Trzecia wojna światowa jest faktem?

Napisałem wczoraj, że należy się domagać zamknięcia nieba nad Ukrainą i przedstawiłem przesłanki, jakie mnie doprowadziły do takiego wniosku. Spotkałem się ze zdecydowaną krytyką ze strony mniej więcej połowy komentujących. Pominę komentarze ad personam. Komentarze merytoryczne przypominały powszechną argumentację prezentowaną prze polityków – zarówno polskich jak i europejskich czy amerykańskich. Nie odnotowałem jednak dyskusji z moim tokiem rozumowania. Czuję się zatem zachęcony do rozwinięcia nieco mojej polemiki z powszechnie powtarzaną narracją.

Do podjęcia tego tematu skłoniło mnie wysłuchanie wystąpień przedstawicieli amerykańskiego Kongresu. Usłyszałem tam kilka razy stwierdzenie, że Ukraińcy proszą o broń i Ameryka im ją udostępni lub pomoże zdobyć. Jednocześnie nie usłyszałem ani słowa o tym, że Ukraińcy proszą o zamknięcie przestrzeni lotniczej dla rosyjskich samolotów nad Ukrainą, ani tym bardziej słowa odpowiedzi na takie oczekiwanie. A przecież cały świat wie o takich oczekiwaniach Ukrainy wyrażonych wprost przez Prezydenta Wołodymira Zełeńskiego. W wystąpieniach polityków ważne jest nie tylko to, co mówią. Często ważniejsze jest to, o czym milczą.

Najważniejszy argument, wyrażony jednoznacznie przez Jensa Stoltenberga, sekretarza generalnego NATO, mówi, że NATO nie chce wojny z Rosją. Został on powszechnie twórczo rozwinięty, że nie chcemy III Wojny Światowej, więc nie powinniśmy wchodzić w konflikt z Rosją. Pytanie jednak, czy III WŚ będzie czekała na naszą zgodę, zanim się zacznie. I drugie pytanie, znacznie poważniejsze – czy przypadkiem już się nie rozpoczęła?

Niektórzy z nas pamiętają jeszcze ze szkoły (najstarsi pamiętają nawet z własnego doświadczenia) jak zaczynała się II Wojna Światowa. Polska miała podpisane umowy umowy sojusznicze z Anglią i Francją oraz pakty o nieagresji z III Rzeszą i ze Związkiem Radzieckim. Kiedy Hitler zaatakował Polskę 1 września 1939 (kilka miesięcy wcześniej wypowiedział deklarację o niestosowaniu przemocy), sojusznicy podjęli formalne kroki i wyrazili wsparcie, jednak nie poszły za tym żadne znaczące działania. Podobno jeden oddział francuski przekroczył granicę z Niemcami i napadł na lokalny skład wojskowy, przejmując kilka rowerów będących na wyposażeniu Wehrmachtu, Nie wpłynęło to jednak na sytuację Polski.

Powszechnie żyje w Polsce pamięć Jałty, gdzie sojusznicy lekką ręką oddali Polskę Stalinowi. Kosztowało nas to 45 lat komunizmu.

W grudniu 1994 roku w Budapeszcie Rosja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone oraz Ukraina podpisały Memorandum Budapeszteńskie. Zawarto w nim deklaracje gwarancji bezpieczeństwa i suwerenności dla Ukrainy w zamian za jej rezygnację z arsenału nuklearnego. Ukraina wywiązała się ze swoich zobowiązań. Rosja pod przywództwem Putina złamała wielokrotnie wszystkie swoje zobowiązania wynikające z memorandum. Dzisiaj nastał czas próby dla Anglii i USA. Tak się składa, że przywódcy tych Państw należą do tych samych partii, do których należeli przywódcy podpisujący memorandum. Nie mają więc nawet czysto politycznej wymówki dla odrzucenia zobowiązań. Słowo się rzekło…

Polacy, ze względu na swoją historię, powinni szczególnie dobrze rozumieć sytuację Ukrainy. A Polacy walczący o praworządność zwłaszcza. Czyż można bowiem uznawać swoją krzywdę, a analogicznej krzywdy doznawanej przez innych nie uznawać?

