To nie moja piaskownica

Słucham konferencji premiera Morawieckiego i szefa sztabu PiS Brudzińskiego. I myślę sobie…

Panowie! Od czterech lat jesteście u władzy. Czy naprawdę nadal jedyną Waszą siłą jest krytyka poprzedników? Naprawdę nie macie się czym pochwalić po czterech latach rządów? Boli. Bolą decyzje opozycji, boli odkrywanie niewyobrażalnych afer za czasów rządów PiS i bolą spadające sondaże.

Niestety, opozycja też nie umie się wyrwać z tego zwarcia. Krytyka konkurentów nie prowadzi do sukcesu. Szczególnie kiedy się chce dotrzeć do ludzi światłych i rozumnych. Przecież elektorat opozycji kieruje się innymi kryteriami, motywacjami i wartościami, niż elektorat obecnie rządzących. Wierzę, że dzisiejsza opozycja będzie znacznie lepiej rządzić Polską, niż partia dzisiaj rządząca. Najpierw trzeba jednak tę władzę zdobyć. czytaj więcej…

Nie bądź głupi, zainteresuj się

Zbyt mądrzy na angażowanie się w politykę
są karani rządami głupszych.

Platon

Opublikowano dzisiaj wyniki sondażu wykonanego przez IBRIS dla Faktu. Okazuje się, że 43,8% Polaków boi się powrotu do władzy PO, zaś  42,4% boi się kontynuacji rządów PiS-u. Okazuje się, że polskie społeczeństwo jest kwintesencją symetryzmu. czytaj więcej…

Tęcza nie dzieli

Opublikowaliśmy wczoraj na stronie fejsbukowej stowarzyszenia Wolność Równość Demokracja grafikę, gdzie obok hasła znajdował się kontur Polski w kolorach tęczy. Zaskoczyło mnie, że u niektórych osób wywołało to oburzenie.

Dwa powody tego oburzenia odnotowałem. Po pierwsze, że Polska powinna być biało-czerwona a nie tęczowa. Po drugie, że nam jest potrzebna tolerancja i akceptacja, a tęcza dzieli. czytaj więcej…

Jam nie z soli ani z roli…

Nie jestem politykiem. Jestem obywatelem. Pojawiłem się w przestrzeni publicznej, bo nie chciałem się godzić na zło. W 2010 zacząłem walczyć o prawa dzieci i ojców. W 2015 zaangażowałem się w kilka inicjatyw. Najpierw sprzeciw wobec kultury gwałtu. Później popularyzację nauki i walkę z zabobonem. Na koniec, w listopadzie 2015 podjąłem walkę o demokrację. Demokrację, która wtedy właśnie zaczęła być gwałcona przez rządzących.

Hetman Stefan Czarniecki znalazł się w hymnie polskim być może niezasłużenie. czytaj więcej…

Krajobraz przed bitwą

Dzisiaj nie mam wątpliwości, że Jesienne Wybory Parlamentarne nie będą miały wymiaru Bitwy Pod Grunwaldem. Wynik jest już znany. Czeka nas kolejna kadencja samodzielnych rządów PiS.

Wielu chciałoby wskazywać winnych. Władysław Kosiniak-Kamysz, bo PSL odmówił wejścia do Koalicji Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna, bo się nie schował w szafie. Adrian Zandberg, bo Razem jak zawsze osobno. Robert Biedroń, bo skompromitował to, co sam chwilę wcześniej stworzył. Lubimy szukać winnych. Tylko po co? czytaj więcej…

Wygrać? Przegrać? Olać?

Rosnąca inflacja, rosnąca śmiertelność, rosnące zadłużenie państwa… to tylko niektóre z oczywistych skutków czterech lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Kolejna kadencja PiS-u to klęska dla Polski. Dla tych, którzy mnie znają lub czytają, sprawa jest oczywista. Niestety na razie nie zauważyłem, żeby osoby odpowiedzialne za zmianę tej sytuacji miały jakiś pomysł. czytaj więcej…

Przegrywa ten, kto wie lepiej

Słyszę coraz liczniejsze głosy wzywające do przekonania wszystkich, że muszą w jesiennych wyborach uratować kraj i głosować przeciwko PiS. Są przy tym używane porównania do samolotu w Smoleńsku albo do różnych innych sytuacji tuż przed jakąś tragedią. Nie warto straszyć PiS-em. To już nie działa.

