Trzeba z żywymi naprzód iść – czyli ciszej nad tą trumną

Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
Nic dwa razy się nie zdarza.
Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Rzeka bez powrotów.

Można by bez końca wymieniać cytaty czy wręcz tytuły znanych i wybitnych dzieł, które mówią o tym, jak pozbawione sensu jest życie przeszłością. O tym, że liczy się przyszłość, a na przyszłość mamy wpływ wyłącznie przez teraźniejszość, bo przeszłości zmienić się nie da. Oczywiście propagandziści wszelkiej maści populizmów i totalitaryzmów wierzą, że można wymazać z historii jednych a umieścić w niej na trwałe innych. Pomniki, grobowce, krypty, celebracje, akademie i rauty. To wszystko działa tylko na chwilę. Bo kłamstwa tylko na chwilę mogą przykryć prawdę. „Prawda” Goebbelsa nie jest trwała i wymaga ciągłego podtrzymywania. Czytaj więcej…

Nie jestem członkiem Stowarzyszenia KOD

Szanowni Państwo, pisałem o tym już 26 lipca 2017 w tekście KOD – sztandar wyprowadzić! Jednak okazuje się, że do wielu osób ta informacja nie dotarła, więc pozwolę sobie powtórzyć. Tak, dokładnie 26 lipca 2017 roku zrezygnowałem ze wszystkich funkcji w Stowarzyszeniu Komitet Obrony Demokracji oraz z członkostwa w tym stowarzyszeniu. Pozwolę sobie również przypomnieć, że wcześniej, bo 27 maja 2017 roku zrezygnowałem z kandydowania na funkcję Przewodniczącego Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji.

Chciałbym przypomnieć powody moich decyzji. Bo rezygnacja z członkostwa w organizacji, którą od początku budowałem, nie była dla mnie łatwa. Zdecydowałem się jednak w przekonaniu, że to jedyna słuszna decyzja w zaistniałych okolicznościach, zaś kolejne dni, tygodnie i miesiące utwierdzają mnie jedynie, że nie popełniłem błędu. Czytaj więcej…

Europa, Parada Schumana, Marsz Wolności

Szanowni Państwo, są sprawy ważne i ważniejsze. Są też te absolutnie najważniejsze. W 14 lat po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nikt nie może zaprzeczyć, że wykonaliśmy dzięki uczestnictwu w tej wspólnocie wielki skok cywilizacyjny. Nie tylko przez pozyskane fundusze ale również dzięki kontaktom z innymi społeczeństwami, z nowoczesnymi technologiami, z kulturą i cywilizacją najlepiej rozwiniętych państw świata. Nasze członkostwo w tym elitarnym klubie to najwyższa racja stanu. Czy jest tu miejsce na osobiste animozje czy pielęgnowanie uraz? Albo na załatwianie prywatnych porachunków? Czytaj więcej…

Media wolne. Ale czy bezstronne i uczciwe?

W sierpniu 2016 portal oko.press wyśmiał moje twierdzenia na temat wpływu programu 500+ na rynek pracy w Polsce, a w szczególności na pozycję kobiet na tym rynku. Redakcja raczyła nawet oznaczyć swoją publikację znaczkiem Koziołka Matołka, oznaczonego opisem „Matołek za palnięcie głupstwa”. Czytaj więcej…

To co ja mam zrobić?

Przepraszam. Wiem, że nie wypada się zajmować samym sobą. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie powiedzieć, że zajmuję się tym, czym zajmują się główne media. Jestem więc w tym temacie raczej reaktywny. Nie narzucam Państwu siebie, ale daję się pociągnąć modzie mówienia o Kijowskim. Wielu powiedziało, co się wydarzyło. Ale co się powinno wydarzyć w przyszłości? Co ja powinienem zrobić? Czytaj więcej…

Odpowiedzialność elit

Po moim ostatnim tekście Ciemny lud nie kupuje powstała wątpliwość, co to jest elita. Bo z jednej strony dzisiejsza władza jest elitą, jako rozumiejąca i docierająca do wyborców, a z drugiej nie jest, bo dzieli. I druga wątpliwość, to czy można chama nie nazywać chamem a ciemnego ludu ciemnym ludem. Czyż białe nie jest białym, a czarne czarnym?

