Stłuc termometr? Powinno pomóc…

Jest kilka sposobów radzenia sobie z podwyższoną temperaturą – można stłuc termometr, można zwalczać objawy, można leczyć przyczynę. Dokładnie tak samo jest z obniżonym poparciem wyborców. Można udawać, że to nieprawda. Można wykonać ruchy pozorne. Można dotrzeć do przyczyn i się z nimi zmierzyć. czytaj więcej…

Polityka – wartości, układy czy zapasy w błocie?

Polityka. Jak się ją robi? Jak chcielibyśmy, żeby się ją robiło?

Gabinety z zasłoniętymi oknami, zadymione, potajemne spotkania, ustalenia w wąskim gronie. Dzielenie ról, przyznawanie stanowisk, miejsc na listach, zaszczytów.

Gabinety, samochody, personel, kierowcy. Kto mocniejszy, kto sprytniejszy, kto czytaj więcej…

Nienawiść moją ojczyzną?

Wiem – nikt dzisiaj nie czyta poezji. Ale może jeszcze ktoś pamięta „Ten jest z ojczyzny mojej” Antoniego Słonimskiego:

Ten, co o własnym kraju zapomina.
Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
Bratem się czuje Jugosłowianina,
Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

Z matką żydowską nad pobite syny
Schyla się, ręce załamując żalem,
Gdy Moskal pada – czuje się Moskalem,
Z Ukraińcami płacze Ukrainy,

Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem –
Gdy naród grecki z głodu obumiera,
Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

czytaj więcej…

Nie bądź idiotą, pomyśl w końcu o sobie!

Modnie jest dzisiaj narzekać na elektorat. Że głupi, że nic nie rozumie, że daje się kupować. Normalnie matoły same. Do tego chodzą po ulicach i hałasują. Na przykład w Boże Ciało. Kto to słyszał? Dzieci do pedofilów posyłają, jeszcze im na tacę wrzucają… O co im w ogóle chodzi?

Są i tacy, co inaczej narzekają. W tyłkach im się poprzewracało! Mówią o jakichś trybunałach, a tu człowiek nie ma co do garnka włożyć. Dzieci chcą zabijać albo oddawać pedałom. Dwóch mężczyzn razem? Ulice blokują, nie da się przejść czy przejechać. Dzieciom oczy trzeba zasłaniać. O co im w ogóle chodzi?

Wniosek jest jednak wspólny. czytaj więcej…

Fanatyzm zabija, czyli 9 sposobów na piątą wygraną Kaczyńskiego

Fanatyzm to silna wiara w coś z wyłączeniem krytycznego myślenia. Z reguły ośmiesza i kompromituje to, co wciąga na sztandary. Ponieważ zaobserwowałem objawy fanatyzmu po stronie demokratycznej, z którą się w pełni identyfikuję i z którą wiążę nadzieje na przyszłość, pozwolę sobie przedstawić moją diagnozę. Skupi się ona wokół szkodliwych tez głoszonych przez fanatyków.

Ze względu na silną identyfikację fanatyków z ugrupowaniem, które popierają, będę przedstawiał ich jako jedną grupę. Mam oczywiście świadomość, że to, co mówią dzisiaj fanatycy z zewnątrz, nie jest przekazem formułowanym przez polityków odpowiedzialnych za sukces w wyborach. czytaj więcej…

Popierać, nie przeszkadzać!

Od 43 miesięcy protestuję na ulicach przeciwko łamaniu prawa i zasad współżycia społecznego przez polityków partii rządzącej. Namawiałem też do angażowania się w politykę. Zachęcałem nie tylko żeby wstępować do partii, ale również żeby komunikować się z politykami, przedstawiać im swoje oczekiwania, preferencje czy aspiracje aby mogli je uwzględniać w swoich działaniach. Wydawało mi się, że to oczywista metoda popierania polityków i konieczne jest jej wzmocnienie.

Kiedy jednak znajomi postanowili zorganizować pikietę pod biurem Platformy Obywatelskiej przeciwko umieszczaniu na listach wyborczych osób o bardzo złej reputacji w środowisku, którego poparciem chcieliby się szczycić, uznałem początkowo, że nie powinienem się angażować. czytaj więcej…

Całujcie mnie wszyscy w dupę, czyli elity są nagie!

Jacek Poniedziałek raczył w jakimś komentarzu na FB napisać „patrząc na to co Kijowski zrobił z KODem”. Mimochodem, niemal niepostrzeżenie, bez wchodzenia w szczegóły. Bo też co więcej mógłby napisać? Przecież nic nie wie. To typowe.

Wybitny profesor filozof, zaangażowany w różne aktywności społeczne, kulturowe, cywilizacyjne podchodzi do mojego znajomego i pyta — to jak to z tym Kijowskim było? — To dłuższa opowieść, chętnie wyjaśnię — słyszy i… odpowiada — A, jak dłuższa, to nie. czytaj więcej…