Nie wierzysz? To znajdź sobie w internecie listę afer czytaj więcej…

Stłuc termometr? Powinno pomóc…

Jest kilka sposobów radzenia sobie z podwyższoną temperaturą – można stłuc termometr, można zwalczać objawy, można leczyć przyczynę. Dokładnie tak samo jest z obniżonym poparciem wyborców. Można udawać, że to nieprawda. Można wykonać ruchy pozorne. Można dotrzeć do przyczyn i się z nimi zmierzyć. czytaj więcej…

Polityka – wartości, układy czy zapasy w błocie?

Polityka. Jak się ją robi? Jak chcielibyśmy, żeby się ją robiło?

Gabinety z zasłoniętymi oknami, zadymione, potajemne spotkania, ustalenia w wąskim gronie. Dzielenie ról, przyznawanie stanowisk, miejsc na listach, zaszczytów.

Gabinety, samochody, personel, kierowcy. Kto mocniejszy, kto sprytniejszy, kto czytaj więcej…

Nienawiść moją ojczyzną?

Wiem – nikt dzisiaj nie czyta poezji. Ale może jeszcze ktoś pamięta „Ten jest z ojczyzny mojej” Antoniego Słonimskiego:

Ten, co o własnym kraju zapomina.
Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
Bratem się czuje Jugosłowianina,
Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

Z matką żydowską nad pobite syny
Schyla się, ręce załamując żalem,
Gdy Moskal pada – czuje się Moskalem,
Z Ukraińcami płacze Ukrainy,

Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem –
Gdy naród grecki z głodu obumiera,
Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

czytaj więcej…

Nie bądź idiotą, pomyśl w końcu o sobie!

Modnie jest dzisiaj narzekać na elektorat. Że głupi, że nic nie rozumie, że daje się kupować. Normalnie matoły same. Do tego chodzą po ulicach i hałasują. Na przykład w Boże Ciało. Kto to słyszał? Dzieci do pedofilów posyłają, jeszcze im na tacę wrzucają… O co im w ogóle chodzi?

Są i tacy, co inaczej narzekają. W tyłkach im się poprzewracało! Mówią o jakichś trybunałach, a tu człowiek nie ma co do garnka włożyć. Dzieci chcą zabijać albo oddawać pedałom. Dwóch mężczyzn razem? Ulice blokują, nie da się przejść czy przejechać. Dzieciom oczy trzeba zasłaniać. O co im w ogóle chodzi?

Wniosek jest jednak wspólny. czytaj więcej…

Fanatyzm zabija, czyli 9 sposobów na piątą wygraną Kaczyńskiego

Fanatyzm to silna wiara w coś z wyłączeniem krytycznego myślenia. Z reguły ośmiesza i kompromituje to, co wciąga na sztandary. Ponieważ zaobserwowałem objawy fanatyzmu po stronie demokratycznej, z którą się w pełni identyfikuję i z którą wiążę nadzieje na przyszłość, pozwolę sobie przedstawić moją diagnozę. Skupi się ona wokół szkodliwych tez głoszonych przez fanatyków.

Ze względu na silną identyfikację fanatyków z ugrupowaniem, które popierają, będę przedstawiał ich jako jedną grupę. Mam oczywiście świadomość, że to, co mówią dzisiaj fanatycy z zewnątrz, nie jest przekazem formułowanym przez polityków odpowiedzialnych za sukces w wyborach. czytaj więcej…

Popierać, nie przeszkadzać!

Od 43 miesięcy protestuję na ulicach przeciwko łamaniu prawa i zasad współżycia społecznego przez polityków partii rządzącej. Namawiałem też do angażowania się w politykę. Zachęcałem nie tylko żeby wstępować do partii, ale również żeby komunikować się z politykami, przedstawiać im swoje oczekiwania, preferencje czy aspiracje aby mogli je uwzględniać w swoich działaniach. Wydawało mi się, że to oczywista metoda popierania polityków i konieczne jest jej wzmocnienie.

