Dech w piersi zapiera! Dziękuję…

Kochane KOD-erki, kochani KOD-erzy – już dawno nie miałem tak ściśniętego gardła. I jak bardzo infantylnie by to zabrzmiało – jestem wzruszony. Nie spodziewałem się tak wielkiej życzliwości i tak serdecznego zaangażowania. Po wielomiesięcznych atakach i dużej dawce niechęci wczoraj znowu uwierzyłem w ludzi i w prawdę.

Ela zaproponowała, że zorganizuje zrzutkę, żeby mnie zobowiązać Czytaj dalej…

Połącz punkty – odkryj prawdę

  1. Ruch obywatelskiego sprzeciwu został w Polsce przez autorytarną władzę pozbawiony energii.
  2. Rybę się zabija przez obcięcie głowy.
  3. Wystarczy porównać aktywność działań obywatelskich w 2016 roku i w 2017 roku, żeby zrozumieć sposób i cel działania.
  4. Zostałem pozbawiony możliwości życia w Polsce.

Czytaj dalej…

Bez kodu dostępu

  1. PiS buduje dyktaturę.
  2. Obywatelski ruch oporu został pozbawiony pierwotnej siły.
  3. Sprawdzone metody są stosowane wobec kolejnych środowisk.
  4. Mimo, że jeszcze tli się iskierka, to zaangażowanie większości zwykłych obywateli zostało zduszone.

Czytaj dalej…

Twórca czy tworzywo?

Nie mogę być jednocześnie twórcą i tworzywem

mówił poeta w rozmowie z KO-wcem w kultowym filmie Rejs. Wydaje się to, jak mawiał pewien klasyk, oczywistą oczywistością. A jednak nie dla wszystkich.

Kiedy widzę polityków albo działaczy, którzy nie zajmują się swoim działaniem, ale próbują wejść w rolę komentatorów sceny politycznej, to mam wrażenie, że gdzieś się pogubili. Czytaj dalej…

Równowaga i kontrola

Dzisiaj pierwsze czytanie prezydenckich ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym. To dobra okazja do refleksji o trójpodziale władzy.

W ciągu ostatnich dwóch lat przywrócono w Polsce podporządkowanie władzy ustawodawczej i wykonawczej ośrodkowi politycznemu – tak, jak to było w PRL-u. Nikt nie musiał wiedzieć, kto jest Premierem, Przewodniczącym Rady Państwa czy Marszałkiem Sejmu. Ale każdy wiedział, kto jest pierwszym sekretarzem. Nie udało się jeszcze w pełni podporządkować władzy sądowniczej. Ale przecież Trybunał Konstytucyjny został w pełni przejęty a teraz odbywa się przejmowanie sądów powszechnych. KRS i SN to ostatnie bastiony, które niebawem też zapewne zostaną zawłaszczone. Czytaj dalej…

A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę…

Przyszedł czas rocznic. Wracają wspomnienia, dyskusje, emocje. Poznajemy różne wersje historii. Są różnice zdań i rosną nowe spory. My, Polacy, znamy to dobrze. Spory na emigracji o losy zrywów powstańczych w czasie zaborów, o słuszność Powstania Warszawskiego, dyskusje kto tak naprawdę przeskoczył przez płot… Ustalenie prawdy to zadanie dla historyków. Bo nawet uczestnicy próbują czasem fałszować historię. Czytaj dalej…

Manifest

Demokracja w Polsce jest zagrożona. Działania władzy, jej lekceważenie prawa oraz demokratycznego obyczaju zmuszają nas do wyrażenia stanowczego sprzeciwu. Nie chcemy Polski totalitarnej, zamkniętej dla myślących inaczej niż każe władza, nie chcemy Polski pełnej frustracji i żądzy rewanżu. Czytaj dalej…

Odszedł na oczach ludzi – wielu się podobało…

Jacek Cichoń odezwał się do mnie w czerwcu 2016. Prosił, żebym mu podpisał deklarację członkowską. Organizował KOD w Szwajcarii. Po pewnych perturbacjach się udało. Był lekarzem. Mieszkał i pracował w Bernie. Ponownie się odezwał w styczniu 2017 i gratulował wygranych wyborów. Później się spotkaliśmy – 18 marca 2017 – na marszu Wolne Sądy Wolne Samorządy. W strugach deszczu na placu Zamkowym…

8 listopad jechał w Chorzowie trasą średnicową. Uderzył w filar wiaduktu. Samochód się zapalił. Czytaj dalej…

Milczenie księdza Bonieckiego jest złotem

Ksiądz Adam Boniecki został pozbawiony „przywileju swobodnego wypowiadania się w mediach”. Ponownie. Bo ma odwagę myśleć. Bo analizuje motywy i okoliczności, zaś co do czynów stosuje zasadę przekazaną przez Jezusa w kazaniu na górze:

