Dumni z urodzenia?

Kto z Was, Drodzy Czytelnicy, pamięta, jak się urodził? Pamięta, jak dzielnie i mężnie pomagał matce w tym trudnym przedsięwzięciu? A potem wspierał rodziców w wychowaniu siebie na dobrego Polaka? Wierzę, że odnieśliście w tych przedsięwzięciach ogromne sukcesy i macie powody do dumy.

Duma z urodzenia to dosyć powszechne uczucie. Na tyle powszechne, że myśleli i pisali o nim najwięksi myśliciele i intelektualiści. Napisał o niej też Artur Schopenhauer, filozof urodzony w Gdańsku między pierwszym a drugim rozbiorem Polski. W książce „W poszukiwaniu mądrości życia. Parerga i paralipomena.” napisał on tak:

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny czytaj więcej…

A to Polska właśnie. A może dwie Polski?

Śledziłem obchody niepodległości w telewizji. Oczywiście, to nie to samo, co osobisty udział. Byłem zdany na dobór informacji i obrazów dokonany przez dziennikarzy. Sądzę jednak, że to, co zobaczyłem, było na tyle zbliżone do rzeczywistości, że upoważnia do ogólnego komentarza. Nie wiem, kto jest czemu winny, po czyjej stronie są zasługi. Być może dochodzenia policyjne i postępowania sądowe czytaj więcej…