Kiedy jednak znajomi postanowili zorganizować pikietę pod biurem Platformy Obywatelskiej przeciwko umieszczaniu na listach wyborczych osób o bardzo złej reputacji w środowisku, którego poparciem chcieliby się szczycić, uznałem początkowo, że nie powinienem się angażować. czytaj więcej…

Całujcie mnie wszyscy w dupę, czyli elity są nagie!

Jacek Poniedziałek raczył w jakimś komentarzu na FB napisać „patrząc na to co Kijowski zrobił z KODem”. Mimochodem, niemal niepostrzeżenie, bez wchodzenia w szczegóły. Bo też co więcej mógłby napisać? Przecież nic nie wie. To typowe.

Wybitny profesor filozof, zaangażowany w różne aktywności społeczne, kulturowe, cywilizacyjne podchodzi do mojego znajomego i pyta — to jak to z tym Kijowskim było? — To dłuższa opowieść, chętnie wyjaśnię — słyszy i… odpowiada — A, jak dłuższa, to nie. czytaj więcej…

Lepszy „gorszy sort”?

W połowie grudnia 2015 Jarosław Kaczyński zdefiniował linię podziału w Polsce. To wtedy zafunkcjonowało pojęcie „gorszy sort”, chociaż lider obejmującej właśnie absolutną władzę w Polsce siły politycznej użył określenia „najgorszy sort”. Nie o stopniowanie tu jednak chodzi, a o ideę.

Sortowanie. Dzielenie. Wartościowanie. Podzielił nas, Polaków, na dwa plemiona? Skłócił? Stawiam tezę, że tymi niestosownymi słowami jedynie opisał rzeczywistość. Rzeczywistość, której sam jest ważnym elementem. Rzeczywistość, w której my wszyscy, a przynajmniej zdecydowana większość z nas, mamy skłonność do oceniania i wartościowania innych. czytaj więcej…

Dwie „5” Kijowskiego z plusem
czyli
nie jestem rycerzem na białym koniu

Są winy, których nie można naprawić. Są przeprosiny, które wypowiedziane nie w porę, nigdy nie zostaną przyjęte. Nie możemy cofnąć naszych słów i czynów, nie możemy wymazać ich gumką myszka albo klawiszem Delete. Życie to nie plik tekstowy.

Wit Szostak, Sto dni bez słońca

czytaj więcej…

Kijowski: rozumiem Kaczyńskiego!

Rozumiem Jarosława Kaczyńskiego, chociaż mu nie współczuję.

Wszyscy umieją liczyć w zakresie do kilku tysięcy (to poziom pensji, czynszu, cena używanego samochodu czy wakacji). Mało kto jednak umie liczyć zera w kwotach większych. Warto więc podkreślić różnicę w rozmiarach. „Moja afera” jest wyceniana przez prokuratora na kwotę około 120.000 złotych. Afera Jarosława Kaczyńskiego to 1.300.000.000 złotych (tak, dobrze widzisz – jeden miliard i trzysta milionów złotych). czytaj więcej…

Prokuratura, czyli?

Znowu spędziłem kilka godzin w budynkach Prokuratury Krajowej a dokładnie w Sądzie Dyscyplinarnym. O sprawie pisałem już 20 grudnia 2018 we wpisie – Pan prokurator ma rację… Kto przeczytał tamten wpis zrozumie, że dzisiejszy ciąg dalszy nie był całkiem zaskakujący. Chociaż to, że zaczynamy się przyzwyczajać, nie wróży zbyt dobrze. Bo chciałoby się krzyczeć ze złości, w wyrazie słusznego protestu.

Przypomnę, że sprawa dotyczy odwołania od sankcji dyscyplinarnych nałożonych na prokuratora, który śmiał wystąpić na demonstracji w obronie sądów w Legnicy. Zgodnie z definicją podaną przez Wikipedię, prokuratura to urząd państwowy powołany do stania na straży praworządności. Wielu zarzuca Wikipedii, że nie jest rzetelną encyklopedią. czytaj więcej…