Knajactwo

Wielki Językoznawca Jarosław Kaczyński odnajduje zaginione słowa i wypełnia je treścią. Tak stało się też ze słowem „knajacki”, które odżyło dzięki Umiłowanemu Przywódcy. Słońce Narodów nie poprzestało jednak na odgrzebaniu tego słowa, ale postanowiło nadać mu nowe znaczenia i nowy wymiar. Otóż nasza Lokomotywa Dziejów nie ograniczyła się do tradycyjnego znaczenia – chuligański, łobuzerski, rozrabiacki czy cwaniacki – dodała zupełnie nowy wymiar, który należałoby określić jako – bez honoru. Nawet bez tego honoru specyficznego, złodziejskiego. To będzie wkład Uniwersalnego Geniusza nie tylko w język polski ale i w historię światowej polityki.

Że poprzez swoją świtę Naczelnik wypełnił dotychczasowe znaczenia tytułowego słowa, to oczywiste. Łobuzerskie zagrywki z niepełnosprawnymi i ich rodzicami jak udawanie, że się z nimi rozmawia, zachęcanie do wyjechania z Sejmu, niewpuszczanie rehabilitantów i ograniczanie dostępu do posiłków to typowe dla drobnych cwaniaczków metody na zasadzie – może uda się ich wykurzyć. Niech sobie tylko pójdą stąd i nie psują nam wizerunku. Na szczęście protestujący w Sejmie nie dali się na te sztuczki nabrać, zaś osoby ich wspierające spięły się organizacyjnie i dają radę tę pomoc świadczyć tak, że osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie są w stanie przeżyć w tych trudnych warunkach.

Każdy pan ma swojego Żyda – tak się mawiało kiedyś – w czasach, kiedy antysemityzm był niemal oczywistością. Nasze cwaniaczki zmodyfikowały tę myśl. Dzisiaj chcieliby, żeby każdy rząd miał swoich niepełnosprawnych – to nowa forma nienawiści do słabszych. Zebrali swoich konsultantów, doradców i ekspertów – ludzi, którym dali stanowiska i funkcje (chociaż często pełnione społecznie) – i z nimi podpisali porozumienie. Nie po to, żeby coś zmienić, ale po to, żeby zamącić ludziom w głowach i żeby skłócić środowisko.

Na koniec zamknęli Sejm. Wstęp mają tylko ci, co mają stałe przepustki. Nikt nie może przyjść żeby pomóc protestującym, poza posłami i dziennikarzami stale pracującymi w Sejmie. Gang Wielkiego Językoznawcy chce wziąć protestujące osoby z niepełnosprawnością oraz ich matki głodem!

Na zdjęciu powyżej są cztery najważniejsze, według Konstytucji, osoby w Państwie. Pomiędzy nimi stoi ich przywódca, błogosławione łono, które go na świat wydało i pierś, która go wykarmiła. Jego usta słodsze od malin nie otworzyły się jednak w sprawie protestu niepełnosprawnych. Inaczej, niż kiedy te osoby protestowały poprzednio. Wtedy chętnie się przy nich lansował a usta wyrzucały słowa ostre i karcące wobec rządzących „pozbawionych empatii”. Dzisiaj przywódcy gangu oraz ich żołnierze (w mafii tak się nazywa ludzi bez nazwiska do zadań specjalnych) postanowili pokazać światu, że są silniejsi niż niepełnosprawni i ich opiekunowie.

Panowie! To już wiemy od dawna! Dla Was miliony złotych nagród, dla niepełnosprawnych, ich matek i ojców nędzne ochłapki albo i nic. Jeden ojciec dostał więcej. Ten z Torunia. Niestety, żadne dziecko, żadna osoba niepełnosprawna czy jej opiekun z tych milionów tego ojca nie skorzystają.

Ludzie bez właściwości, ludzie bez honoru decydują, że kierowca w ministerstwie dostaje wielokrotnie większą nagrodę, niż osoba niepełnosprawna podstawowych środków na przeżycie.

Prawdopodobnie do jutra nic się w sytuacji nie zmieni. Protestujący będą dalej protestować a rządzący dalej będą się pławić w luksusach, ochronach, biurach i limuzynach z dodatkami, deputatami, obsługą i premiami. Dlatego trzeba przyjść pod Sejm i wyrazić swoją solidarność (tak, tę przez małe „s”, bo ta przez duże „S” niedawno została ostatecznie zhańbiona) z najsłabszymi i tymi, którym najtrudniej walczyć o swoje. To szczególne zadanie dla osób, które są w pełni sprawne i mogą same protestować. Bo przecież osobom z niepełnosprawnością trudno się dostać na protest, trudno często wytrzymać wiele godzin w tych nietypowych dla nich warunkach.

Pokażmy, że mamy wrażliwe serca. Pokażmy, że jesteśmy Europejczykami w XXI wieku. Że umiemy się zatroszczyć o słabszych i pokrzywdzonych. Cały świat wspiera osoby z niepełnosprawnością oprócz rządzących w Polsce i innych barbarzyńców.

Jeżeli protestujący nadal będą w Sejmie spotykamy się w piątek, 27 kwietnia, o godzinie 18:00 pod Sejmem. Bo trzeba. Bo warto. Bo nie umiemy inaczej. Do zobaczenia!

Rating: 5.0/5. From 8 votes.
Please wait...

Facebook Comments