Twój głos – twój los!

Nie sądzę, żeby ten tekst przeczytał ktoś, kto nie zamierza iść na wybory. Nie będę więc przekonywał, że trzeba głosować. To oczywiste. Czytając i słuchając mam jednak cały czas nieodparte wrażenie, że wielu moich znajomych (bliższych lub dalszych) nie do końca rozumie, o co w tych wyborach chodzi oraz jak one działają.

Przed wyborami w 2015 roku apelowałem o egoizm. Nie pomogło. Wielu pięknoduchów uznało, że lepiej zrealizować swoje ideały w momencie głosowania niż zatroszczyć się o swoją przyszłość. Po czterech latach większość z nich nie ma już chyba takich dylematów. Świadczy o tym połączenie wszystkich sił lewicowych. Oczywiście, gdyby po stronie opozycji wystąpił jeden wspólny blok wyborczy – od lewicy do PSL – moglibyśmy uznać, że wszyscy politycy zrozumieli, co to znaczy odpowiedzialność za Polskę. czytaj więcej…

Elita czy elyta? Obowiązki czy prawa?

Zdarza mi się spotkać przedstawicieli prawdziwej elity. Dobrze sytuowane rodziny, wielodzietne, wiele mówiące o wartościach, mieszkające w pięknych domach w atrakcyjnej okolicy. Najczęściej aktywnie działający w kręgach przykościelnych. Niosący pomoc i wsparcie sobie podobnym… Jednym słowem elita. Finansowa, moralna i nie wiem jaka jeszcze.

Oczywiście nie można mieć żalu do kogoś, że osiągnął w życiu więcej od innych. To wspaniałe, że są ludzie, którym się chce czytaj więcej…

Wojna totalna czy totalny absurd?

Pokazałem moim znajomym śmieszne zdjęcie jednego z wiodących polityków. Wywołało to straszliwą burzę, masę obelg, darmowych diagnoz osobowości oraz poziomu inteligencji. Znajomy zaprosił mnie do rozmowy o GMO. Poprosiłem o argumenty – nie materiały marketingowe, ale wyniki badań, oficjalne opracowania, rzetelne analizy naukowców. Ściągnąłem na swoją głowę kolejną porcję obelg, impertynencji i epitetów. Dostarczone przeze mnie dokumenty zostały odrzucone. Powiedziano, że są one jedynie dowodem na wszechobecną korupcję. Przy okazji okazało się, że częściej w dyskusji pojawiają się nazwy partii politycznych czytaj więcej…

Czy prawda zawsze leży po środku?

Pamiętam jeszcze czasy, kiedy ludzie mieli poglądy. Czasem własne, czasem wynikające z zaleceń przewodniej siły narodu. Ale coś wiedzieli, argumentowali, spierali się, przekonywali. Nawet dziennikarze umieli się wyrazić swoje poglądy. A przynajmniej ocenić pewne zjawiska czy zachowania z pozycji etyki czy moralności. Dzisiaj jest inaczej. Wydaje się, że opanowało nas wszechobecne czytaj więcej…