Symetryzm jest gorszy od faszyzmu, czyli jak promować „dobrą zmianę”

Oczywiście nadgorliwość nie jest gorsza od faszyzmu. Podobnie jest z symetryzmem. Niewiele rzeczy jest gorszych od faszyzmu. W dobie, gdy podnosi on głowę w wielu krajach, trzeba o tym pamiętać. Skoro jednak „dobra zmiana” promuje i ochrania faszyzm, to symetryzm, który promuje i wspiera dobrą zmianę, nie jest od faszyzmu tak daleki.

Włączam telewizję informacyjną. Trafiam na program publicystyczny. Redaktor prowadzący rozmowę zaprosił dwóch dziennikarzy i dwóch propagandowych pracowników szczujni. Każdy ma prawo się wypowiedzieć. Każdy może zaprezentować swoje tezy i poglądy. Czy na tym polega obiektywizm? Czytaj więcej…

Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy…

W wyborach 2015 roku – parlamentarnych do Sejmu – 18,6% uprawnionych do głosowania wybrało nam władzę absolutną. 30,9% uprawnionych do głosowania starało się, ale przegrali. 50,5% nie zabrało głosu (z tego 1,3% próbowało, ale nie umieli oddać ważnego głosu). Takie są fakty. W 2019 roku czekają nas kolejne wybory parlamentarne. To już bliżej, niż dalej. Jakie są prognozy?

Oczywiście nie ma żadnego sondażu, który by na półtora roku przed wyborami mógł w sposób rzetelny prognozować wyniki. Są jednak trendy, są zjawiska społeczne, są zachowania i strategie polityków. Czy coś się w tym obszarze zmieniło w stosunku do okresu sprzed czterech lat – czyli półtora roku przed poprzednimi wyborami? Czytaj więcej…

Trzeba z żywymi naprzód iść – czyli ciszej nad tą trumną

Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
Nic dwa razy się nie zdarza.
Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Rzeka bez powrotów.

Można by bez końca wymieniać cytaty czy wręcz tytuły znanych i wybitnych dzieł, które mówią o tym, jak pozbawione sensu jest życie przeszłością. O tym, że liczy się przyszłość, a na przyszłość mamy wpływ wyłącznie przez teraźniejszość, bo przeszłości zmienić się nie da. Oczywiście propagandziści wszelkiej maści populizmów i totalitaryzmów wierzą, że można wymazać z historii jednych a umieścić w niej na trwałe innych. Pomniki, grobowce, krypty, celebracje, akademie i rauty. To wszystko działa tylko na chwilę. Bo kłamstwa tylko na chwilę mogą przykryć prawdę. „Prawda” Goebbelsa nie jest trwała i wymaga ciągłego podtrzymywania. Czytaj więcej…

Jarosław, chłopie, Twój brak empatii Cię wkopie!

To zdjęcie obiegło już chyba cały internet. Chciałbym, żeby odnotowali je również uczestnicy zgromadzenia parlamentarnego NATO. Bo przecież wystarczy zajrzeć za kotarę, żeby skompromitować Marka Kuchcińskiego oraz popierającą go większość parlamentarną. Trudno sobie wyobrazić, żeby przedstawiciele demokratycznych państw Paktu Północno-Atlantyckiego mogli udawać, tak jak nasza partia rządząca, że nic się nie dzieje.

Można zasłonić oczy, jak dziecko, które myśli że go wtedy nie widać. Można udawać, że się nie widzi problemu. Czytaj więcej…

Prowokacja

Szanowni Państwo,

Dotarła do mnie rozsyłana masowo po facebooku wiadomość. Przytaczam w oryginalnym brzmieniu (za słownictwo przepraszam):

Do pilnego i jak najszerszego rozpowszechniania: Pisdzielce szykują 4500 dodatkowych, nieumundurowanych psów. Będą mieli za zadanie wyłapywac demonstrantów, wciągać w jakieś kąty i ciasne ulice, i spuszczać łomot (bez liczenia się, czy ktoś zejdzie…)

Czytaj więcej…

Europa, Parada Schumana, Marsz Wolności

Szanowni Państwo, są sprawy ważne i ważniejsze. Są też te absolutnie najważniejsze. W 14 lat po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nikt nie może zaprzeczyć, że wykonaliśmy dzięki uczestnictwu w tej wspólnocie wielki skok cywilizacyjny. Nie tylko przez pozyskane fundusze ale również dzięki kontaktom z innymi społeczeństwami, z nowoczesnymi technologiami, z kulturą i cywilizacją najlepiej rozwiniętych państw świata. Nasze członkostwo w tym elitarnym klubie to najwyższa racja stanu. Czy jest tu miejsce na osobiste animozje czy pielęgnowanie uraz? Albo na załatwianie prywatnych porachunków? Czytaj więcej…