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni
(Łk 6,37)

Jego wypowiedzi miały rzekomo wprowadzać zamieszanie a nawet zgorszenie. Tak uzasadnił swoją decyzję zakonny przełożony księdza Bonieckiego, którego nazwiska nie udało mi się znaleźć. Czytaj dalej…

Polska w ruinie – PiS spełnia obietnice

Wszyscy pamiętamy niesławną konferencję prasową Beaty Szydło w Nowej Soli z końca lipca 2015. Znalazła wtedy mało reprezentacyjny budynek fabryczny (przeznaczony do rozbiórki) i na jego tle mówiła o „Polsce w ruinie”. To hasło wszyscy chyba pamiętają. I mimo różnych wykrętów czy prób wycofywania się nikt dzisiaj nie może uczciwie powiedzieć, że nie zostało on w czasie kampanii PiS-u w 2015 roku wypromowane. Czytaj dalej…

Czas szarych ludzi

Nikt Ci nie dał srebrzystych szyszaków,
Taki szary i prosty masz strój,
Lecz bez srebra, bez szarż i bez znaków,
Tyś nam Wodzem na życie i bój.

Wielu z nas śpiewało tę pieśń w latach 70-tych i 80-tych zeszłego wieku. Wtedy, kiedy Komendant Józef Piłsudski był wyklęty. Ten szary strój był jakby wyróżnikiem tego, który nie musi się stroić, bo jego czyny go zdobią.

Ale dzisiaj strój już nie wyróżnia. Wszyscy jesteśmy szarymi ludźmi. Czytaj dalej…

Albo na dnie z honorem lec

Chciałbym dzisiaj oddać hołd Marii Skłodowskiej-Curie. A w jej osobie wszystkim, którzy swoim życiem zmieniają świat. Codzienną pracą i wytrwałością, poświęceniem i zaangażowanie służą innym. Tym znanym i tym nieznanym. Niech nasza wybitna uczona i noblistka przypomina wszystkim, że pięknie można nie tylko zginąć, ale i żyć. Że żyjący aktywnie i świadomie zmieniają świat i czynią go lepszym miejscem. Sto lat!

Mamy w Polsce rozległą tradycję romantyczną. Poświęcenie życia rozumiemy jednoznacznie – śmierć za ideały. Najlepiej w walce albo na służbie. Ale jeżeli trzeba, to może być i samobójstwo – byle w słusznej sprawie. Czytaj dalej…

Społeczne, czyli jakie?

Słowo „społeczne” nie ma w polskim języku dobrych konotacji. Społeczne, czyli niczyje – tak było zawsze. Zakład gospodarki uspołecznionej to taki, który można spokojnie okradać. Każdy uczeń musiał kiedyś „odbębnić” określoną liczbę godzin prac społecznych. Nawet dzisiaj można zostać skazanym przez sąd na prace społeczne, a kara to nic dobrego.

Język angielski też nam nie pomaga – „społeczny” tłumaczy się tak samo jak „socjalny”. Kiedy szukamy synonimów, zaraz za trochę nijakim „public” pojawiają się „communal” czy „collective”. Znowu skojarzenia z czasem słusznie minionym. Komuna, kolektyw… chcielibyśmy o tym zapomnieć. Zapomnijmy o wszystkim, co kiedyś nam się kojarzyło ze słowem „społeczne”. Czytaj dalej…

Między przyzwoitością a cenzurą

Gdzie są granice między przyzwoitością a cenzurą? Czy cenzura może być przyzwoita? Czy można ukrywać fakty tylko dlatego, że nie umie się ich rzetelnie skomentować?

20 października po południu w Stalowej Woli zaatakował nożownik. Na miejscu zginęła jedna osoba. Dwie są w stanie krytycznym. Osiem innych doznało obrażeń i pozostaje w szpitalu lub po udzieleniu pomocy pozostaje pod opieką lekarzy. Media rozpisują się szeroko o tym zdarzeniu. Kolorowe paski i specjalne programy, doniesienia i relacje.

19 października po południu w Warszawie pod Pałacem Kultury i Nauki mężczyzna podpalił się w akcie protestu przeciwko polityce partii rządzącej. Wiadomość przemknęła jedynie po obrzeżach mediów. Tak zwany mainstream tego nie zauważył. Wydaje się, że więcej zainteresowania wzbudziła wypowiedź jednej dziennikarki, że nie można tego aktu rozpatrywać w kategoriach politycznych, niż sam akt. Czytaj dalej…

Dość mitów w polityce

Głośne są postulaty, jakoby należało wymienić klasę polityczną. Albo stworzyć nowe elity. Albo przegonić wszystkich polityków. To zły pomysł. Równie dobrze można by powiedzieć, że skoro lekarze nie radzą sobie z leczeniem wielu chorób, to należałoby ich wymienić na innych. No właśnie, tylko skąd ich wziąć? Zatrudnić szarlatanów czy znachorów? A może powierzyć leczenie kamieniarzom czy złotnikom?

