Kijowski: rozumiem Kaczyńskiego!

Rozumiem Jarosława Kaczyńskiego, chociaż mu nie współczuję.

Wszyscy umieją liczyć w zakresie do kilku tysięcy (to poziom pensji, czynszu, cena używanego samochodu czy wakacji). Mało kto jednak umie liczyć zera w kwotach większych. Warto więc podkreślić różnicę w rozmiarach. „Moja afera” jest wyceniana przez prokuratora na kwotę około 120.000 złotych. Afera Jarosława Kaczyńskiego to 1.300.000.000 złotych (tak, dobrze widzisz – jeden miliard i trzysta milionów złotych). czytaj więcej…

Prokuratura, czyli?

Znowu spędziłem kilka godzin w budynkach Prokuratury Krajowej a dokładnie w Sądzie Dyscyplinarnym. O sprawie pisałem już 20 grudnia 2018 we wpisie – Pan prokurator ma rację… Kto przeczytał tamten wpis zrozumie, że dzisiejszy ciąg dalszy nie był całkiem zaskakujący. Chociaż to, że zaczynamy się przyzwyczajać, nie wróży zbyt dobrze. Bo chciałoby się krzyczeć ze złości, w wyrazie słusznego protestu.

Przypomnę, że sprawa dotyczy odwołania od sankcji dyscyplinarnych nałożonych na prokuratora, który śmiał wystąpić na demonstracji w obronie sądów w Legnicy. Zgodnie z definicją podaną przez Wikipedię, prokuratura to urząd państwowy powołany do stania na straży praworządności. Wielu zarzuca Wikipedii, że nie jest rzetelną encyklopedią. czytaj więcej…

Milczenie jest złotem

Coraz więcej słów dookoła. I coraz mniej sensu. Ze wszystkich stron wylewają się fontanny elokwencji, obietnic, krytyki. Przez to wszystko trudno się przebić realnym i sensownym działaniom. Na szczęście są też wśród nas tacy, którzy nie gadają, ale robią. czytaj więcej…