Knajactwo

Wielki Językoznawca Jarosław Kaczyński odnajduje zaginione słowa i wypełnia je treścią. Tak stało się też ze słowem „knajacki”, które odżyło dzięki Umiłowanemu Przywódcy. Słońce Narodów nie poprzestało jednak na odgrzebaniu tego słowa, ale postanowiło nadać mu nowe znaczenia i nowy wymiar. Otóż nasza Lokomotywa Dziejów nie ograniczyła się do tradycyjnego znaczenia – chuligański, łobuzerski, rozrabiacki czy cwaniacki – dodała zupełnie nowy wymiar, który należałoby określić jako – bez honoru. Nawet bez tego honoru specyficznego, złodziejskiego. To będzie wkład Uniwersalnego Geniusza nie tylko w język polski ale i w historię światowej polityki. Czytaj więcej…

Jaką wartość ma totem?

Na pewno ten totem na zdjęciu powyżej, jako dzieło sztuki ludowej rdzennych mieszkańców Ameryki jest bardzo cenny. My wszelako mamy na co dzień mamy do czynienia z różnymi totemami – dzisiaj nazywa się je markami, znakami graficznymi, czasem sztandarami. Pod jakim sztandarem idę? Czy to najważniejsze? Dla mnie znacznie ważniejsze jest – w jakiej sprawie.

Nikomu nie trzeba chyba dzisiaj przypominać sceny debaty politycznej z kultowego już filmu Dzień świra. Moja racja jest mojsza. A moja racja jest najmojsza. Czytaj więcej…

Czego się Adrian nauczy i co zrozumie?

— Ja się cały czas czegoś uczę – bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę – ja się cały czas czegoś uczę.
— Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć, i wydaje mi się, że warto w związku z tym, więc czytam jakąś książkę. Jeżeli nie to siedzę i uczę się języka, nowe słówka – cały czas się czegoś uczę, bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby, cały czas trzymać się na wysokim „C”.

To oczywiście cytat zabawny, jeżeli nie kompromitujący, bo jego autor pokazuje, że jednego na pewno się jeszcze nie nauczył. Czytaj więcej…

Jak PiS wygra wybory

Żeby wygrać, trzeba poznać zasady gry. I dobrze je wykorzystać. Partia uczyła się tego przez 8 lat dogłębnie i na własnej skórze. Nie po to, żeby teraz oddać rządy.

Mi się wydaje, że wygra drużyna, która strzeli więcej bramek.

Pamiętacie Kazimierza Górskiego? On umiał wygrywać. A epitafium ofiary wypadku drogowego pamiętacie?

Tu leży ten, który miał pierwszeństwo.

Czytaj więcej…

Kryzys tożsamości czy rozdwojenie jaźni?

Pisarze do piór!
Studenci do nauki!

Zbliża się 50-ta rocznica wydarzeń, które na zawsze odmieniły losy Polski. Marzec 1968 roku. Zmobilizowany przez partię aktyw robotniczy wiedział wtedy czym kto się powinien zajmować i zdecydował się użyć pałek, armatek wodnych i gazów łzawiących, żeby inteligentom to wytłumaczyć. Wiadomo, czasem siłę argumentów zastępują argumenty siły. Czytaj więcej…

Odpowiedzialność elit

Po moim ostatnim tekście Ciemny lud nie kupuje powstała wątpliwość, co to jest elita. Bo z jednej strony dzisiejsza władza jest elitą, jako rozumiejąca i docierająca do wyborców, a z drugiej nie jest, bo dzieli. I druga wątpliwość, to czy można chama nie nazywać chamem a ciemnego ludu ciemnym ludem. Czyż białe nie jest białym, a czarne czarnym?

Obie te kwestie oczywiście wychodzą daleko poza obszar obiektywizmu. Czytaj więcej…

Ciemny lud nie kupuje

Ciemny lud, wzorzec chama, Polacy są głupi… tak mówią Ci, którzy lubią o sobie mówić, że są elitą. Ja tego nie kupuję. Wiem, jestem ciemny. Wiem, jestem zapewne chamem. Wiem, jestem głupi. Ale też wiem, że kto nie lubi swojej pracy i ludzi, z którymi pracuje, nie osiągnie w tej pracy sukcesów.

Naukowiec czy niezależny obserwator nie może używać określeń wartościujących. Obiektywny osąd nie pozwala na określenia typu „cham”, „głupiec”, „ciemny”. Czytaj więcej…

Misja, wizja i… halucynacja

Misja, ale jaka?
Wizja, ale czego?
Halucynacja, ale po co?