Nie chcecie wojny? Nikt przy zdrowych zmysłach jej nie chce. Lepiej jest być młodym, zdrowym, pięknym i bogatym, niż starym, chorym, brzydkim i biednym, jak mawiał brat mojej mamy. Czy jednak mamy dzisiaj wpływ na to, czy III WŚ spadnie na nas już niedługo? Tego nikt nie wie na pewno. Wierzę jednak, że w każdej sytuacji warto się zachować przyzwoicie.

Od końca 2015 roku mówiłem publicznie o rodzącym się w Polsce totalitaryzmie i podnoszącym głowę faszyzmie. Niektóre osoby, z którymi wychodziłem wtedy na ulice w protestach, spierały się ze mną twierdząc, że może jakaś forma autorytaryzmu, to tak, ale do totalitaryzmu jest jeszcze daleko. Myślę, że dzisiaj już by się ze mną nie spierały. Kiedy w 1938 roku doszło do włączenia włączenia Austrii do III Rzeszy oraz do częściowych rozbiorów Czechosłowacji nikt nie reagował. I nikt nie bił na alarm. Raczej chętnie korzystano z zaistniałej sytuacji. Polska zajęła Zaolzie.

Kiedy Niemcy zaatakowały Polskę też nikt nie chciał wojny. Wszyscy uważali, że to lokalny konflikt i nie chcieli się angażować. Dzisiaj, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, znowu nikt nie chce wojny. Ale przecież ona jest. To, że Putin zakazał używania tego słowa nie zmienia rzeczywistości.

Garri Kasparow przewidział III WŚ już siedem lat temu. Opisał jak się ona odbędzie. Dzisiaj to wszystko się sprawdza. Świat zachodni nie chce jednak uwierzyć, że ta wojna jest już faktem. Nie uwierzą, dopóki sami nie zostaną zaatakowani. Tymczasem pozwalają Putinowi prowadzić swoją operację. Co prawda nakładają sankcje, deklarują daleko idącą pomoc, ale… przecież Putin dokładnie to przewidział i wliczył w rachunek zysków i strat.

Jeżeli powyższa ocena sytuacji jest prawdziwa, to Putin się nie zatrzyma. Ma swoje cele i aspiracje. I na pewno będzie je bezwzględnie realizował. Jak powiedział prezydentowi Francji – albo osiągnie swoje cele w Ukrainie w drodze negocjacji, albo w drodze działań wojennych. Ale przecież trudno uwierzyć, że jego plany kończą się na zajęciu i podporządkowaniu Ukrainy.

Możliwe są zatem dwa scenariusze. W pierwszym Putin zmierza do celu, a zachód łudzi się, że uniknie III Wojny Światowej poświęcając cywilną ludność Ukrainy. Kiedy Putin uzna, że jest dobry moment, zaskoczy wszystkich posuwając się dalej i podejmując kolejne kroki na swojej drodze do spełnienia marzeń. W drugim to świat zachodni przejmuje inicjatywę i nie czeka na to, co wymyśli psychopatyczny, dysponującymi najniebezpieczniejszymi na świecie zabawkami, dyktator. Pokazujemy, że deklarowane wartości rzeczywiście wyznajemy i zrobimy wszystko, żeby obronić Ukrainę. W tej sytuacji to Putin byłby zaskoczony i musiałby zacząć się bronić.

Który scenariusz się zrealizuje? Czy świat zachodni po raz kolejny obudzi się z ręką w nocniku i wejdzie w rolę przypisaną mu przez agresora? A może po raz pierwszy podejmie odpowiedzialność przed szkodą, nie po szkodzie, podejmie zdecydowane działania i obroni wartości, które wciągnął na sztandary?

Moim zdaniem III WŚ już trwa, a od NATO, UE, od cywilizowanego świata, jego polityków, liderów i przywódców zależy, czy zostanie zduszona w zarodku, czy rozwinie się i pójdzie śladami swojej poprzedniczki sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Marian Turski przestrzegał – jeśli będziecie obojętni, jakieś Auschwitz spadnie nam z nieba. Czy możemy dzisiaj być obojętni wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę tak, jak w 1939 roku obojętny był świat wobec niemieckiej agresji na Polskę?

Nie bądź obojętny!

Ще не вмерла України!

Rating: 2.2/5. From 25 votes.
Please wait...

Komentarze z Facebooka