Ulica i zagranica czyli Zenon Kliszko wiecznie żywy

Główne hasła propagandy PiS są wprost wzorowane na hasłach propagandy PRL-u. 10 kwietnia 1968 roku Zenon Kliszko, najbliższy współpracownik Władysława Gomułki grzmiał z sejmowej trybuny, że posłowie Znaku kierowali swoją interpelację do „ulicy i zagranicy”. Władza ludowa, wprowadzona dzięki międzynarodowej współpracy a nawet presji i przemocy, obawiała się ulicy (czyli ludu) i zagranicy (czyli społeczności międzynarodowej). Brak logiki i zaprzeczenie deklarowanym ideałom są tutaj ewidentne.

Prawo i Sprawiedliwość deklarowało, że będzie słuchać ludzi oraz że umocni pozycję Polski na arenie międzynarodowej. I również, podobnie jak komuniści za czasów Gomółki, boi się „ulicy i zagranicy”. Czytaj więcej…

Trzeba z żywymi naprzód iść – czyli ciszej nad tą trumną

Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
Nic dwa razy się nie zdarza.
Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Rzeka bez powrotów.

Można by bez końca wymieniać cytaty czy wręcz tytuły znanych i wybitnych dzieł, które mówią o tym, jak pozbawione sensu jest życie przeszłością. O tym, że liczy się przyszłość, a na przyszłość mamy wpływ wyłącznie przez teraźniejszość, bo przeszłości zmienić się nie da. Oczywiście propagandziści wszelkiej maści populizmów i totalitaryzmów wierzą, że można wymazać z historii jednych a umieścić w niej na trwałe innych. Pomniki, grobowce, krypty, celebracje, akademie i rauty. To wszystko działa tylko na chwilę. Bo kłamstwa tylko na chwilę mogą przykryć prawdę. „Prawda” Goebbelsa nie jest trwała i wymaga ciągłego podtrzymywania. Czytaj więcej…

Idę dla Europy!

Od wielu dni trwają dyskusje i spory – jak świętować 12 maja 2018, Dzień . I im więcej jest tych dyskusji i kłótni, tym bardziej ginie sens tego świętowania. I sens wszelkich publicznych wystąpień tego dnia. Nie chcę się włączać w dyskusje kto jest mądrzejszy, kto ma lepszy plan, kto kogo próbuje oszukać albo strollować, kto z kim nie pójdzie, bo mu nie po drodze i kto pierwszy wymyślił a kto się wkręcił.

Ja idę najpierw do Miasteczka Schumana i na Paradę Schumana, które były organizowane wiele lat przed tym, jak przystąpiliśmy do Unii Europejskiej. Obywatele wyrażają tam swoje przywiązanie do wartości europejskich. Czytaj więcej…

Prowokacja

Szanowni Państwo,

Dotarła do mnie rozsyłana masowo po facebooku wiadomość. Przytaczam w oryginalnym brzmieniu (za słownictwo przepraszam):

Do pilnego i jak najszerszego rozpowszechniania: Pisdzielce szykują 4500 dodatkowych, nieumundurowanych psów. Będą mieli za zadanie wyłapywac demonstrantów, wciągać w jakieś kąty i ciasne ulice, i spuszczać łomot (bez liczenia się, czy ktoś zejdzie…)

Czytaj więcej…

Apolityczni? Na pewno nie dzisiaj!

Stały dylemat – jak się angażować, nie będąc uwikłanym. I refren powtarzany przez wielu – partie są złe, trzeba działać bez nich, wywalić wszystkie i stworzyć lepsze. Jako wyraz społecznych nastrojów, to ważne wypowiedzi. Ale jako plan działania bezsensowne.

