Nie bądź głupi, zainteresuj się

Zbyt mądrzy na angażowanie się w politykę
są karani rządami głupszych.

Platon

Opublikowano dzisiaj wyniki sondażu wykonanego przez IBRIS dla Faktu. Okazuje się, że 43,8% Polaków boi się powrotu do władzy PO, zaś  42,4% boi się kontynuacji rządów PiS-u. Okazuje się, że polskie społeczeństwo jest kwintesencją symetryzmu.

Oczywiście nie należy się kierować wyłącznie preferencjami obywateli. Polityka budowana na zaspokajaniu najprostszych oczekiwań wyborców to populizm. Politycy mądrzy, odpowiedzialni, przewidujący proponują projekty i pomysły, szukając dla nich poparcia. Oferują wizje przyszłości i nadzieje na lepsze jutro. Populiści oferują satysfakcję natychmiastową. Tu i teraz. Bez myślenia o przyszłości. To model działania piramid finansowych. Przyciągnąć jak najwięcej osób do siebie tanimi obietnicami bez myślenia o konsekwencjach.

Opozycja zawsze ma łatwiej. Nie ponosi odpowiedzialności za państwo i może oferować znacznie ambitniejsze pomysły, krytykując rządzących za nieudolność. Doskonale to wykorzystał PiS za drugiej kadencji koalicji PO-PSL. Ale PiS zrobił znacznie więcej. Przez prawie cztery lata swoich rządów utrzymał w społeczeństwie wrażenie, że jest opozycją. Rozdając hojnie publiczne pieniądze na korumpowanie wyborców, odpowiedzialność za sytuację w kraju zostawił po stronie konkurentów politycznych. To niewątpliwy sukces PR-owy.

Niestety… opozycja prodemokratyczna nie zdołała przez te cztery lata zbudować własnej narracji. Nie wykorzystała uprzywilejowanej pozycji. I nie przedstawiła żadnych atrakcyjnych dla wyborców projektów. Ściganie rządzących za nadużycia, krytykowanie ich nieudolności, wytykanie śmieszności bulwersowanie się bizantyjskim przepychem jest wyzwaniem dla kabaretu, ale dalece niewystarczającym dla polityków dążących do przejęcia władzy. Od nich oczekuje się zupełnie czego innego. Wizji, pomysłów, projektów i odpowiedzialności.

Każdy, kogo to interesuje, umie porównać efekty ośmioletnich rządów poprzedniej koalicji i jednej kadencji samodzielnych rządów obecnej władzy. Na każdej płaszczyźnie – czy to ekonomicznej, czy stosunków międzynarodowych, czy modernizacji kraju czy nawet w dużej mierze polityki społecznej PiS konsumuje sukcesy rządów PO-PSL. Rzetelne zestawienie chociażby oferty dla rodzin pokazuje, że poprzedni rząd działał znacznie mądrzej, chociaż oczywiście program 500+ jest bardziej chwytliwy, spektakularny no i łatwo daje się wykorzystać propagandowo. Kiedy zapytamy o budowę dróg, o pozycję międzynarodową, o rozwój infrastruktury, to stracimy skalę, żeby móc porównywać. I co z tego?

W polityce nie wystarczy coś zrobić. Trzeba jeszcze spowodować, żeby ktoś się o tym dowiedział i uwierzył. Przez ostatnich osiem lat (jak mówiła Beata Szydło cztery lata temu) PiS tłumaczył Polkom i Polakom, że PO stoi PR-em. Że gdyby nie PR, to nic by z wizerunku PO nie zostało. Tymczasem PO nigdy nie miało dobrego PR-u. Miało dobre projekty i dobrze je realizowało. Pchało Polskę w kierunku centrum świata i podnosiło jej znaczenie. To PiS żyje dzięki PR-owi, propagandzie, marketingowi politycznemu. Nikt, kto realnie opisuje rzeczywistość, nie może mieć w tej sprawie żadnej wątpliwości.

No właśnie… ale żyjemy w świecie, w którym liczy się narracja. I oczekiwanie, żeby ktoś za nas to załatwił. Bo my się nie interesujemy… Czy w październiku będą nam smakować parówki? To zależy tylko od nas – wyborców. Nas – obywatelek i obywateli.

Obudzimy się?

Rating: 4.6/5. From 15 votes.
Please wait...

Facebook Comments