Słowa, które drażnią

Prawo. Swobody obywatelskie. Sprawiedliwość. Prawa człowieka. Uniwersalne wartości. Solidarność. Praworządność. Wolność. Równość. Demokracja. Konstytucja.

Czy można sobie wyobrazić, że komuś te słowa przeszkadzają? Że wartości, które za nimi stoją, są dla złem? Że budzą złość, odrazę, wściekłość, sprzeciw? Trudno to sobie wyobrazić. Ale tak jest.

Kiedy stoimy na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, ale i w Gorzowie Wielkopolskim, w Łodzi, w Kielcach, w Płocku, w Toruniu, w Międzyrzeczu, w Opolu, w Katowicach, w Stargardzie, w Giżycku i w wielu innych miastach w Polsce z prostymi i oczywistymi hasłami bywamy obrzucani obelgami, w naszą stronę kierowane są słowa i gesty płynące z nienawiści, przepełnione pogardą. Tak, jakby te słowa znaczyły co innego w zależności od tego, kto ich używa.

Można po raz kolejny przypomnieć znane słowa Juliana Tuwima z jego Modlitwy z Kwiatów Polskich:

Lecz nade wszystko – słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość – sprawiedliwość.

Dlaczego prawo, sprawiedliwość, praworządność, wolność, uczciwość i tyle innych słów określających najwyższe wartości – dlaczego te słowa dzisiaj nas dzielą? Dlaczego dzieli nas Konstytucja? Słowo, w którym jest „on”, „ty” i „ja”, w którym jesteśmy my wszyscy? Konstytucja, która daje równe prawa wszystkim i która gwarantuje sprawiedliwość dla każdego. Konstytucja, którą się chwalimy, że mieliśmy ją pierwsi w Europie.

Na gruncie Konstytucji moglibyśmy rozstrzygać spory czy różnice zdań. Tylko… czy nam wszystkim chodzi o rozstrzyganie? O szukanie rozwiązania? Prawdy, faktów, sprawiedliwości czy prawa?

Kiedy bronimy Konstytucji, to bronimy zasady funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Pierwsza polska Konstytucja, której 227 rocznicę uchwalenia dzisiaj świętujemy, była próbą odrodzenia dawnej świetności Polski w czasie, kiedy sąsiedzi dzielili się Polską jak świątecznym tortem. Wtedy się nie udało. Dzisiaj najważniejsze osoby w Państwie mówią o naszej historii, o tym, że mieliśmy pierwszą Konstytucję w Europie, że ustanowiliśmy tradycję… Tylko czy umiemy dzisiaj tę tradycję podtrzymać i wypełnić? Tradycję praworządności i porządku konstytucyjnego?

Dlaczego się dzielimy przez Konstytucję? Czy Konstytucja nas obroni? Czy my obronimy Konstytucję? Co dzisiaj tak naprawdę świętujemy i co z tego wyniknie? Czy kiedyś nie będziemy musieli stać na ulicach ze słowem Konstytucja, bo wszyscy będziemy ją mieli w sercu?

Rating: 4.5/5. From 16 votes.
Please wait...

Facebook Comments