Ile umiesz przeczytać?

To jawny test na czytanie. Nie reaguj, jeżeli nie zamierzasz czytać.

Pierwsza możliwość jest taka, że nie zamierzasz przeczytać tego tekstu, ale nie lubisz autora, więc nie dasz żadnej reakcji albo reakcję „WRR” na Facebooku. Jeżeli tak, to w komentarzu do tego tekstu, po jego otwarciu, wpisz również „WRR” albo napisz od siebie coś w rodzaju „beznadziejny wpis”, „co Ty bredzisz”, „zniknij z mojego internetu” albo coś podobnego – zgodnie ze swoim przekonaniem.

Druga możliwość jest taka, że nie zamierzasz przeczytać tego tekstu, ale lubisz autora albo spodobał Ci się tytuł, więc dasz reakcję „SUPER” albo  „LUBIĘ TO” na Facebooku. Jeżeli tak, to w komentarzu do tego tekstu, po jego otwarciu, wpisz również „SUPER” czy „LUBIĘ TO” albo napisz od siebie coś w rodzaju „super”, „pięknie piszesz”, „zgadzam się, proszę więcej takich tekstów” albo coś podobnego – zgodnie ze swoim przekonaniem.

Trzecia możliwość jest taka, że spróbujesz przeczytać ten tekst. Ale jest on na tyle długi że po trzech akapitach tracisz wątek, przestajesz rozumieć o co chodzi autorowi i czwarty czytasz jedynie z rozpędu. Jeżeli tak, to napisz w komentarzu „za długie żeby przeczytać”, „too long to read” albo w skrócie „TLTR”, bo tak będzie szybciej. Możesz też skomentować własnymi słowami, zgodnymi z Twoim przekonaniem.

Teraz podam ważną informację. Tekst, który opublikowałem tutaj wczoraj, został udostępniony na Facebooku prawie 100 razy (jakaś połowa to moje własne udostępnia na grupach, gdzie informuję moich znajomych i przyjaciół o tym, że jest u mnie dostępny nowy tekst). Uzyskał ponad 230 reakcji, w tym około 120 „LUBIĘ TO”. Dotarł do ponad 10.000 użytkowników na Facebooku. Uzyskał 7 komentarzy… Ile razy kliknięto w link? 51. Ile razy tekst został na stronie blogu wyświetlony? 46. Ilu unikalnych użytkowników go wyświetliło? 40.

I tu się pojawia czwarta możliwość. Doczytałaś/eś do tego miejsca? Zareagowałaś/eś na Facebooku „WOW”? A może „PRZYKRO MI”? Wpisz to w komentarzu. Albo wyraź tę reakcję w komentarzu do tego tekstu słowami w stylu „no nie, niemożliwe”, „naprawdę”, „nie wierzę” albo innymi podobnymi słowami zgodnie z własnym przekonaniem.

Jest też piąta możliwość. Przeczytałaś/eś, rozważasz i… masz własną interpretację tak dużej rozbieżności między liczbą reakcji na tekst na Facebooku a liczbą jego wyświetleń? Co szósta osoba z tych, które w ogóle wyraziły swoje zdanie, otworzyła ten tekst. Ile z nich go przeczytało chociaż w części? A ile w całości? U kogo wywołał on jakąkolwiek refleksję? Wyraź swoje przemyślenia na ten temat w komentarzu tutaj, pod tekstem. Sama/sam wiesz, jakimi słowami to zrobić.

A może… chcesz być czytelnikiem na szóstkę? Masz pomysł, jak dotrzeć do czytelników? Wiesz, jak dzisiaj można mówić do ludzi, żeby słuchali? Znaczy pisać? Ja mam kilka luźnych myśli, które z różnymi efektami stosuję od pewnego czasu. Ale… na pewno ktoś wie więcej, ma większe doświadczenie i poznał problem bardziej dogłębnie. Nie muszę Cię zachęcać. Ani mówić, jak masz wyrazić swoje zdanie. Po prostu napisz.

Rating: 4.5/5. From 11 votes.
Please wait...

Facebook Comments