Trzy lata Manifestu

Za tydzień miną trzy lata od opublikowania Manifestu. Ten Manifest zapoczątkował wielkie społeczne poruszenie, wielki ruch sprzeciwu wobec niszczącej polityki rządzących, ale i przywiązania do najważniejszych wartości. Demokracji, równości, wzajemnego szacunku. Do praworządności i do porządku konstytucyjnego.

Na początku było nas na ulicach setki tysięcy. Później zaczęliśmy się koncentrować na działaniach bardziej lokalnych, w bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem. Zaczęliśmy budować prawdziwe więzi społeczne. Żmudnie ale konsekwentnie.

Nie wszyscy byli w stanie zaangażować się w tym samym stopniu. Ale wszyscy mamy w pamięci i w naszych sercach ten zryw z przełomu 2015 i 2016 roku. Tę energię i tę nadzieję. I to poczucie, że nie jesteśmy sami. Że takich jak my są tysiące. Dzisiaj też są nas tysiące. Tylko nie spotykamy się w tych samych miejscach, bo wreszcie nie musimy jechać do stolicy czy do miasta wojewódzkiego, żeby spotkać ludzi, z którymi jest nam po drodze. Już się poznaliśmy i umiemy się zorganizować. U siebie. W swojej własnej małej ojczyźnie.

Wiem, że to nasze zaangażowanie i praca przez minione trzy lata zmieniły Polskę na lepszą. I chociaż jeszcze to nie wszędzie widać, to jednak po trochu stajemy się obywatelskim społeczeństwem samoorganizującym się. Coraz mniej potrzebujemy wskazań i zaleceń, coraz więcej możemy i robimy sami. Stajemy się wolnymi ludźmi i świadomymi obywatelami.

Warto było przejść tę drogę. I warto iść nią dalej. Bo ona pokazuje, że „jeszcze Polska nie zginęła”. Nawet, kiedy po doniesieniach medialnych ze stulecia odzyskania niepodległości możemy mieć zupełnie inne odczucia. Na końcu tej drogi przekonamy się, że Donald Tusk mówiąc w Gdańsku 29 września „dał nam przykład Lech Wałęsa jak zwyciężać mamy” wyraził nie tylko swój szacunek i uznanie dla dostojnego i zasłużonego jubilata, ale i to, co dzieje się w naszych sercach i naszych głowach.

Czy dzisiaj po przeczytaniu tego Manifestu rzucilibyśmy wszystko jak wtedy? Ruszylibyśmy do nowej aktywności? A może po prostu robilibyśmy dalej to, co robimy od trzech lat? Czy potrzebujemy jeszcze jednego logo, jednej organizacji, jednego planu działania?

Głęboko wierzę, że udało się nam rozwinąć szacunek dla różnorodności i zrozumienie dla różnic między nami. Że chociaż każdy trochę gdzie indziej i w trochę inny sposób, to wszyscy pracujemy dzisiaj z zapałem dla wspólnej sprawy. Tak, żeby Polska stała się silna siłą każdego z nas, jego unikalnych kompetencji i predyspozycji. Jego zalet i osiągnięć. Silna otwartością i bogactwem idei. Silna nowoczesnością i przynależnością do międzynarodowych wspólnot. Tych wielkich i tych mniejszych. Politycznych, kulturalnych, naukowych, militarnych, społecznych, artystycznych. Polska silna swoją aktywnością i atrakcyjnością. Pozbawiona frustracji i kompleksów – wrażliwa, troskliwa i ambitna. Polska naszych marzeń…

Jeżeli chcecie jednak poszukać jakiejś większej wspólnoty, miejsca, gdzie moglibyśmy się spotkać wszyscy, pokazać, że nadal jesteśmy i że nie odpuszczamy, że to, co nas wygnało na ulice trzy lata temu nadal nas łączy… dajcie znać. Piszcie. Rzucajcie pomysły. Może uda się nam znowu spotkać na chwilę w większej grupie? Przypomnieć jak było i nabrać sił na dalszą drogę?

 


MANIFEST

Demokracja w Polsce jest zagrożona.

Działania władzy, jej lekceważenie prawa oraz demokratycznego obyczaju zmuszają nas do wyrażenia stanowczego sprzeciwu.

Nie chcemy Polski totalitarnej, zamkniętej dla myślących inaczej, niż każe władza, nie chcemy Polski pełnej frustracji i żądzy rewanżu.

Chcemy, żeby w Polsce było miejsce dla wszystkich, równych wobec prawa, z ich przekonaniami, opiniami, etyką i estetyką.

Nie godzimy się na zawłaszczanie państwa, dzielenie Polaków na lepszych i gorszych, pogardę dla „innego”.

Nie ma też naszej zgody na poglądy godzące w zasady demokracji i prawa człowieka.

Jesteśmy zdeterminowani otwarcie i zdecydowanie, pełnym głosem mówić o przyzwoitości, prawie i wzajemnym szacunku. Wyrażać swoje zdanie nie tylko w domu czy w Internecie, ale też na ulicach i placach naszych miast i wsi, jeżeli zajdzie potrzeba gromadząc się tam dla wyrażenia swoich opinii i żądań.

Zapraszamy do współdziałania wszystkich, dla których ważne są wartości demokratyczne, bez względu na poglądy polityczne i wyznanie.

Nie zgadzamy się na łamanie Konstytucji i wprowadzanie, z nadużyciem mechanizmów demokracji, rządów autorytarnych.

Są wśród nas ludzie różnych poglądów i orientacji politycznych od prawa do lewa, ludzie wierzący, agnostycy i ateiści. Łączy nas to, że jesteśmy ludźmi wolnymi i chcemy nadal mieszkać we własnym, demokratycznym kraju, w którym nikt nie będzie nam nakazywał jak mamy żyć i jakie wartości wyznawać.

Rating: 4.3/5. From 6 votes.
Please wait...

Facebook Comments