Rok przyjaźni – taki był 2017

Rok 2015 to był rok zaskoczeń. 1 marca opublikowałem swoje zdjęcie w spódnicy i tak zaczęła się ogólnopolska akcja „Razem przeciw kulturze gwałtu”. W 2015 zacząłem też chodzić na demonstracje. Moja pierwsza demonstracja to 8 marca i Manifa. Później 25 lipca „Polacy witają uchodźców”. Potem 10 października Marsz Nieprzyzwolenia – w sprzeciwie wobec kultury gwałtu, który współorganizowałem. Później 9 listopada – demonstracja antyfaszystowska pod hasłem „Witamy uchodźców”. Czytaj dalej…

Bynajmniej, elity do wymiany…

Mój przyjaciel z młodości doskonale udawał Papieża Jana Pawła II. Słowa, gesty, postawę. Robił to niemal tak dobrze, jak Maciej Stuhr udaje Gustawa Holoubka. Mój przyjaciel został księdzem. Dosyć wybitnym i mądrym. Kiedy w pierwszej połowie 2016 roku zapytałem go, czy nie zna księdza, który by mógł przyjść na demonstrację, może coś powiedzieć, odpowiedział — Miejsce, gdzie ksiądz ma mówić to ambona. Kościół nie może się mieszać do polityki. Ja mówię to, co ważne, z ambony. Posłuchałem. Mówił. Mądrze. Nie o polityce. Ale bardzo na temat.

W 1997 roku cała Polska huczała po dosyć w sumie niewinnym żarcie Marka Siwca i Aleksandra Kwaśniewskiego. Czytaj dalej…

Prawda was wyzwoli, czy rzuci kłody pod nogi?

Znamy tę prostą formułkę chociażby z filmów. Najczęściej są to dramaty sądowe.

Ślubuję mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę.

Jeżeli chcemy coś w życiu osiągnąć musimy współpracować z innymi ludźmi. Poza zupełnie wyjątkowymi dziedzinami życia (jak np. sztuka) jednostka nie jest w stanie zrobić czegoś wyjątkowego, nowego, specjalnego. Najczęściej potrzebne są całe zespoły z podzielonymi rolami i zróżnicowanymi kompetencjami. Ale nawet w sprawach prostych i oczywistych, jak inicjatywa społeczna w jakiejś jednej konkretnej sprawie (chociażby sprzeciw wobec przystąpienia do ACTA, żądanie ratyfikacji Czytaj dalej…