Obie te kwestie oczywiście wychodzą daleko poza obszar obiektywizmu. Czytaj więcej…

Ciemny lud nie kupuje

Ciemny lud, wzorzec chama, Polacy są głupi… tak mówią Ci, którzy lubią o sobie mówić, że są elitą. Ja tego nie kupuję. Wiem, jestem ciemny. Wiem, jestem zapewne chamem. Wiem, jestem głupi. Ale też wiem, że kto nie lubi swojej pracy i ludzi, z którymi pracuje, nie osiągnie w tej pracy sukcesów.

Naukowiec czy niezależny obserwator nie może używać określeń wartościujących. Obiektywny osąd nie pozwala na określenia typu „cham”, „głupiec”, „ciemny”. Czytaj więcej…

Misja, wizja i… halucynacja

Misja, ale jaka?
Wizja, ale czego?
Halucynacja, ale po co?

Kiedy szykowałem się do matury, w kinach królował film Rolanda Joffé z genialnymi rolami Roberta De Niro i Jeremy’ego Ironsa oraz z kultową muzyką Ennio Morricone. Misja. Dzisiaj często do mnie wraca to słowo. I myśl… co to właściwie jest misja?

Nieodmiennie moje myśli wracają do kapitana Mendozy. Czytaj więcej…

Wojna cywilizacji? Nie, to wojna postaw, celów i zachowań. Jaki będzie rok 2018?

Rok 2015 pokazał w Polsce ostatecznie, że „klasizm” – budowanie świata w oparciu o wyobrażenie, że ja wiem najlepiej, jestem przedstawicielem elity, reprezentuję prawdę obiektywną i wyższą moralność – ta postawa doprowadziła nas do ściany.

Rok 2016 pokazał, że kiedy mamy wspólne cele i wzajemnie się szanujemy, możemy zdziałać wielkie rzeczy. Że stanowimy siłę, z którą wszyscy muszą się liczyć. Czytaj więcej…

Rok przyjaźni – taki był 2017

Rok 2015 to był rok zaskoczeń. 1 marca opublikowałem swoje zdjęcie w spódnicy i tak zaczęła się ogólnopolska akcja „Razem przeciw kulturze gwałtu”. W 2015 zacząłem też chodzić na demonstracje. Moja pierwsza demonstracja to 8 marca i Manifa. Później 25 lipca „Polacy witają uchodźców”. Potem 10 października Marsz Nieprzyzwolenia – w sprzeciwie wobec kultury gwałtu, który współorganizowałem. Później 9 listopada – demonstracja antyfaszystowska pod hasłem „Witamy uchodźców”. Czytaj więcej…

Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat

Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.

Okres zbliżających się świąt, przesilenia zimowego, symbolicznej zmiany roku kalendarzowego, dni wolnych od pracy, spędzanych z rodziną – to czas skłaniający do refleksji i planów, wspomnień i postanowień. I czas życzeń.

Żyjemy w trudnych czasach. Trudnych zwłaszcza dla Polaków. Po ćwierć wieku dynamicznego rozwoju – zarówno w kategoriach gospodarczych jak i cywilizacyjnych oraz kulturowych – cofamy się do czasów minionych. Znowu rozważamy podstawowe wartości, o których już zapominaliśmy, bo tak były oczywiste. Czytaj więcej…

Mam prawo bronić rodzinę

Mam dosyć. Kłamstwa na mój temat szczujnia rozpowszechniała od marca 2015. W listopadzie 2015 ich natężenie się nasiliło. Przywykłem. Trudno mieć do kogoś pretensję o to, że jest kanalią. Kiedy moi współpracownicy zaczęli powtarzać i wspierać te kłamstwa, byłem mocno zdziwiony. Ale ponieważ nie robili tego wobec mnie, a za plecami, zakładałem, że może ktoś coś przekręcił.

Niczego nie podejrzewałem, kiedy w grudniu 2015 pewna bulwarówka napisała o moich alimentach. A trzeba było się zastanowić. Czytaj więcej…

Europejska Niebieska Linia

Komisja Europejska uruchomiła art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej. Nie wiadomo, czy ostatecznie sankcje zostaną wprowadzone. Ale sam fakt jest ważny. Dlaczego?

Wyobraźcie sobie, drodzy Czytelnicy, rodzinę. Ojciec bije matkę, gwałci córkę, syna gnębi psychicznie. Do tego większość czasu jest pijany. Ale rodzina to podstawowa komórka społeczna. Ojciec jest jedynym żywicielem rodziny. Więc trudno z nim walczyć. No bo pozbawić rodzinę utrzymania, rozbić rodzinę Czytaj więcej…

Niech Pan spojrzy, jaką mamy narrację!