Kiedy szykowałem się do matury, w kinach królował film Rolanda Joffé z genialnymi rolami Roberta De Niro i Jeremy’ego Ironsa oraz z kultową muzyką Ennio Morricone. Misja. Dzisiaj często do mnie wraca to słowo. I myśl… co to właściwie jest misja?

Nieodmiennie moje myśli wracają do kapitana Mendozy. Czytaj więcej…

Wojna cywilizacji? Nie, to wojna postaw, celów i zachowań. Jaki będzie rok 2018?

Rok 2015 pokazał w Polsce ostatecznie, że „klasizm” – budowanie świata w oparciu o wyobrażenie, że ja wiem najlepiej, jestem przedstawicielem elity, reprezentuję prawdę obiektywną i wyższą moralność – ta postawa doprowadziła nas do ściany.

Rok 2016 pokazał, że kiedy mamy wspólne cele i wzajemnie się szanujemy, możemy zdziałać wielkie rzeczy. Że stanowimy siłę, z którą wszyscy muszą się liczyć. Czytaj więcej…

Rok przyjaźni – taki był 2017

Rok 2015 to był rok zaskoczeń. 1 marca opublikowałem swoje zdjęcie w spódnicy i tak zaczęła się ogólnopolska akcja „Razem przeciw kulturze gwałtu”. W 2015 zacząłem też chodzić na demonstracje. Moja pierwsza demonstracja to 8 marca i Manifa. Później 25 lipca „Polacy witają uchodźców”. Potem 10 października Marsz Nieprzyzwolenia – w sprzeciwie wobec kultury gwałtu, który współorganizowałem. Później 9 listopada – demonstracja antyfaszystowska pod hasłem „Witamy uchodźców”. Czytaj więcej…

Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat

Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.

Okres zbliżających się świąt, przesilenia zimowego, symbolicznej zmiany roku kalendarzowego, dni wolnych od pracy, spędzanych z rodziną – to czas skłaniający do refleksji i planów, wspomnień i postanowień. I czas życzeń.

Żyjemy w trudnych czasach. Trudnych zwłaszcza dla Polaków. Po ćwierć wieku dynamicznego rozwoju – zarówno w kategoriach gospodarczych jak i cywilizacyjnych oraz kulturowych – cofamy się do czasów minionych. Znowu rozważamy podstawowe wartości, o których już zapominaliśmy, bo tak były oczywiste. Czytaj więcej…

Mam prawo bronić rodzinę

Mam dosyć. Kłamstwa na mój temat szczujnia rozpowszechniała od marca 2015. W listopadzie 2015 ich natężenie się nasiliło. Przywykłem. Trudno mieć do kogoś pretensję o to, że jest kanalią. Kiedy moi współpracownicy zaczęli powtarzać i wspierać te kłamstwa, byłem mocno zdziwiony. Ale ponieważ nie robili tego wobec mnie, a za plecami, zakładałem, że może ktoś coś przekręcił.

Niczego nie podejrzewałem, kiedy w grudniu 2015 pewna bulwarówka napisała o moich alimentach. A trzeba było się zastanowić. Czytaj więcej…

Europejska Niebieska Linia

Komisja Europejska uruchomiła art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej. Nie wiadomo, czy ostatecznie sankcje zostaną wprowadzone. Ale sam fakt jest ważny. Dlaczego?

Wyobraźcie sobie, drodzy Czytelnicy, rodzinę. Ojciec bije matkę, gwałci córkę, syna gnębi psychicznie. Do tego większość czasu jest pijany. Ale rodzina to podstawowa komórka społeczna. Ojciec jest jedynym żywicielem rodziny. Więc trudno z nim walczyć. No bo pozbawić rodzinę utrzymania, rozbić rodzinę Czytaj więcej…

Niech Pan spojrzy, jaką mamy narrację!

Nie przestaje mnie inspirować Wojciech Młynarski. Pierwszy wywiad, jaki przeprowadziłem w życiu, przeprowadzałem właśnie z nim. Zakładaliśmy gazetkę lokalną pod tytułem „Róbmy swoje”. Dzisiaj chciałbym nawiązać do Sytuacji (wykonanie mistrza oraz tekst do Państwa dyspozycji). Utwór niezwykle aktualny. Tyle, że dzisiaj to nie sytuacja nas determinuje a narracja.

Narracja to powszechne przekonanie, że niezależnie od rzeczywistości, dowodów i ogólnie prawdy Czytaj więcej…