu robili to, co umieli. Ale przecież nie myśleli, że w ten sposób uratują statek i jego pasażerów. Skąd w mediach liberalnych pomysł, że ich pogoń za wodzem, za ideą, za organizacją, za poparciem społecznym coś zmieni?

Szukanie idei, lidera, organizacji czy poglądów to oznaka zagubienia. Można ją zrozumieć. Ale ja nie włączę się w tę gorączkową pogoń. To, co mogę zaproponować, gdyby ktoś pytał co zamierzam, to uważnie wysłuchać pieśni Jacka Kaczmarskiego Arka Noego z cyklu Arrasy Wawelskie (tekst znajdziecie Państwo w opisie nagrania). I wzywam wszystkich – Budujcie arkę przed potopem! Pewnie przesadziłbym cytując:

Ja, pracując w dzień i w nocy,
Mam już burty i poszycie.

Ale stępka po trochu się formuje. A to, jak wiadomo, fundament. Dalej już pójdzie łatwo. Polska odzyskała w 1918 roku niepodległość dzięki pracy organicznej tysięcy zaangażowanych osób po klęsce Powstania Styczniowego. Kto woli, niech się wykrwawia w romantycznych powstaniach. Ja się uczę stolarki i ciesielstwa. Kto chce iść ze mną, zapraszam.

A lista pytań nieważnych? Pomyślę, czy warto się nimi w ogóle zajmować.

Rating: 1.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Facebook Comments