Koniec wolności?

Dzisiaj wchodzi w życie niekonstytucyjna ustawa o Sądzie Najwyższym. Ustawa uchwalona przez sprowadzony do roli karnego wojska niemy Sejm. W ten sposób zakończy się proces likwidacji trójpodziału władzy w Polsce i gwałt na Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Od 32 miesięcy systematycznie likwidowany był, rękami Pełnomocników Pierwszego Sekretarza, parlament jako miejsce debaty. Czekano z ostatecznym jego stłamszeniem do roku 2018 chyba tylko po to, żeby pełnomocnik pierwszego sekretarza ds. Sejmu – Marek Kuchciński mógł ogłosić: „550 lat Parlamentaryzmu w Polsce i wystarczy”. Tak wygaszono władzę ustawodawczą.

Władzę wykonawczą wygaszono przez nominowanie na Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz powołanie na stanowisko Prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło. Nikt, łącznie z nimi samymi, nie miał nigdy wątpliwości, że mogliby oni pełnić niezależnie od ośrodka politycznego swoje wyznaczone przez Konstytucję RP funkcje. A kiedy Pełnomocnik Pierwszego Sekretarza ds. Prezydentury próbował zaznaczyć, że nie jest marionetką, szybko dostał po łapkach i wrócił karnie do szeregu. Wymiana Pełnomocnika Pierwszego Sekretarza ds. Rady Ministrów na Mateusza Morawieckiego tylko potwierdziła, że jesteśmy w teatrze lalek a Pierwszy Sekretarz jest zwykłym lalkarzem umiarkowanie sprawnym w manipulowaniu marionetkami.

Dzisiaj zostanie zniszczona niezależność władzy sądowniczej, trzeciej władzy, której rolą w systemie politycznym jest obrona obywateli przed zakusami władzy ustawodawczej (to w istocie rola Trybunału Konstytucyjnego zgwałconego znacznie wcześniej) oraz przed zakusami władzy wykonawczej. Oczywiście, władza sądownicza karze również bandytów i rozstrzyga spory cywilne. Jeżeli jednak w dowolnym postępowaniu jedna ze stron ma jakąkolwiek relację z władzą – dobrą lub złą – to właśnie niezawisłość sędziów i niezależność sądów gwarantuje prawa jednostki. Dzisiaj to się skończy.

Demokratyczne Państwo Polskie – Rzeczpospolita Polska – przestaje istnieć. Zaczyna się czas dyktatury. Dyktatorem jest Jarosław Kaczyński, który podporządkował sobie wszystkie trzy władze – legislatywę, egzekutywę i judykatywę. Monteskiuszowska zasada trójpodziału władzy została zastąpiona ideą Pierwszego Sekretarza (prezesa) w trzech osobach. Swoistej trójcy.

Co mogą zrobić obywatele w tej sytuacji? Są dwie możliwości. Wesprzeć dyktatora albo się mu sprzeciwić. Nie da się stać z boku. Nie można być obojętnym. Nie można powiedzieć – mnie to nie interesuje, ja mam własne życie. Kto stoi z boku faktycznie wspiera dyktatora i dyktaturę. Za chwilowy spokój oddaje swoją wolność i swoją podmiotowość.

Daleki jestem od wzywania na barykady. Dzisiaj to nie jest metoda. Zwłaszcza, że społeczeństwo polskie w dużej swojej części nie zrozumiało jeszcze sytuacji. Dzisiaj najważniejszym zadaniem dla tych bardziej świadomych i gotowych do działania jest edukacja. Nie, nie lekcje w szkole, czy wykłady na uniwersytetach. Na pewno nie przede wszystkim. Edukacja powszechna. Rozmowy z sąsiadami, propagowanie wiedzy obywatelskiej w świecie mediów społecznościowych, powtarzanie prawdy głośno i odważnie na spotkaniach z politykami, obnażanie obłudy i hipokryzji rządzących, którzy nadal mają usta pełne frazesów o demokracji, wartościach europejskich, wolności i wspaniałej Polskiej historii. Ale czynami wykazali, że tym wszystkim pogardzają. Nawet ci wynoszeni przez nich pod niebiosa żołnierze wyklęci stanęliby dzisiaj przeciwko nim tak, jak stanęli przeciwko komunistom, którzy po 1945 roku rozmontowywali podstawy demokracji i wprowadzali w Polsce ten sam ustrój, który dzisiaj wprowadza dyktatura Kaczyńskiego. Niestety, nie mogą dzisiaj przemówić sami, a głos ich rodzin i spadkobierców do nikogo nie dociera.

Przyszedł ten czas. Czas, kiedy nie można stać z boku i czekać na innych. Czas działania. Czas pracy u podstaw. Tak. Dzisiaj Ty i Ty i każdy z nas musi się zdecydować – albo wspiera dyktaturę albo jej się przeciwstawia. Po której stronie staniesz dzisiaj, jutro, pojutrze czy za tydzień? Czy Twoja wolność jest dla Ciebie ważna? Co jesteś gotowy dla niej poświęcić?

Zrozumiałeś już to, co tak wyraźnie powiedział kiedyś Adam Mickiewicz:

Lepszy w wolności kęsek lada jaki niźli w niewoli przysmaki.

A może cieszysz się, że do Ciebie nie dotarli jeszcze funkcjonariusze dyktatury? Że Tobie jeszcze nie zabrali niczego wartościowego? Obudź się. Kiedy dotrą do Ciebie, może już być za późno i może już nikt nie będzie mógł stanąć w Twojej obronie, jeżeli dzisiaj Ty nie staniesz z innymi. Nie musisz walczyć ze służbami mundurowymi. Nie musisz rzucać kamieniami. Musisz zadbać o swoje otoczenie, o najbliższych i ciut dalszych. Żeby najważniejsze wartości, wolności i swobody obywatelskie zapisane w Konstytucji RP i przysługujące każdemu człowiekowi w wolnym świecie nie stały się znowu odległym marzeniem, jak w latach dyktatury komunistycznej. Jeżeli przeżyłeś te czasy, to wiesz, o czym piszę. Jeżeli ich nie pamiętasz, to uwierz mi, że nie chcesz takich doświadczeń. Dzisiaj porównujesz się do Niemców, Włochów i Francuzów jeżeli chodzi o poziom życia. Wtedy naszym marzeniem było dogonić Węgry czy Bułgarię, a Europa zachodnia była obrazkiem oglądanym czasem z tęsknotą w kinie, jak słodycze na wystawie cukierni, kiedy nie masz w kieszeni ani grosza…

Rating: 4.2/5. From 17 votes.
Please wait...

Facebook Comments