Polityka to zbyt poważna sprawa, żeby zostawić ją politykom

Napisałem wczoraj o zbliżających się wyborach samorządowych – Dla kogo są wybory. W odpowiedziach, komentarzach i rozmowach wokół wpisu pojawiły się głosy, że oczywiście to ważne, żeby mądrze zagłosować, ale przecież, skąd mamy się dowiedzieć, kto jest właściwym kandydatem, jak się zorientować, jakie są możliwości wyboru i w ogóle, kto nam podpowie. Najbardziej zmartwiło mnie stwierdzenie, że jeżeli kandydaci „nasi” (w domyśle prodemokratyczni) nie zaangażują się bardziej w kampanię, to przegrają.

Pisałem wczoraj i chcę to mocno podkreślić i przypomnieć – to nie kandydaci przegrają lub wygrają. To my – obywatele – przegramy. My Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej. Przyzwyczailiśmy się, że w czasie kampanii politycy tańczą wokół nas. Obiecują, czarują, obdarowują i nęcą.

Demokracja skończy się wtedy, kiedy rząd zauważy, że może przekupić ludzi za ich własne pieniądze – Alexis de Tocqueville

Kampania to kupowanie wyborców za ich pieniądze. Potrzebna w dzisiejszych czasach, bo wyborcy są leniwi i chcą być kupowani. Czy jednak ten teatr, a czasem i cyrk, przybliża nas do prawdziwej wiedzy o tym, jak będzie się nam żyć po wyborach? Tymczasem przecież o tym właśnie w wyborach decydujemy.

Kiedy kupujemy samochód, biegamy po salonach, komisach, giełdach, szukamy informacji i opinii, pytamy znajomych i testujemy. Kiedy wybieramy hotel, ośrodek wypoczynkowy czy biuro podróży planując wakacje też aktywnie szukamy, porównujemy, analizujemy. Umiemy spędzić nawet wiele czasu na poszukiwaniach restauracji, gdzie chcemy zaprosić rodzinę, które przyjechała z zagranicy. To niekiedy trudne wybory i decyzje.

Dlaczego oczekujemy, że decyzja wyborcza przyjdzie sama, bez naszego wysiłku? Czy spodziewamy się wizyt dealerów samochodowych w domu, żeby nam przedstawili swoje oferty? Czy chcemy kolejki biur podróży, albo restauratorów pod naszymi drzwiami? Od polityków oczekujemy jednak, że wyręczą nas i podadzą wszystkie informacje na tacy…

Powtórzę raz jeszcze: jeżeli podejmiemy złe decyzje przy urnie, to bardziej przegramy my, niż politycy. Podobnie, jak to my poniesiemy konsekwencje bankructwa biura podróży. To my możemy zostać tysiące kilometrów od domu bez środków do życia i możliwości powrotu, nie zaś pracownicy biura. W turystyce jednak obowiązują już ubezpieczenia i gwarancje, dzięki którym ktoś nas w końcu odwiezie do domu. W polityce nie wymyślono na razie takich udogodnień.

Konsekwencje naszych decyzji ponosimy my sami. Dlatego to do nas należy poznanie mechanizmów obowiązujących w wyborach, przeanalizowanie możliwych scenariuszy, podjęcie działań w celu uzyskania najlepszych efektów.

Możemy sobie wmawiać, że prawdziwe wybory to te do parlamentu, bo samorządowe jakoś przelecą no i są mniej ważne, ale to nieprawda. Samorząd to nasza władza. Jest najbliżej nas. I najbardziej wpływa na nasze życie. Do tego rozporządza ogromnymi funduszami – między innymi środkami z Unii Europejskiej – i to właśnie samorząd podejmuje decyzje dla nas najważniejsze. Samorząd ostatecznie jest też w stanie nie pozwolić władzy centralnej na zniszczenie tego, co osiągnęliśmy w czasach transformacji, która przecież jeszcze się nie skończyła.

Obywatelu-Wyborco! To nie politycy ponoszą główną odpowiedzialność za nasz kraj. To przede wszystkim my odpowiadamy za to, komu oddamy go w zarządzanie. Czy uwierzymy w reklamy, że jeden kandydat ma 37% więcej bieli, albo jest o 29% uczciwszy? Może jest bardziej podobny do nas, bo też lubi zwierzątka i skończył naszą szkołę?

Czas wziąć sprawy we własne ręce! Wybory prezydenckie i parlamentarne w 2015 roku najlepiej pokazały, że kampania nie musi mieć żadnego związku z tym, co będzie po wyborach. Czy nadal wierzymy w reklamowe plakaty, foldery, ulotki i filmiki? Czy tego się domagamy? Czy zadowolimy się obietnicami?

Nie wiesz, kto kandyduje w Twojej dzielnicy, miejscowości, gminie, mieście, powiecie czy województwie? To się dowiedz! Poszukaj informacji! Drąż i analizuj! Przypomnij sobie, jak zarządzali ci, których wybrałeś ostatnio albo w poprzednich kadencjach. Porównaj swoją okolicę z innymi, gdzie masz rodzinę, przyjaciół i znajomych. Rozejrzyj się dookoła. Chcesz być bliżej świata? Bliżej Europy? Zarabiać jak Niemiec, żyć jak Francuz? To sprawdź, kto daje największe szanse na Twój osobisty awans. Bo Twoje podatki mogą do Ciebie wrócić w postaci inwestycji, lecz mogą też zasilić kasę partyjną lub sfinansować leczenie kompleksów i frustracji Twoich wybrańców.

Nie zadowalaj się obietnicami! Skorzystaj ze swojej wiedzy i posłuż się własnym doświadczeniem. Pamiętaj – decyzja wyborcza w najbliższych wyborach będzie miała znacznie większy wpływ na Twoją przyszłość, niż wybór restauracji na kolację z rodziną, biura, które zorganizuje Twoje wakacje, czy nawet wybór samochodu. Czy zaangażujesz się w świadomy wybór? Zaufasz wiedzy i doświadczeniu, czy reklamie i propagandzie?

Zadowolisz się obietnicami? Oddasz w ciemno przyszłość swoją, swoich dzieci i wnuków w ręce polityków?

Rating: 4.0/5. From 12 votes.
Please wait...

Facebook Comments