Etniczna niech będzie muzyka

Jestem dzieckiem marca ‘68. Urodziłem się dokładnie 9 miesięcy później. Ale marzec wywarł też silne piętno na całej mojej rodzinie. Mój Tata był bodajże jedynym represjonowany pracownikiem naukowym na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, bo był ze studentami przez cały czas protestów i strajku. Brat mojej Mamy trafił na kilka miesięcy do karnej jednostki wojskowej.

Zbliża się pięćdziesiąta rocznica tamtych wydarzeń. Należałoby ją traktować jak wspomnienie wstydliwej historii rodzinnej. Ale dzisiaj się nie da. Bo duch Gomułki i przede wszystkim Moczara dzisiaj nie straszą już tylko po ciemnych zaułkach, ale wróciły na salony władzy. To prezes Polski mówił o chorobach, które roznoszą obcy. To partia rządząca wywołała międzynarodowy kryzys wokół polsko-żydowskich relacji. To premier próbując załagodzić sytuację zaostrzył ją jeszcze bardziej wykazując się kompletnym niezrozumieniem naszej historii, brakiem empatii i zrozumienia języka nowoczesnej cywilizacji.

Dla nas, którzy jesteśmy przywiązani do prawdy historycznej oraz do dobrych relacji międzynarodowych, to sytuacja bardzo dramatyczna. Bo nawet, jeżeli nie identyfikujemy się z rządzącymi dzisiaj w Polsce, nie spodziewalibyśmy się takiego pogwałcenia zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

Ale ja widzę jeszcze jeden problem. Problem, który wiąże się ze zmianą świadomości i zmianą języka. Zacznę od dwóch przykładów. Kiedy Julian Tuwim pisał wierszyk o Murzynku Bambo, starał się niwelować niewiedzę i wrogość rasową. Dzisiaj ten wierszyk może uchodzić co najmniej za niepoprawny politycznie, jeżeli nie zwyczajnie rasistowski. Kiedyś w partnerskim związku mąż pomagał żonie w domu. Dzisiaj oczywistym jest, że to ich wspólna sprawa i po prostu wspólnie się domem zajmują.

Dzisiaj w dyskusjach o trudnej historii Polaków często pojawia się określenie etniczni Polacy, które ma odróżniać ich od tych pochodzenia żydowskiego czy innego. Przyszedł czas, żeby tę kategorię odrzucić. Polak jest Polakiem. Może mieć różne korzenie kulturowe. Tak, jak może mieć różny kolor włosów, oczu czy skóry. Polska zaściankowa: antysemicka, ksenofobiczna, szowinistyczna, nacjonalistyczna i rasistowska – to droga donikąd.

A etniczna? Niech będzie muzyka. Różnorodność etnicznej sztuki jest niezmierna. I ma nas wzbogacać a nie dzielić.

Rating: 4.4/5. From 17 votes.
Please wait...

Facebook Comments