Zacznijmy od tego, czym jest polityka. Najpełniejsza definicja to „troska o wspólne dobro”, „sztuka rządzenia dla wspólnego dobra”. Każdy, kto chce zadbać o jakiś „kawałek wspólnego dobra” i wypowiada się o tym, jak być powinno a jak nie – wchodzi do polityki. Czytaj więcej…

WRD – Wolność Równość Demokracja

27 miesięcy – od czasu przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość (partię nazwaną tak dla szyderstwa podobnie, jak pewna gazeta w ZSRR nazywała się Prawda) – to czas przyspieszonej obywatelskiej edukacji dużej grupy Polek i Polaków. Zaczęło się od oburzenia i zgorszenia. To, co wyprawiali rządzący po prostu nie mieściło się wielu z nas w głowach. Wyszliśmy masowo na ulice. Protestowaliśmy i próbowaliśmy się policzyć. Poznać się. Znaleźć w tłumie. Zaczęliśmy też się organizować u siebie. Bo zrozumieliśmy, że działać trzeba tam, gdzie mieszkamy, gdzie żyjemy, gdzie się spotykamy z sąsiadami, rodzinami, przyjaciółmi. Czytaj więcej…

Nie zatrzymamy zła

W lipcu 1990 roku jechałem do Tylawy koło Dukli. To był chyba 11 lipca. Solidarność Rolnicza zapowiedziała blokady dróg. Dwugodzinne. W całym kraju. Droga długa, uznałem, że po prostu będę miał przerwę w trasie. Bo odkładać podróży nie można było.

Zatrzymali nas gdzieś w dzisiejszym województwie Świętokrzyskim. Blokady były co kilkanaście kilometrów, więc na każdej góra kilkadziesiąt samochodów (środek dnia roboczego, blokady zapowiadane). Jedni kierowcy siedzieli w samochodach i spokojnie czekali. Inni poszli rozmawiać z blokującymi. Inni negocjować raczej niż rozmawiać. Czytaj więcej…

Niech żyje różnorodność!

W tych dniach spełniają się najczarniejsze sny w Polsce. Rządzący obudzili demony. Demony budzone przez rządzących wtedy, kiedy tracili grunt pod nogami. Ostatni raz uczynili tak Moczar i Gomułka w końcu lat 60-tych zeszłego stulecia. Dzisiaj budzą je Kaczyński, Żaryn, Brudziński i wielu innych. I jak wtedy, zatrudniają do czarnej roboty „uniesione słusznym gniewem masy ludowe”. Wtedy to był aktyw robotniczy. Dzisiaj to podobnie patriotyczni kibice, prawdziwi patrioci i wychwalający Hitlera pseudo-Polacy (Polak nie mógłby czcić pamięci Hitlera). Czytaj więcej…

Ciemny lud nie kupuje

Ciemny lud, wzorzec chama, Polacy są głupi… tak mówią Ci, którzy lubią o sobie mówić, że są elitą. Ja tego nie kupuję. Wiem, jestem ciemny. Wiem, jestem zapewne chamem. Wiem, jestem głupi. Ale też wiem, że kto nie lubi swojej pracy i ludzi, z którymi pracuje, nie osiągnie w tej pracy sukcesów.

Naukowiec czy niezależny obserwator nie może używać określeń wartościujących. Obiektywny osąd nie pozwala na określenia typu „cham”, „głupiec”, „ciemny”. Czytaj więcej…

5 lat rządów Tuska. Czyja to wina?

Wydaje się, że żyjemy w kraju demokracji parlamentarnej. Wybieramy swoich przedstawicieli, głosujemy na partie, mamy wpływ na to, kto nami rządzi. Wpływ? Możemy wybierać z tych, którzy się zgłoszą do wyścigu. Często jeszcze uzależniamy swój wybór od tego, kto ma szansę. Nie chcemy marnować swojego głosu. W dojrzałych demokracjach parlamentarnych układ partyjny jest w miarę ustabilizowany. U nas, mimo betonującej scenę partyjną ustawy o partiach politycznych, nadal pojawiają się nowe pomysły, nowe siły, nowe grupy, które chciałyby Czytaj więcej…