37 poważne ostrzeżenie w tym tygodniu

Otrzymałem właśnie kolejne wezwanie do powstrzymania, zatrzymania, zablokowania, żądania, pokazania, wykazania, zademonstrowania… czy może do czegoś innego, podobnego tylko. Już sam nie wiem. Dostaję takich apeli czasami po kilka dziennie. Co je łączy? Że nigdy nie docierają do szerszego grona obywateli i że nigdy nie odnoszą żadnego skutku. Po prostu ktoś musiał wyładować emocje i coś napisał. Jeden raz, drugi, potem trzeci… aż w końcu doszedł do ściany, zażądał i… więcej już nie napisze, bo radykalniej się nie da.

Przypomniało mi się, jak kilka lat temu widziałem prześmiewczy filmik o sytuacji na granicy radziecko chińskiej. Pojawiło się w nim zdanie – To trzydzieste siódme poważne ostrzeżenie ZSRR wobec ChRL w tym tygodniu. I mam nieodparte wrażenie, że i my – demokraci w Polsce – często skłaniamy się w tę stronę. Coraz bardziej radykalne żądania i apele pozostające bez jakiejkolwiek reakcji. czytaj więcej…

Podróbka nie będzie prezydentem

Brat, który na co dzień mieszka za granicą, pytał mnie, jak to z tymi wyborami w maju. Zacząłem opowiadać. O uchwalonym prawie, o wyciekających bezprawnie drukowanych pakietach, o niepewności co do terminu i tak dalej. Wszyscy to znamy.

A on na to — ja wiem, ja też tak kiedyś zrobiłem. I zaczął opowieść. — Był rok szkolny 1972/1973 – chodziłem do pierwszej klasy. Niektórzy koledzy w szkole przynosili gumę balonową Donald. A ja rzadko mogłem dostać zwykłą, listkową. Zwykła kosztowała 1zł, Donald po podwyżce 7zł. Nie moglem tego znieść. W każdym warzywniaku leżały te Donaldy, a ja nie miałem 7zł. W końcu wpadłem na pomysł. Wyciąłem z tektury piękne kółko, starannie napisałem na nim 7 i poszedł do warzywniaka w drodze ze szkoły. Poprosiłem o Donalda, dostałem go i usłyszałem – 7 złotych poproszę. Dałem moją starannie wyprodukowaną monetę. czytaj więcej…