Tęcza nie dzieli

Opublikowaliśmy wczoraj na stronie fejsbukowej stowarzyszenia Wolność Równość Demokracja grafikę, gdzie obok hasła znajdował się kontur Polski w kolorach tęczy. Zaskoczyło mnie, że u niektórych osób wywołało to oburzenie.

Dwa powody tego oburzenia odnotowałem. Po pierwsze, że Polska powinna być biało-czerwona a nie tęczowa. Po drugie, że nam jest potrzebna tolerancja i akceptacja, a tęcza dzieli.

Na pierwszy zarzut nie umiem odpowiedzieć krótko i rzeczowo, ale w kulturalnych słowach. Więc ograniczę się do stwierdzenia, że trzeba być ślepym, żeby nie wiedzieć, że w tęczy mieszczą się również barwy biało-czerwone. Mieć ślepe serce i zamknięty rozum.

Na drugi… byłem dzisiaj na demonstracji „Warszawa przeciw przemocy. Solidarni z Białymstokiem”. Ogromna siła i życzliwość. Wiele wspaniałych osób. W zasadzie nie mogłem przestać się witać z przyjaciółmi, ale i z osobami, których wcześniej nie znałem, a które w tej atmosferze otwartości i tolerancji chciały się po prostu wymienić dobrym słowem.

Jednak, kiedy akurat witałem się serdecznie z jedną z najpopularniejszych feministek, jednocześnie polityczką lewicową i aktywistką społeczną, przechodził obok młody człowiek, który na mój widok zatrzymał się, zrobił minę pełną oburzenia i powiedział „na prawdę!” takim tonem, jakbym swoją obecnością obraził nie tylko jego, ale całą jego rodzinę wiele pokoleń wstecz, wszystkich przyjaciół i znajomych.

No i zacząłem wątpić, czy tęcza nie dzieli. Ale szybko wróciłem do równowagi, bo zauważyłem proporcje. Większość prawdziwych chrześcijan, których wielu widziałem na tym wydarzeniu, opowiada się przeciwko ksenofobii, jakiejkolwiek agresji, wykluczeniu i rodzącemu się w Polsce faszyzmowi. Tak samo, jak zdecydowana większość osób otwartych spod znaku tęczy. A że po każdej stronie zdarzają się ludzie, którzy nie rozumieją, ale chcą dzielić? Którzy chcą innym dyktować, co im wolno myśleć, gdzie im wolno być i jak im wolno żyć?

Tym bardziej potrzebne są takie spotkania, jak dzisiaj na placu Defilad w Warszawie, a od kilku dni w całej Polsce w różnych miejscach. No i oczywiście jutro w Białymstoku. Nie można się zgodzić na to, żeby ktokolwiek próbował wykluczać innych ze wspólnoty. Wspólnoty społecznej, wspólnoty narodowej, wspólnoty wartości i przeżyć.

Polska musi być tęczowa, żeby pozostała biało-czerwona. Inaczej stanie się brunatna.

Rating: 3.8/5. From 12 votes.
Please wait...

Facebook Comments