Sianecki bije matkę a Morozowski córkę, czy na odwrót?

Czyli o odpowiedzialności za słowo każdego, a zwłaszcza dziennikarza. Wiem. Nieładny tytuł. I oparty na niesprawdzonych informacjach. A do tego zakończony znakiem zapytania, więc trudno nawet zarzucić nieprawdę. Tyle, że pewnie nikt tego nie zauważy. Bo ja nie prowadzę programu w telewizji o krajowym zasięgu. Za to każdy słyszy, co mówią redaktorzy Sianecki czy Morozowski w swoich programach. Nawet do tego, kto nie ogląda ich stacji, wiele dotrze. Jak nie wprost, to w postaci ugruntowanej opinii popartej słowami znanych dziennikarzy, nagradzanych i wyróżnianych.

A taki dziennikarz nie musi myśleć, co mówi. Czytaj więcej…

2 + 2 czyli o wdzięczności, dobrych ludziach, matematyce i prawdziwej Polsce

Pisałem wczoraj, że jestem wdzięczny i że propozycję Eli traktuję jako zobowiązanie. Ale w międzyczasie pojawiło się wiele różnych doniesień, enuncjacji i sensacyjnych wiadomości. Muszę więc kilka spraw wyjaśnić.

Internauci i dziennikarze są przejęci losem moich zobowiązań alimentacyjnych Czytaj więcej…

Zapluty gender reakcji – rozwinięcie

Jak się powiedziało a, to trzeba kontynuować. Jesteśmy mistrzami w wywoływaniu histerii. Czasami w słusznej sprawie, czasami w wątpliwej, czasami w złej. Oczywiście, dobrze jest osiągać słuszne cele i realizować szczytne idee. Tylko… czy cel uświęca środki?

Okazuje się, że nie jest łatwo dotrzeć do „szerokich mas” społeczeństwa. Bo niechętnie się skupiamy wokół idei. Ale jak ktoś wyrwie sztachetę z płota i ruszy do walki, to… „Kupą mości panowie, kupą! Kupy nikt nie ruszy…” No więc walimy kupą, masą, tłuszczą… w obronie Czytaj więcej…

Elita czy elyta? Obowiązki czy prawa?

Zdarza mi się spotkać przedstawicieli prawdziwej elity. Dobrze sytuowane rodziny, wielodzietne, wiele mówiące o wartościach, mieszkające w pięknych domach w atrakcyjnej okolicy. Najczęściej aktywnie działający w kręgach przykościelnych. Niosący pomoc i wsparcie sobie podobnym… Jednym słowem elita. Finansowa, moralna i nie wiem jaka jeszcze.

Oczywiście nie można mieć żalu do kogoś, że osiągnął w życiu więcej od innych. To wspaniałe, że są ludzie, którym się chce Czytaj więcej…

Kto mnie wołał czego chciał?

Kim jestem? Co mnie interesuję? Czym się zajmuję? Co mnie kręci? Gdzie bywam, co porabiam… Nie jest trudno dowiedzieć się takich rzeczy o każdym z nas z internetu. Ale… czy internet wprowadził tutaj jakąś nową jakość? Czy coś się faktycznie zmieniło?

Kiedyś wiadomo było gdzie się zgłosić, żeby się dowiedzieć – co się dzieje w naszej wsi, kto się wprowadził na osiedle, który sąsiad wrócił do domu później, kto z kim się pokłócił, kto kupił żonie prezent… Wiadomo było, która pani siedzi w oknie Czytaj więcej…

Mam dziecko i nie zawaham się go użyć!

Dostałem na facebooku zaproszenie na wydarzenie. Założyciel sugerował już w nazwie wydarzenia, że należy wykonać lincz na sędzim, który wydał postanowienie o doprowadzeniu do aresztu samotnej matki dwójki dzieci. Im więcej szczegółów na temat zdarzenia poznawałem, tym bardziej podnosiły mi się brwi ze zdziwienia. Chcemy być państwem prawa. Na pewno nie jesteśmy społeczeństwem prawa. Czy społeczeństwo nie uznające prawa, nie liczące się z prawem może się spodziewać Czytaj więcej…