Polityka – wartości, układy czy zapasy w błocie?

Polityka. Jak się ją robi? Jak chcielibyśmy, żeby się ją robiło?

Gabinety z zasłoniętymi oknami, zadymione, potajemne spotkania, ustalenia w wąskim gronie. Dzielenie ról, przyznawanie stanowisk, miejsc na listach, zaszczytów.

Gabinety, samochody, personel, kierowcy. Kto mocniejszy, kto sprytniejszy, kto szybszy. Kto kogo, kto z kim, kto za kogo. Garnitury, whisky, cygara, wina, steki, drinki.

Sałatki, kalorie, siłownie, jogging, maraton, biegi uliczne.

Forma. Forma fizyczna. Forma intelektualna. Forma formalna. Forma… bez treści.

Władza. Zaszczyty, honory, uznanie, klepanie. Po plecach. Ja Tobie, Ty mnie. My Wam, Wy nam. Oni? Na pohybel!

Testosteron. Konkurencja. Kto kogo, kto z kim, kto za kogo, kto komu, kto za co i dla kogo.

Kasa.

Co jeszcze? Myślałeś kiedyś, czy stać cię na bilet na autobus? Za co kupić dziecku podręcznik do szkoły? Jak dojechać na rozmowę o pracę?

Łatwiej oszukać. Albo kupić. Albo obiecać i nie dotrzymać.

Ktoś musi rządzić. Co zrobić, żeby miało znaczenie, kto to robi? Co zrobić, żeby ludziom zależało? Co zrobić, żeby przywrócić wszystkiemu sens? Ten sens dla zwykłych ludzi, dla tych, co decydują, nie tych, co korzystają. Gdzie znaleźć ten sens?

Rating: 5.0/5. From 6 votes.
Please wait...

Facebook Comments