Nienawiść moją ojczyzną?

Wiem – nikt dzisiaj nie czyta poezji. Ale może jeszcze ktoś pamięta „Ten jest z ojczyzny mojej” Antoniego Słonimskiego:

Ten, co o własnym kraju zapomina.
Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
Bratem się czuje Jugosłowianina,
Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

Z matką żydowską nad pobite syny
Schyla się, ręce załamując żalem,
Gdy Moskal pada – czuje się Moskalem,
Z Ukraińcami płacze Ukrainy,

Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem –
Gdy naród grecki z głodu obumiera,
Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

Jestem dzisiaj najgorszym sortem, komunistą i złodziejem, Żydem, kanalią i mordą zdradziecką, elementem animalnym, mam gen zdradziecki… Jestem tym i jestem wszystkim, o co nas oskarża poseł Jarosław Kaczyński. Ale… jestem też katolem, obrońcą pedofilów, matołem PiS-owskim, niedouczonym ciemnym ludem, sprzedającym się za 500+, 300+, 13-tą emeryturę i… biorę na siebie wszystkie obelgi, które w stronę wyborców dzisiejszej większości kierują przedstawiciele rzekomo oświeconej i rzekomo bardziej cywilizowanej mniejszości.

Nie przyjmuję i nie akceptuję języka pogardy. Nie przyjmuję i nie akceptuję pomówień i insynuacji. Nie przyjmuję i nie akceptuję kłamstw, knowań i manipulacji dla osiągania politycznych celów i lepszej pozycji. Nie przyjmuję i nie akceptuję niezależnie od tego, jakie poglądy polityczne i jaki światopogląd reprezentuje ten, kto te obrzydliwości szerzy.

Tak. Chciałbym, żeby PiS przestał rządzić w Polsce. Ale nie za cenę ześwinienia się, ani za cenę sprzymierzenia się z ludźmi podłymi, ani za cenę oszustwa. Nie cieszyłbym się też, gdyby antydemokratyczne przepisy przejęli i stosowali ci, z którymi dzisiaj stoję po jednej stronie.

Od wielu lat walczę o wartości. I żaden wyścig do stołków czy polityczne konfitury nie spowodują, że od tych wartości odstąpię.

Mój przyjaciel, Jan Strychalski, opublikował petycję, aby na listach wyborczych koalicji demokratycznej nie umieszczać ludzi, którzy zaprzeczyli swoim zachowaniem wszystkim wartościom, o które walczymy od 43 miesięcy. Poza ogromnym poparciem i zaskakująco dużą liczbą podpisów pod petycją Koalicjo Europejska! Nie wpisuj na listy wyborcze osób skompromitowanych zaskoczyły mnie reakcje nielicznych „moralnie wzmożonych”.

Jak możecie pluć we własne gniazdo, pisali. Jak możecie walczyć z ludźmi po tej samej stronie barykady, krzyczeli. Jak wam nie wstyd obracać się przeciwko swoim, dociekali. Jak możecie atakować tych, którzy walczą z PiS-em, pytali…

Nie jest z mojej ojczyzny ten, który gardzi ludźmi o innym światopoglądzie. Nie jest z mojej ojczyzny ten, który zionie nienawiścią do innych – nieważne, czy to są obcokrajowcy czy wyznający inną (jakąkolwiek) religię. Nie jest z mojej ojczyzny ten, który walczy z PiS-em o stołki a nie o wartości. Nie jest z ojczyzny mojej ten, który akceptuje nieetyczne metody (kłamstwa, oszustwa, manipulacje) dla osiągania celów politycznych. Nie jest z ojczyzny mojej ten, który bardziej myśli o swojej przyszłości niż o przyszłości nas wszystkich (nie dlatego, że myśli o sobie – dlatego, że to głupota, bo wspólnie możemy osiągnąć więcej, niż osobno).

Do wszystkich pseudodemokratów, którzy uważają, że można walczyć o demokrację w Polsce stosując podłe chwyty i wyrzekając się najważniejszych zasad a zwłaszcza tej jednej, którą się wciągnęło na sztandary, że „WARTO BYĆ PRZYZWOITYM”, mam jedną krótką wiadomość – nie stoimy po jednej stronie. Wy stosujecie metody PiS-u, których ja nie akceptuję. Wy walczycie o stołki, ja o lepszą przyszłość dla naszych dzieci i wnuków. Wy się sprzedaliście, ja byłem gotowy ponieść poważne konsekwencje w obronie wartości.

Nie stoimy po jednej stronie. Nie walczymy o to samo. Nie jesteśmy „z jednej ojczyzny”. Tak, jesteście Polakami. Ale nie jesteście ludźmi honoru. Nie pouczajcie mnie, jak mam żyć. Nie zagonicie mnie w kozi róg swoimi podłymi oskarżeniami. Już nie. Nawet, jeżeli we współpracy z aparatem opresji PiS-u uda się Wam mnie ukarać, nie złamiecie moich zasad. Prowadziły mnie przez całe życie, prowadzą i teraz.

A petycja Janka do koalicji tworzonej wokół Platformy Obywatelskiej o to, żeby na listach nie umieszczać osób skompromitowanych? To walka o wartości. Każdy musi sobie odpowiedzieć dzisiaj na pytanie – czy woli wspierać dążenie do mandatu poselskiego kilku oszustów, czy woli stanąć po stronie prawdy, uczciwości, honoru. Po stronie wolności, równości, demokracji.

Ja wiem, co wybieram. A Ty?

Rating: 4.2/5. From 20 votes.
Please wait...

Facebook Comments