Czego nam trzeba, kiedy już mamy niepodległość?

Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów w 1918 roku. Umownie świętuje się ten fakt 11 listopada, chociaż Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość 7 listopada. Ale sanacyjni politycy wybrali po latach sporów 11 jako właściwą datę. Po wojnie święto zostało zdelegalizowane i ogłoszono nowe święto – 22 lipca. Świętowano wtedy ogłoszenie manifestu PKWN. Kiedy udało się obalić komunizm  (a może jedynie zatrzymać dążenie do komunizmu?) znowu odzyskaliśmy niepodległość i wróciliśmy do świętowania 11 listopada. To jutro, więc warto podjąć refleksję – co z tą niepodległością Czytaj więcej…

Dlaczego nie chcemy tego wraku?

Rano 22 lipca 2007 roku w Vizille (w okolicach Grenoble), na tak zwanej drodze Napoleona, rozbił się polski autokar. Jechało nim 50 osób. 26 osób zginęło, pozostałe 24 osoby zostały poważnie ranne. Prezydent RP udał się na miejsce katastrofy po czym ogłosił trzydniową żałobę narodową. Prezydentowi towarzyszyli: wiceminister zdrowia, minister transportu oraz eurodeputowany – rzecznik prasowy i eurodeputowany rządzącej partii. Prezydent przyznał Ordery Zasługi RP i Krzyże Zasługi za udział w akcji ratowniczej i Czytaj więcej…

Czy da się zadowolić wiecznie niezadowolonych?

Od kilku tygodni mówi się o przedłużonych urlopach rodzicielskich czy rodzinnych. Dzisiaj rząd przyjął projekt, była konferencja, były pytania i dyskusje. I wracają komentarze. Że kobiety będą miały utrudniony powrót do pracy, Że to nie pomoże i że to tylko wzmocni dyskryminację. I znowu moje zdziwienie Czytaj więcej…

Ameryka wybrała! I co nam pokazała?

Cały świat się przyglądał z zainteresowaniem i może odrobiną niepokoju. W którą stronę pójdzie największe mocarstwo świata? Co czeka nas w najbliższych czterech latach. Mnie jednak mniej interesują wyniki, niż sam proces. Na chwilkę porzucając poprawność polityczną posłużę się powiedzeniem sprzed kilkudziesięciu lat, nie przystającym do dzisiejszych standardów. Otóż ja zobaczyłem przede wszystkim Czytaj więcej…

Ręce myć, gębę myć, suknie prać – nie będzie znać

W związku z wielkim szumem wokół dziennika Rzeczpospolita postanowiłem przypomnieć sobie i niektórym znajomym jego historię. Oczywiście po pierwsze zajrzałem do swojej pamięci a po drugie do Wikipedii. Wikipedia o Rzeczpospolitej publikuje dosyć suchą informację, nie szczególnie rozbudowaną. Jednak już pierwsze fakty potwierdziły to, co miałem utrwalone w pamięci. Zestawiłem listę redaktorów naczelnych Czytaj więcej…

Co świętujemy 11 listopada i dlaczego?

Są takie szczególnie świąteczne miesiące w naszym kraju. W maju i w listopadzie mamy zawsze przynajmniej po jednym „długim weekendzie”. Tym razem nie będzie długiego weekendu niepodległościowego. Ale nie będzie świętowania w ciszy, rodzinnego, w podróży, jak w czwartek i piątek. W najbliższą niedzielę będzie naparzanka na ulicach stolicy. A może i w innych miastach? Kiedy w czasach stanu wojennego, idąc za modą chyba, nosiłem w klapie główkę marszałka Piłsudskiego, usłyszałem od bliskiej mi osoby, znacznie bardziej doświadczonej i o większej wiedzy historycznej i ogólnej, że za 50 lat młodzież będzie nosić główki generała Czytaj więcej…

Mam dziecko i nie zawaham się go użyć!

Dostałem na facebooku zaproszenie na wydarzenie. Założyciel sugerował już w nazwie wydarzenia, że należy wykonać lincz na sędzim, który wydał postanowienie o doprowadzeniu do aresztu samotnej matki dwójki dzieci. Im więcej szczegółów na temat zdarzenia poznawałem, tym bardziej podnosiły mi się brwi ze zdziwienia. Chcemy być państwem prawa. Na pewno nie jesteśmy społeczeństwem prawa. Czy społeczeństwo nie uznające prawa, nie liczące się z prawem może się spodziewać Czytaj więcej…

Telewizja pokazała a uczeni podchwycili, że jednemu psu gdzieś w Azji można przyszyć łeb od świni

Nie mówię o warsztacie. Język, forma, kultura osobista dziennikarzy, to oddzielny temat. Wiadomo – jak każdy, kto przekroczył magiczną granicę 20 lat, mogę jedynie stwierdzić, że świat schodzi na psy… Ale dobór tematów, sposób mówienia o nich i kompletny brak zrozumienia o co chodzi połączony z ogromna pewnością siebie – to niewiarygodne. Patrzę na najgłośniejsze gwiazdy naszego dziennikarstwa, na tych, o których zabijają się stacje telewizyjne i… Czytaj więcej…

O tempora, o mores… czyli jak się zmienia nasze myślenie, czego się uczymy i jak podejmujemy wyzwania

Kilka lat temu otrzymałem od znajomego mail. Temat – Ewolucja nauczania matematyki. Treść:

  • 1962: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.
  • 1972: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów Czytaj więcej…

Jak wam leci? — zażartował Chruszczow. — Dobrze! — zażartowali kołchoźnicy…

To stary dowcip, z czasów głębokiej komuny. Pewnie wielu czytelników nie wie nawet, kto to był Nikita Chruszczow… U nas powtarzano to później również w wersji spolszczonej.

Pomożecie? — zażartował towarzysz Gierek.
Pomożemy! — zażartowali robotnicy.

Wtedy umieliśmy żartować. W ten sposób broniliśmy nasz rozum przed obłędem. Kto zbyt poważnie traktował siebie i swoich przeciwników lądował w szpitalu psychiatrycznym. Albo w ramach terapii albo Czytaj więcej…