Nie przestaje mnie inspirować Wojciech Młynarski. Pierwszy wywiad, jaki przeprowadziłem w życiu, przeprowadzałem właśnie z nim. Zakładaliśmy gazetkę lokalną pod tytułem „Róbmy swoje”. Dzisiaj chciałbym nawiązać do Sytuacji (wykonanie mistrza oraz tekst do Państwa dyspozycji). Utwór niezwykle aktualny. Tyle, że dzisiaj to nie sytuacja nas determinuje a narracja.

Narracja to powszechne przekonanie, że niezależnie od rzeczywistości, dowodów i ogólnie prawdy Czytaj więcej…

Do Wszystkich zainteresowanych, mało zainteresowanych i w ogóle niezainteresowanych! Oraz do redaktora Tomasza Sianeckiego!

Szanowny Panie Redaktorze!

Pozwalam sobie zaproponować wyjaśnienie wszystkich aspektów mojej „sprawy alimentacyjnej”. Może być w trybie osobistego spotkania. Dokumenty źródłowe, pomocne w wyjaśnieniu sprawy, znajdzie Pan pod adresem http://audyt.kijowski.net. Przydatne również może być postanowienie Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie w sprawie umorzenia postępowania w sprawie mojego rzekomego uchylania się od płacenia alimentów. Czytaj więcej…

Bynajmniej, elity do wymiany…

Mój przyjaciel z młodości doskonale udawał Papieża Jana Pawła II. Słowa, gesty, postawę. Robił to niemal tak dobrze, jak Maciej Stuhr udaje Gustawa Holoubka. Mój przyjaciel został księdzem. Dosyć wybitnym i mądrym. Kiedy w pierwszej połowie 2016 roku zapytałem go, czy nie zna księdza, który by mógł przyjść na demonstrację, może coś powiedzieć, odpowiedział — Miejsce, gdzie ksiądz ma mówić to ambona. Kościół nie może się mieszać do polityki. Ja mówię to, co ważne, z ambony. Posłuchałem. Mówił. Mądrze. Nie o polityce. Ale bardzo na temat.

W 1997 roku cała Polska huczała po dosyć w sumie niewinnym żarcie Marka Siwca i Aleksandra Kwaśniewskiego. Czytaj więcej…

Nie jest ważne, kto rządzi…

Pod jednym z moich wpisów na Facebooku pewna mądra pani, Władka Zubala, umieściła komentarz (pisownia oryginalna):

Nie ważne kto rządzi, tylko ważne jak! PIS nielegalnie zmienia ustrój Państwa, wbrew obowiązującej Konstytucji! To polska tragedia narodowa ! Kradnie się bezprawnie obywatelom ich prawa i zastrasza tych, co bronią swojej konstytucyjnej wolności!!! Teraz mamy pisowskie bezprawie i rządy autorytarne. Draństwo! Masakra!

Czytaj więcej…

Czego sobie życzę?

W związku z urodzinami otrzymuję w tych dniach wiele ciepłych słów. Odbieram mnóstwo serdeczności i życzliwości. A ostatnio, przy zdmuchiwaniu świeczek, kazano mi pomyśleć jakieś życzenie. No więc pomyślałem. I podzielę się z Państwem tym życzeniem. A kluczem jest nosorożec w ilustracji do tego wpisu.

Ten kamienny zwierz jest ze mną od 14 stycznia 2017 roku. Czytaj więcej…

Szczera, bezinteresowna…

Docierają do mnie echa burzliwych dyskusji na temat zrzutki zorganizowanej przez Elę Pawłowicz pod adresem https://zrzutka.pl/rzmhj3. I w sposób nieubłagany na pierwszy plan wypływa pewna refleksja. Dosyć dla mnie zaskakująca.

Komu najbardziej przeszkadza ta zrzutka? Czytaj więcej…

Trójca w jednym…

Karuzela nazwisk trwa. O rekonstrukcji rządu się nie rozmawia tylko się ją robi powiedziała pani Beata Szydło jeszcze w październiku. No i od tego czasu się o niej rozmawia, ale nie robi… To chyba dowód na nieskuteczność pani Premier. To może ją kosztować stanowisko. Kto za nią?

Morawiecki? A może Kaczyński? A… kogo to obchodzi? Czy ta zmiana cokolwiek zmieni? Czytaj więcej…