Różne są definicje słowa polityka. Tylko niektóre z nich odwołują się do walki o władzę. Ale wszystkie mówią o wspólnych sprawach, o zarządzaniu, o grze interesów i zdobywaniu poparcia. I wszystkie mówią o skuteczności. Te dwa ostatnie aspekty są chyba najważniejsze – zdobywanie poparcia dla realizacji celów i ich skuteczne osiąganie. To jest sedno polityki. Czytaj dalej…

Bez żadnego trybu, ale skutecznie – do czasu!

Nie da się przekonać Jarosława Kaczyńskiego do przestrzegania zasad praworządności. Nie da się go nawrócić. Ale można mu zabrać zabawki. Pozbawić poparcia i popleczników.

Kiedy jechałem wczoraj rano do Warszawy, mijałem wypadek. Samochód potrącił motocykl. Nie wiem dokładnie, co się wydarzyło. Mogę się jedynie domyślać, że motocyklista czuł się zbyt pewnie, a kierowca samochodu go nie zauważył. Kiedy wieczorem wracałem, sam omal nie znalazłem się w podobnej sytuacji. Kierowca nagle postanowił zmienić pas nie zwracając uwagi na to, że jechałem motocyklem tym pasem, na który on chciał wjechać. Gdybym jechał samochodem, nie zmieścilibyśmy się. Na szczęście udało mi się prześlizgnąć między samochodami. Ale mina kierowcy w reakcji na mój sygnał dźwiękowy – myślałem, że mnie nie zauważył – była jednoznaczna. Jakby mówił: Ja tu jadę a ty radź sobie sam. Bez żadnego trybu. I co mi zrobisz? Czytaj dalej…

Bez żadnego trybu – dobre okrucieństwo i złe

Jak długo się będziemy godzić na dyktaturę ciemniaków? Nie mam nic przeciwko modlitwie. Nie raz pielgrzymowałem do Częstochowy a różaniec nie jest dla mnie niczym egzotycznym. Ale nie mogę zapomnieć cytatu z Ewangelisty Mateusza: Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego…

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.

(Mt 6, 5-8).

Czytaj dalej…

Bez żadnego trybu – nie mamy pańskiego płaszcza…

Tak zostanie zabita demokracja. Tak bezczelni i aroganccy zwolennicy władzy totalitarnej zabiją ducha wolności w Polsce. Kultura kiboli. Kultura złodziejów portfeli i torebek. Napadających na staruszki w zaułkach i parkach. Kultura, która nie wymaga kultury, a jedynie cwaniactwa i bezczelności. I ogromnej pewności siebie.

Jechałem kiedyś naszą podmiejską kolejką. W pewnym momencie kontrolerzy zaczęli sprawdzać bilety. Jeden dopadł starszą panią, która nie wiedziała, że bilet na koleje PKP na tym samym odcinku nie obowiązuje już na WKD. Miała bilet, ale niewłaściwy. Poddała się procedurze. Dokumenty, mandat… Czytaj dalej…

Bez żadnego trybu – wielkie kłamstwo PiS-u

„Prawo i Sprawiedliwość” zapomniało, że jego prominentni członkowie i założyciele brali aktywny udział lub wspierali reformowanie wymiaru sprawiedliwości w trakcie i po przemianach 1989 roku. Złogami PRL-owskimi określa tych, których w czasach wolnej Polski zweryfikowano i potwierdzono ich uczciwość. A do kierowania wymiarem sprawiedliwości i do jego reformowania kieruje ludzi, którzy w poprzedniej epoce wykazali się uległością wobec partyjnych nakazów i zaleceń.

Kryzys wymiaru sprawiedliwości. Któż nie jest o nim przekonany? To oczywiste. W zdecydowanej większości postępowań sądowych są dwie strony. Dwie strony o sprzecznych interesach i oczekiwaniach – dlatego się znalazły w sądzie. Gdyby w każdej sprawie co najmniej jedna strona była zadowolona, to mielibyśmy połowę społeczeństwa niezadowoloną z sądów. A przecież są rozstrzygnięcia, które nie satysfakcjonują żadnej ze stron. To oczywiste, że większość klientów sądów jest niezadowolona z wyników ich pracy. Czytaj dalej…