Tchórz, kłamca i zdrajca nie ma zdolności honorowej

Sąd Rejonowy w Pruszkowie orzekł, w nieprawomocnym jeszcze wyroku, że nie przywłaszczyłem sobie żadnych pieniędzy, że decyzje w sprawie mojego wynagrodzenia zostały podjęte zgodnie z prawem i z wewnętrznymi zasadami, że nie doszło w tej kwestii do żadnego naruszenia prawa. Pozostały wątpliwości co do sposobu realizacji wypłat i tutaj nie udało się obronie wyjaśnić wszystkiego do końca w pierwszej instancji – dlatego będziemy wnosić apelację i wyjaśniać szczegóły w postępowaniu odwoławczym.

Jednak nadal, zwłaszcza w mediach społecznościowych oraz w TVPiS – tubie propagandowej rządzących – ponawiane są pomówienia pod moim adresem. Nie odnoszę się do funkcjonariuszy dyktatury (proszę zwrócić uwagę, że to słowo powstaje z połączenia dwóch słów – „dykta” i „tektura”), ci z założenia nie mają zdolności honorowej i nie odpowiadają za swoje słowa. Nie odnoszę się również do hejterów, trolli i anonimowych lub prawie anonimowych „internetowych bojowników”. Kto nic nie wie, a opiera się na plotkach, nie jest wiarygodnym źródłem, nie jest też partnerem do dyskusji. Z powodu braku wiedzy opiera się na wierze, co jak wiadomo nie jest dobrym punktem do podjęcia rozmowy. czytaj więcej…

Dwie „5” Kijowskiego z plusem
czyli
nie jestem rycerzem na białym koniu

Są winy, których nie można naprawić. Są przeprosiny, które wypowiedziane nie w porę, nigdy nie zostaną przyjęte. Nie możemy cofnąć naszych słów i czynów, nie możemy wymazać ich gumką myszka albo klawiszem Delete. Życie to nie plik tekstowy.

Wit Szostak, Sto dni bez słońca

czytaj więcej…

Kijowski: rozumiem Kaczyńskiego!

Rozumiem Jarosława Kaczyńskiego, chociaż mu nie współczuję.

Wszyscy umieją liczyć w zakresie do kilku tysięcy (to poziom pensji, czynszu, cena używanego samochodu czy wakacji). Mało kto jednak umie liczyć zera w kwotach większych. Warto więc podkreślić różnicę w rozmiarach. „Moja afera” jest wyceniana przez prokuratora na kwotę około 120.000 złotych. Afera Jarosława Kaczyńskiego to 1.300.000.000 złotych (tak, dobrze widzisz – jeden miliard i trzysta milionów złotych). czytaj więcej…

Media wolne. Ale czy bezstronne i uczciwe?

W sierpniu 2016 portal oko.press wyśmiał moje twierdzenia na temat wpływu programu 500+ na rynek pracy w Polsce, a w szczególności na pozycję kobiet na tym rynku. Redakcja raczyła nawet oznaczyć swoją publikację znaczkiem Koziołka Matołka, oznaczonego opisem „Matołek za palnięcie głupstwa”. czytaj więcej…