Mądrej głowie dość dwie słowie

Moje wpisy na blogu nie są pieprzne. Moje wywiady w mediach są niepełne. Moje wypowiedzi bywają mdłe i nie pociągają. Ciągle ktoś mi podpowiada – przywal im, powiedz kto, opowiedz co robili, przecież widziałeś, wiesz, nie masz sklerozy. Czytaj więcej…

Sianecki bije matkę a Morozowski córkę, czy na odwrót?

Czyli o odpowiedzialności za słowo każdego, a zwłaszcza dziennikarza. Wiem. Nieładny tytuł. I oparty na niesprawdzonych informacjach. A do tego zakończony znakiem zapytania, więc trudno nawet zarzucić nieprawdę. Tyle, że pewnie nikt tego nie zauważy. Bo ja nie prowadzę programu w telewizji o krajowym zasięgu. Za to każdy słyszy, co mówią redaktorzy Sianecki czy Morozowski w swoich programach. Nawet do tego, kto nie ogląda ich stacji, wiele dotrze. Jak nie wprost, to w postaci ugruntowanej opinii popartej słowami znanych dziennikarzy, nagradzanych i wyróżnianych.

A taki dziennikarz nie musi myśleć, co mówi. Czytaj więcej…

Misja, wizja i… halucynacja

Misja, ale jaka?
Wizja, ale czego?
Halucynacja, ale po co?

Kiedy szykowałem się do matury, w kinach królował film Rolanda Joffé z genialnymi rolami Roberta De Niro i Jeremy’ego Ironsa oraz z kultową muzyką Ennio Morricone. Misja. Dzisiaj często do mnie wraca to słowo. I myśl… co to właściwie jest misja?

Nieodmiennie moje myśli wracają do kapitana Mendozy. Czytaj więcej…

Mam prawo bronić rodzinę

Mam dosyć. Kłamstwa na mój temat szczujnia rozpowszechniała od marca 2015. W listopadzie 2015 ich natężenie się nasiliło. Przywykłem. Trudno mieć do kogoś pretensję o to, że jest kanalią. Kiedy moi współpracownicy zaczęli powtarzać i wspierać te kłamstwa, byłem mocno zdziwiony. Ale ponieważ nie robili tego wobec mnie, a za plecami, zakładałem, że może ktoś coś przekręcił.

Niczego nie podejrzewałem, kiedy w grudniu 2015 pewna bulwarówka napisała o moich alimentach. A trzeba było się zastanowić. Czytaj więcej…

2 + 2 czyli o wdzięczności, dobrych ludziach, matematyce i prawdziwej Polsce

Pisałem wczoraj, że jestem wdzięczny i że propozycję Eli traktuję jako zobowiązanie. Ale w międzyczasie pojawiło się wiele różnych doniesień, enuncjacji i sensacyjnych wiadomości. Muszę więc kilka spraw wyjaśnić.

Internauci i dziennikarze są przejęci losem moich zobowiązań alimentacyjnych Czytaj więcej…