¡No pasarán!, czyli język ma znaczenie

Jestem zwolennikiem feminatywów. Tak, wiem, zaraz usłyszę, że to często głupio brzmi. Premierka? Pilotka? Adwokatka? Ale przecież to tylko subiektywne odczucia wynikające z przyzwyczajeń lub ich braku. Dlaczego pilotka miałaby być bardziej kontrowersyjna, dzisiaj, niż pilot? Mało kto pamięta czapkę pilotkę, ale każdy ma co najmniej kilka pilotów do różnych urządzeń.

Język ma znaczenie, i dopóki nie uznamy w języku równości płci, nie osiągniemy tej równości w realu. Oczywiście, po drodze dojdzie do kilku zabawnych sytuacji i sporów. Ale rozstrzygnie je praktyka, czyli demokratycznie my wszyscy.

Ale przecież nie tylko feminatywy kształtują świadomość nas wszystkich. Od pięciu lat żyjemy czytaj więcej…

Prawda was wyzwoli, czy rzuci kłody pod nogi?

Znamy tę prostą formułkę chociażby z filmów. Najczęściej są to dramaty sądowe.

Ślubuję mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę.

Jeżeli chcemy coś w życiu osiągnąć musimy współpracować z innymi ludźmi. Poza zupełnie wyjątkowymi dziedzinami życia (jak np. sztuka) jednostka nie jest w stanie zrobić czegoś wyjątkowego, nowego, specjalnego. Najczęściej potrzebne są całe zespoły z podzielonymi rolami i zróżnicowanymi kompetencjami. Ale nawet w sprawach prostych i oczywistych, jak inicjatywa społeczna w jakiejś jednej konkretnej sprawie (chociażby sprzeciw wobec przystąpienia do ACTA, żądanie ratyfikacji czytaj więcej…