Twój głos – twój los!

Nie sądzę, żeby ten tekst przeczytał ktoś, kto nie zamierza iść na wybory. Nie będę więc przekonywał, że trzeba głosować. To oczywiste. Czytając i słuchając mam jednak cały czas nieodparte wrażenie, że wielu moich znajomych (bliższych lub dalszych) nie do końca rozumie, o co w tych wyborach chodzi oraz jak one działają.

Przed wyborami w 2015 roku apelowałem o egoizm. Nie pomogło. Wielu pięknoduchów uznało, że lepiej zrealizować swoje ideały w momencie głosowania niż zatroszczyć się o swoją przyszłość. Po czterech latach większość z nich nie ma już chyba takich dylematów. Świadczy o tym połączenie wszystkich sił lewicowych. Oczywiście, gdyby po stronie opozycji wystąpił jeden wspólny blok wyborczy – od lewicy do PSL – moglibyśmy uznać, że wszyscy politycy zrozumieli, co to znaczy odpowiedzialność za Polskę. czytaj więcej…