Sianecki bije matkę a Morozowski córkę, czy na odwrót?

Czyli o odpowiedzialności za słowo każdego, a zwłaszcza dziennikarza. Wiem. Nieładny tytuł. I oparty na niesprawdzonych informacjach. A do tego zakończony znakiem zapytania, więc trudno nawet zarzucić nieprawdę. Tyle, że pewnie nikt tego nie zauważy. Bo ja nie prowadzę programu w telewizji o krajowym zasięgu. Za to każdy słyszy, co mówią redaktorzy Sianecki czy Morozowski w swoich programach. Nawet do tego, kto nie ogląda ich stacji, wiele dotrze. Jak nie wprost, to w postaci ugruntowanej opinii popartej słowami znanych dziennikarzy, nagradzanych i wyróżnianych.

A taki dziennikarz nie musi myśleć, co mówi. Czytaj więcej…

2 + 2 czyli o wdzięczności, dobrych ludziach, matematyce i prawdziwej Polsce

Pisałem wczoraj, że jestem wdzięczny i że propozycję Eli traktuję jako zobowiązanie. Ale w międzyczasie pojawiło się wiele różnych doniesień, enuncjacji i sensacyjnych wiadomości. Muszę więc kilka spraw wyjaśnić.

Internauci i dziennikarze są przejęci losem moich zobowiązań alimentacyjnych Czytaj więcej…