Tu najlepiej, tu najtaniej, tu wejście!

W małym miasteczku przy jednej z ulic w trzech sąsiednich lokalach urzędowało trzech krawców. Każdy chciał pozyskać klientów, więc w warunkach tak bezpośredniej konkurencji chciał się wyróżnić. Pierwszy pojawił się szyld „TU NAJLEPIEJ!”. To zachęciło drugiego krawca, żeby się odróżnić i pokazać, że jest atrakcyjniejszy. Szybko niedaleko zawisł szyld „TU NAJTANIEJ!”. Krawiec, który miał środkowy lokal, niemalże stracił klientów. Ci bogatsi chodzili na prawo, tam gdzie lepiej. Ci ubożsi na lewo, tam gdzie taniej. Nie czekał jednak długo. Pomysł przyszedł sam. Wywiesił szyld z napisem „WEJŚCIE”.

Do klientów czy do wyborców trzeba dotrzeć. I twierdzenie – tamci kłamią, to powinni być zdyskwalifikowani – jest w tych warunkach absurdalne. Bo przecież wyborcy (podobnie jak klienci) lubią być okłamywani. Jak pan przystojnie wygląda w tym garniturze… Powinna Pani przymierzyć mniejszy rozmiar. Jeżeli ktoś nas okłamuje, to znaczy, że mu na nas zależy. Stajemy się ważni, bo komuś się chce o nas zabiegać. Dla wielu to istotna zmiana w życiu. Dla tych, którzy muszą sobie kupować przyjaźń, którzy żeby zyskać szacunek są gotowi się sprzedać i odrzucić młodzieńcze ideały. Dla tych, którzy nie chcą się wyróżniać spośród otoczenia. Jakby nie kochał to by przecież nie bił!

Mamy więc festiwal obietnic i kłamstw. Kiedy jedne obietnice wskazują na intencje a inne obnażają intencje. A na końcu i tak nie wiemy, co z tych obietnic zostanie zrealizowane. Nie dlatego, że wszyscy obiecują bez pokrycia. Dlatego, że warunki się zmieniają, że mogą się pojawić lepsze pomysły, że wreszcie może nie starczyć czasu czy mocy sprawczej. Każdy ma tylko jeden głos a każdy chciałby zrealizować swoje obietnice. Zwłaszcza w samorządzie to trudne i wymaga umiejętności dogadywania się i szukania porozumienia.

Ale nie to jest najważniejsze dla wyborców. Jakże często kierujemy się wyłącznie szyldami? Kandydat napisze w ulotce, że ojczyzna i rodzina są dla niego najważniejsze. Znaczy nasz chłop. A że żonę bije, dzieci wyjechały za granicę za chlebem a jak je pojedzie odwiedzić, to psuje opinię o ojczyźnie… tego przecież nikt nie musi wiedzieć.

Zachęcam serdecznie! Nie zatrzymujcie się na przeczytaniu szyldów i ogłoszeń. Na obejrzeniu reklamy czy wysłuchaniu przemówienia. Sprawdźcie, co jest pod spodem. I pomyślcie, co wyniknie z waszego głosu. Czy pomoże zapewnić Wam lepszą przyszłość? Czy pomoże się wzbogacić wybranemu? A może po prostu zostanie zmarnowany, bo kandydat nigdy nie miał żadnych szans…

Zachęcam gorąco, kiedy widzicie szyld „TU NAJLEPIEJ” wejdźcie i sprawdźcie, jak są wykończone garnitury na wystawie. Kiedy widzicie szyld „TU NAJTANIEJ” wejdźcie i zapytajcie o cenę. Kiedy widzicie szyld „WEJŚCIE” sprawdźcie, czy nie ma obok innego wejścia. I co się za nim kryje.

Pozwolę sobie przypomnieć i proszę, przekazujcie to dalej:
W wyborach nie wybieramy tego, kto zrobił sobie najlepszą kampanię. W wyborach decydujemy o naszej przyszłości! NASZEJ! Warto się nad nią pochylić…

Rating: 4.1/5. From 11 votes.
Please wait...

Facebook Comments