40 milionów KNF i polityka gównoburzy czyli opowieść o dwóch wilkach

In flagranti. Na gorącym uczynku. Nagrano rozmowę. Zrobiono zdjęcie. Na własne uszy słyszałam, droga pani. Przecież bym nie kłamał, wszystko widziałem. Są niezbite dowody. Nie ma wątpliwości. Przecież wszyscy wiedzą. Jestem przekonana, że coś jest na rzeczy. Wszystko na to wskazuje…

A co my z tego wszystkiego rozumiemy? Niedawno ktoś w formie tryumfalnej cytował powiedzenie, że „polityka można zabić gazetą”. Dla mnie to porażka demokracji. Nie podoba mi się zabijanie polityków. Gazety zaś nie są od wydawania wyroków ale od ukazywania prawdy i odkrywania tego, co zakryte a powinno być widziane. czytaj więcej…

Trzy lata Manifestu

Za tydzień miną trzy lata od opublikowania Manifestu. Ten Manifest zapoczątkował wielkie społeczne poruszenie, wielki ruch sprzeciwu wobec niszczącej polityki rządzących, ale i przywiązania do najważniejszych wartości. Demokracji, równości, wzajemnego szacunku. Do praworządności i do porządku konstytucyjnego.

Na początku było nas na ulicach setki tysięcy. Później zaczęliśmy się koncentrować na działaniach bardziej lokalnych, w bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem. Zaczęliśmy budować prawdziwe więzi społeczne. Żmudnie ale konsekwentnie.

Nie wszyscy byli w stanie zaangażować się w tym samym stopniu. Ale wszyscy mamy w pamięci i w naszych sercach ten zryw z przełomu 2015 i 2016 roku. Tę energię i tę nadzieję. I to poczucie, że nie jesteśmy sami. czytaj więcej…

„Prawo” czy „na lewo”?

Serce mam z lewej strony. Wrażliwość mam lewicową. To oczywiste, że chętniej krytykuję stronę prawą, dla lewej starając się być bardziej wyrozumiałym. Jednak czasami konieczne jest postawienie pewnych spraw jasno i wyjaśnienie nieporozumień. Zwłaszcza, że występują one po obu stronach i są zjawiskiem powszechnym, przenikającym chyba myślenie wszystkich nas po trochu. Biorą się zaś chyba z tego, że oba słowa – „prawica” i „lewica” – mają zbliżone brzmieniem wyrazy lub wyrażenia, które zupełnie nie są zbliżone znaczeniem.

Prawica, prawo, prawość – czy coś łączy te słowa poza wspólnym źródłosłowem? Oczywiście, żeby odpowiedzieć na to pytanie ostatecznie, należałoby zacząć od ustalenia definicji. Łatwo jednak możemy odrzucić skojarzenia stosując argumentum ad absurdum. Gdyby prawicowość miała związek z prawem i z prawością to skrajna prawica byłaby czytaj więcej…

Niech prawo zawsze prawo znaczy

Jest ogromna różnica między Marszem Równości a Marszem Niepodległości.

Nie ma różnicy między zakazem Marszu Równości i zakazem Marszu Niepodległości.

Jest ogromna różnica pomiędzy powiedzeniem dziecku, że nie dostanie siódmego batona tego dnia, bo to mu szkodzi, a odmawianiem dziecku posiłku przez trzy dni.

Nie ma żadnej różnicy między pobiciem dziecka, żeby nie jadło kolejnego batona a pobiciem dziecka, które prosi o jedzenie, bo od trzech dni nie jadło. czytaj więcej…

Ch…, d… i kamieni kupa

7 listopada to przełomowy dzień w historii państwa PiS-owskiego. I mam świadomość, że słowa „państwo” użyłem tu mocno na wyrost. Bo państwo, w którym Prezydent i Premier ogłaszają oficjalne ogólnonarodowe obchody stulecia odzyskania niepodległości na cztery dni przed datą święta i to nie z własnej inicjatywy, ale w reakcji na działania Prezydent Warszawy, mimo że wiele miesięcy wcześniej uchwalona została specjalna ustawa z wydzielonym budżetem obchodów, która nie uwzględniała tego elementu, nie jest sprawnie funkcjonującym organizmem. Państwo, w którym pracodawcy i pracownicy dowiadują się z pięciodniowym jedynie wyprzedzeniem, że będzie Święto Narodowe i dzień wolny od pracy, to już nawet nie partyzantka. To jawna hucpa.

Nie wiem, czym się kierują politycy PiS, podejmując tak ważne decyzje w ostatniej chwili. Nikt chyba nie uwierzy, że w ostatniej chwili się dowiedzieli, że 11.11.2018 wypada w niedzielę a tym bardziej, że w ogóle będzie. Przecież zdążyli przygotować na 10.11.2018 pomnik, a tego nie robi się w trzy godziny. czytaj więcej…

Równość nie uświęca środków

Kiedy na początku października Prezydent Lublina zakazał zorganizowania Marszu Wolności, podniosło się wiele głosów krytykujących go za łamanie podstawowego prawa człowieka, jakim jest demonstrowanie swoich poglądów. Odsądzano prezydenta od czci i wiary. Życzono mu porażki wyborczej. Sąd ostatecznie uchylił zakaz i marsz się odbył. Policja stanęła na wysokości zadania i ochroniła manifestujących przed atakującymi ich chuliganami. Czy doprowadziła do ukarania atakujących? Tego nie wiem. Chcę wierzyć, że tak.

Kiedy dzisiaj Prezydent Warszawy zakazała zorganizowania Marszu Niepodległości, z tych samych kręgów podniosły się okrzyki zadowolenia i satysfakcji. Podstawowe prawo człowieka do demonstrowania swoich poglądów nagle przestało być ważne. czytaj więcej…

Dumni z urodzenia?

Kto z Was, Drodzy Czytelnicy, pamięta, jak się urodził? Pamięta, jak dzielnie i mężnie pomagał matce w tym trudnym przedsięwzięciu? A potem wspierał rodziców w wychowaniu siebie na dobrego Polaka? Wierzę, że odnieśliście w tych przedsięwzięciach ogromne sukcesy i macie powody do dumy.

Duma z urodzenia to dosyć powszechne uczucie. Na tyle powszechne, że myśleli i pisali o nim najwięksi myśliciele i intelektualiści. Napisał o niej też Artur Schopenhauer, filozof urodzony w Gdańsku między pierwszym a drugim rozbiorem Polski. W książce „W poszukiwaniu mądrości życia. Parerga i paralipomena.” napisał on tak:

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny czytaj więcej…

Nieustające pasmo sukcesów

Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło spektakularne zwycięstwo w wyborach samorządowych. To podobno czwarte z rzędu wygrane wybory. Wszyscy w Polsce są skalą tej wygranej poruszeni. O ile mi wiadomo, kandydaci PiS będą rządzili w Zamościu i Chełmie. Być może będą rządzili również w innych metropoliach, ale takie informacje nie dotarły na razie do mnie.

Zbliżamy się wielkimi krokami do narodowego święta. 11 listopada będziemy celebrować 100 lecie odzyskania niepodległości w 1918 roku. Państwowe uroczystości oczywiście są organizowane przez organa władzy publicznej. Budżet obchodów to 200 milionów złotych. Niestety nie udało się zorganizować żadnego znaczącego wydarzenia poza całkowicie rutynowymi akademiami i zwyczajnym koncertem. Klęską zakończyły się też negocjacje z organizatorami wydarzenia cyklicznego (na mocy uchwalonej przez rządzących ustawy o zgromadzeniach), jakim jest Marsz Niepodległości. czytaj więcej…